20 g czekolady dziennie może pomóc twojemu zdrowiu. Polski naukowiec tłumaczy, dlaczego. Rośliny mają moc!

Gabriela Fedyk
Opracowanie:
Gorzka czekolada posiada wiele związków aktywnych, które mogą mieć potencjalne działanie prozdrowotne.
Gorzka czekolada posiada wiele związków aktywnych, które mogą mieć potencjalne działanie prozdrowotne. freepik/dr hab. Tomasz Kowalczyk/Uniwersytet Łódzki
Gorzka czekolada to nie tylko przyjemność dla podniebienia – może także wspierać organizm w walce z nowotworami i stanami zapalnymi. Naukowcy odkrywają coraz więcej prozdrowotnych właściwości ekstraktów kakaowca, wskazując na ich potencjał w terapii wielu chorób. Czy kakao jest dobre dla zdrowia? O korzyściach z jedzenia gorzkiej czekolady (i nie tylko) mówi dr hab. Tomasz Kowalczyk z Katedry Biotechnologii Molekularnej i Genetyki Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.

Spis treści

Czy kakao jest dobre dla zdrowia? Czekolada jako żywność funkcjonalna

Czekolada jest związana z człowiekiem od tysięcy lat. Pierwsze wzmianki o produktach kakaowca pochodzą z okresu około 1000 lat p.n.e. Wraz z rozwojem metod badawczych analizuje się je pod kątem właściwości prozdrowotnych. Badania pokazują, że mogą działać przeciwnowotworowo i przeciwzapalnie. Co więcej, lecznicze właściwości posiada nie tylko kakaowiec, ale również inne rośliny. Ich badanie może w przyszłości zaowocować zwiększeniem skuteczności stosowanych terapii.

– Zjedzenie około 20 g takiej czekolady dziennie może korzystnie wpłynąć na zdrowie – wskazuje dr hab. Tomasz Kowalczyk z Katedry Biotechnologii Molekularnej i Genetyki Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.

Gorzka czekolada posiada wiele związków aktywnych, które mogą mieć potencjalne działanie prozdrowotne. Są to m.in.:

  • polifenole,

  • antocyjany,

  • alkaloidy.

Gorzka czekolada jest też bogata w witaminy, głównie z grupy B oraz wiele pierwiastków takich jak żelazo, magnez czy miedź. Czekolada jest nazywana żywnością funkcjonalną. Jednak musi to być odpowiednia czekolada o zawartości miazgi kakaowej około 70 proc. i więcej.

20 g gorzkiej czekolady dziennie na zdrowie. Substancje pochodzące z kakaowca a nowotwory i stany zapalne

Związki biologicznie czynne mogą wpływać antyproliferacyjnie, czyli hamować podziały komórkowe, co jest bardzo ważne w chorobach nowotworowych. Mogą też działać proapoptotycznie. Apoptoza to programowana śmierć komórki. W komórce, która nie jest już w stanie dobrze funkcjonować, uruchamiane są mechanizmy mające na celu jej eliminację, by nie doszło np. do rozwoju choroby nowotworowej. Czasami te mechanizmy nie działają skutecznie i choroby się rozwijają. Jednak im więcej zainwestujemy w ochronę naszego organizmu i będziemy dostarczać np. z dietą związków działających ochronnie, to ryzyko rozwoju nowotworu czy innej choroby będzie znacznie niższe.

Wspomniane już polifenole zwalczają wolne rodniki, chroniąc nasze komórki. Może się to przełożyć na zmniejszenie stresu oksydacyjnego, czyli stanu, kiedy w organizmie krąży znaczna ilość niebezpiecznych rodników, negatywnie wpływających na funkcje i żywotność komórek, a w konsekwencji eliminację wielu chorób związanych z nowoczesnym stylem życia.

Jest wiele badań, które pokazują, że regularne spożywanie odpowiedniej ilości gorzkiej czekolady może polepszać wydolność fizyczną i funkcje poznawcze (szczególnie u osób starszych), czy obniżać ciśnienie krwi. Substancje pochodzące z kakaowca mogą być pomocne w walce z cukrzycą albo wysokim poziomem cholesterolu. Warto zwrócić uwagę na zawartość miazgi kakaowej – powinna ona wynosić minimum 60-70 proc. Zjedzenie około 20 g takiej czekolady dziennie może korzystnie wpłynąć na zdrowie.

