Zator płucny (zatorowość płucna) – objawy, leczenie i rokowania. Pierwsza pomoc i rozpoznanie zatoru płucnego mogą być kluczowe

Monika Felka
Kiedy z jakiejś przyczyny czynności płuc ulegają zaburzeniu, w niebezpieczeństwie znajduje się cały organizm. Jedną z przyczyn takiej sytuacji bywa zator płucny – zablokowanie tętnicy płucnej przez skrzep.
Kiedy z jakiejś przyczyny czynności płuc ulegają zaburzeniu, w niebezpieczeństwie znajduje się cały organizm. Jedną z przyczyn takiej sytuacji bywa zator płucny – zablokowanie tętnicy płucnej przez skrzep. Pornpak Khunatorn/GettyImages
Udostępnij:
Zatorowość płucna, inaczej zator tętnicy płucnej to zwężenie lub zamknięcie tętnicy płucnej prowadzący do niedokrwienia i uszkodzenia płuc. Ten niebezpieczny stan jest częstym powikłaniem zakrzepicy żylnej oraz COVID-19, ponieważ infekcja koronawirusem SARS-CoV-2 zwiększa ryzyko rozwoju zakrzepów krwi. Może ponadto stanowić rzadkie powikłanie szczepienia przeciw COVID-19. Wystąpienie zatorowości płucnej zagraża życiu, wymaga więc szybkiej diagnozy i leczenia. Dowiedz się, jakie objawy wywołuje zator płucny, kiedy może do niego dojść, co go powoduje oraz jakie są czynniki ryzyka i rokowania dla pacjentów.

Spis treści

Jak powstaje zator płucny?

Zator płucny najczęściej pojawia się jako manifestacja choroby zwanej zakrzepicą żył głębokich. Wówczas w żyłach dolnych partii ciała, najczęściej w okolicy podudzi, dochodzi do powstawania skrzeplin, które krwiobieg pcha w naturalnym dla siebie kierunku – do serca i płuc, gdzie odtleniona krew żylna ulega natlenieniu. Skrzepliny stają się masą zatorową, zwężającą lub całkowicie czopującą tętnicę płucną.

Inne przyczyny zatorowości płucnej mogą stanowić masy nowotworowe o charakterze mikro- lub makroskopowym, zatory tłuszczowe lub septyczne albo ciała obce: cewniki naczyniowe, rtęć, a nawet powietrze. Każda substancja gromadząca się w świetle naczynia, powodując zmniejszenie jego drożności, może stać się przyczyną zatoru płucnego.

Warto przeczytać również:

Zator płucny a zawał płuca – powikłania

Materiał zatorowy może ulec rozpuszczeniu przez obecne w organizmie lizyny. Jeżeli jednak tak się nie stanie, może dojść do niedodmy płuca, na skutek upośledzenia możliwości odprowadzania wydzieliny płucnej. Sytuacja taka grozi zapaleniem płuc, a w przypadku zakażonych skrzeplin – rozwojem ropnia.

Jeżeli zatorowi płucnemu towarzyszy niewydolność krążenia, może dojść do zawału płuca, czyli powstania martwicy wskutek zatrzymania przepływu krwi w naczyniach płucnych. Śmiertelność w wyniku zawału płuca jest stosunkowo niska przy wdrożeniu odpowiedniego leczenia, niemniej jednak jest to stan zagrożenia życia wymagający natychmiastowej i specjalistycznej pomocy medycznej.

Objawy zatoru płucnego i jego rozpoznanie

Najczęstszymi objawami zatorowości płucnej są:

  • duszności,
  • ból w klatce piersiowej, charakteryzowany jako długotrwały ucisk.

Ponadto mogą pojawić się:

  • ból ulokowany za mostkiem,
  • gorączka,
  • krwioplucie,
  • kaszel,
  • zasłabnięcie.

Jeżeli przyczyną zatorowości płucnej jest zakrzepica żył głębokich, występują także charakterystyczne dla niej objawy, takie jak zaczerwienienie, opuchlizna i tkliwość kończyny, w której gromadzi się materiał zakrzepowy.

Rozpoznania zatorowości płucnej lekarz dokonuje na podstawie wyników badań laboratoryjnych oraz obrazowych. Standardowo pierwszym wykonanym badaniem jest zdjęcie rentgenowskie płuc, które uwidoczni powiększoną sylwetkę mięśnia sercowego, niedodmę, obrzęk lub zawał płuca oraz ewentualny płyn w opłucnej.

Największe znaczenie diagnostyczne ma natomiast angiografia TK (angio-TK), czyli badanie naczyń krwionośnych w tomografii komputerowej, a inaczej spiralna tomografia komputerowa z podaniem kontrastu.

Inne stosowane badania obrazowe to EKG (elektrokardiografia), echokardiografia (inaczej UKG, echo serca) oraz badania żył takie jak arteriografia czy scyntygrafia perfuzyjna płuc.

Badaniem laboratoryjnym o największym znaczeniu w diagnostyce zatorowości płucnej jest oznaczenie stężenia fragmentów fibryny, tzw. D-dimerów. Jego prawidłowy wynik wyklucza świeży proces zakrzepowy.

