Jak nie marnować jedzenia w święta? Ekspert radzi jak planować zakupy i wykorzystywać resztki żywności. Poznaj 5 przepisów

Marta Siesicka-Osiak
Marta Siesicka-Osiak
Co roku na świecie marnowane jest 1,3 miliarda ton żywności nadal nadającej się do spożycia.
Co roku na świecie marnowane jest 1,3 miliarda ton żywności nadal nadającej się do spożycia. gpointstudio/123rf
Udostępnij:
Tony jedzenia trafiają rocznie na polskie wysypiska śmieci. Za większością tych odpadów stoją gospodarstwa domowe, czyli my – konsumenci. Ilość marnowanego pożywienia wzrasta gwałtownie w okresie świąt. Ale można tego uniknąć! Ekspertka idei zero waste radzi, jak zaplanować zakupy i wykorzystać resztki pozostałe na świątecznym stole tak, aby przysłużyć się planecie i przy okazji zaoszczędzić pieniądze.

Spis treści

Marnowanie jedzenia w Polsce

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Ochrony Środowiska-Państwowego Instytutu Badawczego (IOŚ-PIB) i Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego, najwięcej żywności marnują jej konsumenci. Aż 60 proc., czyli blisko 3 miliony ton wyrzucanego jedzenia pochodzi z gospodarstw domowych.

– W Polsce w każdej sekundzie przez cały rok wyrzucanych do kosza jest blisko 153 kilogramy żywności w całym łańcuchu żywnościowym, a aż 92 kg w polskich domach. To tak jakby każdego dnia, przez cały rok, w każdej sekundzie Polacy tylko w swoich domach wyrzucali 184 bochenki chleba – wylicza Robert Łaba z IOŚ-PIB.

Eksperci bardzo nisko – na zaledwie 23,4 proc. – oceniają szanse Polski na to, aby do 2030 roku sprostała dyspozycji Parlamentu Europejskiego, w sprawie efektywnego gospodarowania zasobami m.in. ograniczenia marnowania żywności o połowę. Nasze szanse mogą jednak wzrosnąć, jeśli zaczniemy działać u podstaw i rozpoczniemy proces zmian od rozsądnego planowania zakupów i zapełniania naszych lodówek.

Planowanie sposobem na niemarnowanie jedzenia

Wszelkie działania na rzecz planety warto zaczynać od siebie. Małe gesty poszczególnych jednostek, zebrane w całość mogą bowiem przynieść spektakularne efekty. Początek zmian zaczyna się w naszej głowie, a następnie… podczas przygotowań do zakupów.

Jak mówi Sylwia Majcher – edukatorka ekologiczna, dziennikarka i autorka książek, przedświąteczne przygotowania to przede wszystkim prewencja, czyli troska o to, aby wszystkie składniki, jakie chcemy kupić na pewno były wykorzystane.

– Domową kuchnię warto potraktować jak najlepszą restaurację. Popularni kucharze przede wszystkim liczą: jaka będzie porcja dania, ile składników jest do niego potrzebnych, szacują ostateczny koszt potrawy. Te rachunki warto robić także w domowych kuchniach. I wzorem najlepszych kucharzy myśleć o tym, by wykorzystywać cały potencjał produktu oraz znaleźć zastosowanie także dla tych części, które zazwyczaj wyrzucamy do kosza. Gdy gotujemy czerwony barszcz, z pozostałym po nim buraków warto zrobić hummus, warzywne carpaccio czy sałatkę z orzechami i natką pietruszki – mówi Sylwia Majcher.

I dodaje, że sukces świątecznych przygotowań gwarantuje właśnie planowanie. Należy zacząć od spisania wszystkich pomysłów na potrawy, jakie zamierzamy przygotować, a ich ilość dostosować do liczby gości, którzy będą zasiadali z nami do świątecznego stołu.

– Jeśli mamy apetyt na 12 tradycyjnych dań, warto pamiętać, że jeśli każdy tylko spróbuje ich wszystkich, zje prawie 1,5 kilograma w czasie tej jednej Wigilijnej kolacji. Tymczasem sugerowana na co dzień porcja dania dla dorosłego człowieka waży od 300 do 500 g. Na bazie jadłospisu robimy listę potrzebnych składników, ale zanim pójdziemy z nią do sklepu, warto zrobić remanent w szafkach kuchennych. To idealny moment na porządki i wykorzystanie wszystkiego, co zalega w zgromadzonych zapasach – radzi edukatorka.

Zachęca także do tego, by przed świętami opróżnić zamrażarkę i przygotować ją na przyjęcie poświątecznych resztek. Dodaje, że w zaproszeniu dla gości można poprosić o to, by przynieśli swoje pudełka i zabrali jedzenie, jakie zostanie ze świątecznego stołu.

Dowiedz się więcej:

Jak wykorzystać resztki?

O ile resztki ze świątecznych dań nie są zbyt trudne do przetworzenia, o tyle resztki wigilijnych potraw często trafiają prosto do kosza. Sylwia Majcher ma jednak pomysł na to, co z robić jedzeniem pozostałym z wieczerzy wigilijnej:

  1. Zupy można z powodzeniem mrozić albo wekować. Takie przedłużenie terminu ważności jest dobre dla barszczu czy grzybowej.
  2. Kapusta może być bazą do zrobienia farszu do drożdżowych bułek. Gdy doprawimy farsz ostrzejszymi przyprawami, papryką wędzoną, kuminem rzymskim – będzie smakować będą zupełnie inaczej. Można dodać do niej sporo podsmażonej cebuli i wypełnić nią kruche ciasto. W formie takiej tarty też z sukcesem zmieni wizerunek.
  3. Ze śledzi można zrobić tatara, wystarczy je posiekać, dodać nieco suszonych pomidorów i natkę pietruszki. Jeśli były w oleju chętnie zanurzą się w marynacie – np. z żurawiną, orzechami i imbirem. To propozycja przystawki, która sprawdzi się na Sylwestra.
  4. Z ciast, jakie zostają można ukręcić trufle. Trzeba je nasączyć herbatą, dodać ulubionej konfitury i zblendować. Potem z powstałej masy wystarczy ukręcić niewielkie kulki i każdą obtoczyć w kakao, zmielonych orzechach czy wirówkach kokosowych.
  5. Owoce z kompotu z suszu można zmienić w dżem i smarować nim poranne gofry czy naleśniki.

– Najważniejsza, by nie traktować tych pozostałości, jak bezwartościowych resztek, tylko wartościowe składniki, które wciąż mają dobrego sporo smaku do zaoferowania – reasumuje.

Źródła:

ZOBACZ: Jak wybierać warzywa podczas zakupów? Je przechowywać, by zachować ich świeżość i wartości odżywcze?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strona Zdrowia
Dodaj ogłoszenie