Nauka wzmacnia prozdrowotne właściwości roślin

Bardzo często działania naukowe skupiają się na wzmacnianiu potencjału prozdrowotnego. Przykładem jest zastosowanie np. nanotechnologii. Nanocząsteczki, w których zamykane są związki biologicznie czynne, mogą przenikać albo akumulować się w pewnym miejscu i tam je dostarczać, jak również przedłużać ich stabilność czy uwalnianie w organizmie.

Naukowcy mogą też stworzyć mikronośniki, które pozwalają na preferencyjne akumulowanie terapeutycznych związków w zmienionej chorobowo tkance. Ogromnym problemem np. przy tradycyjnej chemioterapii jest to, że oddziałuje ona negatywnie na cały organizm. Dlatego pracuje się nad technologią selektywnego rozpoznawania chorobowo zmienionych komórek, by tam kierować lek. W opracowaniu takich terapii mogą pomagać związki pochodzenia naturalnego.

– Mówiąc o najnowocześniejszych rozwiązaniach, trzeba też wspomnieć o inżynierii genetycznej dającej dziś ogromne możliwości w biotechnologii roślin. Od wielu lat badam rośliny i widzę, że to jest nadal nieodkryta skarbnica wielu nowych związków biologicznie czynnych – mówi dr hab. Tomasz Kowalczyk.

Jak dodaje ekspert, obecnie dostępne są technologie, które pozwalają łączyć medycynę naturalną z najnowocześniejszymi osiągnięciami naukowymi. To połączenie może dać wiele dobrego.

Rośliny w służbie zdrowia

Dr Kowalczyk zajmuje się też innymi roślinami. Naukowiec bada ich właściwości i potencjalne korzyści dla zdrowia.

– Ostatnimi czasy swoją uwagę skupiłem na roślinie o nazwie strączyniec tępolistny (Senna obtusifolia). Badając ją, skupiłem się głównie na kwasie betulinowym. Wykazaliśmy zdolność ekstraktu z tej rośliny do walki z chorobami nowotworowymi, właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe – wymienia naukowiec.

Jak podkreśla badacz, nie zajmował się całą rośliną, lecz tzw. korzeniami włośnikowatymi, które są wynikiem infekcji bakteryjnej na roślinie.

– W warunkach in vitro już od wielu lat naukowcy stosują tę bakterię, która ma naturalną zdolność do przenoszenia swojego materiału genetycznego do genomu rośliny, więc jest dobrym narzędziem stosowanym w transgenezie (modyfikacji genetycznej, manipulacjach genetycznych) roślin – wyjaśnia ekspert.

Dr Kowalczyk tłumaczy, że zakażenie tej rośliny w warunkach laboratoryjnych było punktem wyjścia do tego, by spróbować modulować szlaki biosyntezy kwasu betulinowego, czyli przenosić dodatkowy gen, aby wzmocnić tę biosyntezę.

– Naturalnie jest ona realizowana na jakimś podstawowym poziomie, a my chcemy, by kultury roślinne w warunkach in vitro produkowały 20, 50 czy nawet 100 razy więcej bardzo cennego metabolitu. Naszym celem jest opracowanie wysokoproduktywnych kultur tkankowych – dodaje.

Rośliny w środowisku naturalnym muszą się chronić przed wieloma niekorzystnymi czynnikami (np. patogeny grzybowe, bakteryjne, zmiany środowiskowe), przez co ich potencjał jako źródła cennych związków biologicznie czynnych jest ogromny.

– Rośliny wytwarzają wiele związków, które do ich metabolizmu podstawowego nie są niezbędne. To są tak zwane metabolity wtórne, które są po to, by je chronić. To one są syntetyzowane w tych roślinach, a my właśnie z tego czerpiemy. Myślę, że jeszcze wiele pokoleń po mnie będzie pracowało nad tymi zagadnieniami i nie zostaną one wyczerpane – podsumowuje naukowiec.

Polecjaka Google News - Strona Zdrowia
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zdrowie

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na stronazdrowia.pl Strona Zdrowia