W przypadku podejrzenia zatorowości płucnej pomocne okazuje się także wykonanie badania ultrasonografii dopplerowskiej. Jeżeli w jego wyniku zostanie rozpoznana zakrzepica żył dolnych, może to sugerować pochodzenie zatoru – natomiast terapia obu schorzeń wymaga wspólnego sposobu leczenia.

Przeczytaj również:

Zatorowość płucna jako powikłanie COVID-19

Zatorowość płucna jest częstsza w czasach epidemii COVID-19, ponieważ zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 zaburza procesy krzepnięcia krwi. U pacjentów z COVID-19 w większości przypadków wykrywana jest przy okazji wykonywania badań naczyń krwionośnych metodą angiografii TK w związku z nasileniem objawów infekcji układu oddechowego.

Większą śmiertelność stwierdzono u pacjentów z wysokim poziomem D-dimerów we krwi, co sugeruje, że zgony mogą być skutkiem komplikacji choroby zakrzepowo-zatorowej żył.

Powikłania w postaci zatorowości żylnej są częste u chorych poddawanych intensywnej terapii i dotyczą 20,6-27 proc. osób, jednak skala problemu wśród innych hospitalizowanych pacjentów nie jest znana.

Wykazano, że pacjenci z COVID-19 są 3-10 razy bardzie narażeni na rozwój zatorowości płucnej niż inni hospitalizowani chorzy, i to nawet wtedy, gdy ich stan nie jest poważny ani nie są unieruchomieni.

W jednym z badań zator płucny występował np. u ok. 14 proc. zakażonych już na etapie przyjęcia do szpitala. Według innych danych zator płucny stwierdzano u 8,3 proc. chorych z innych oddziałów. Problemem jest jednak fakt, że badania w jego kierunku nie są wykonywane standardowo.

Według prac opisanych na łamach „Radiology” zatorowość płucna występuje u 1 na 4 pacjentów szpitalnych z podejrzeniem tego stanu. Na konieczność wykonania badań w tym kierunku wskazuje poziom D-dimerów we krwi powyżej 1600 ng/ml, czyli 0,16 mcg/ml, a według innych badań – już ten przekraczający 0,05 mcg/ml.

Ponieważ szczepienie przeciw COVID-19 naśladuje infekcję koronawirusem w organizmie, również i ono może prowadzić do powikłań zatorowych. Przypadki te są rzadkie i stwierdzano je zwłaszcza w przypadku przyjęcia preparatów AstraZeneca i Johnson & Johnson.

Zobacz też:

Leczenie zatorowości płucnej

Najważniejszym zadaniem personelu medycznego jest usunięcie przyczyny niedrożności krążenia płucnego poprzez rozpuszczenie masy zatorowej. W tym celu stosuje się leki trombolityczne albo wspomaga farmakologicznie naturalny proces rozpuszczania skrzeplin poprzez obniżenie krzepliwości krwi (antykoagulantami, takimi jak warfaryna, acenokumarol czy anisindion). Jeżeli zator jest duży, a leczenie zachowawcze nie przynosi efektu, możliwa jest także interwencja chirurgiczna. Wykonuje się wówczas embolektomię – otwarcie tętnicy w celu usunięcia zatoru płucnego.

Innowacją jest połączenie metody inwazyjnej z zastosowaniem leków trombolitycznych – przezcewnikowa, niskodawkowa tromboliza wspomagana ultradźwiękami. Podawanie leków trombolitycznych bezpośrednio do skrzepliny pozwala znacząco zmniejszyć jego dawkę. Poprzez żyłę udową wprowadza się cewnik wyposażony w sondę emitującą fale ultradźwiękowe, a następnie podaje lek trombolityczny wprost do zablokowanych naczyń krwionośnych. Ultradźwięki rozluźniają strukturę skrzepliny, dzięki czemu lek trombolityczny łatwiej w nią wnika i powoduje jej rozpuszczenie.

Rokowania w przypadku wystąpienia zatoru płucnego

Śmiertelność w wyniku nieleczonej zatorowości płucnej wynosi około 30 proc., jednak prawidłowe rozpoznanie i wdrożenie odpowiedniego leczenia zmniejsza ryzyko do 2-18 proc. W przypadku ostrej zatorowości płucnej, prowadzącej do znacznego przeciążenia prawej komory serca śmiertelność sięga 20 proc. przypadków.

Wykonanie cewnikowania i podanie tą drogą niskich dawek leków trombolitycznych wiąże się z około 2-procentowym ryzykiem zgonu okołozabiegowego – znacznie niższym niż w przypadku krwawień wewnętrznych, będących skutkiem ubocznym przedłużonego podawania tych samych leków w sposób tradycyjny, wymagający wyższej dawki.

Zakrzepowość płucna obciążona jest dużym ryzykiem nawrotu, szczególnie gdy występują uwarunkowane genetycznie zaburzenia wykrzepiania.

Czynniki ryzyka zatoru płucnego

Wśród czynników ryzyka zwiększających prawdopodobieństwo wystąpienia zatoru płucnego należy w pierwszej kolejności wymienić wszystkie sytuacje sprzyjające powstawaniu i odkładaniu się skrzeplin. Jedną z nich jest długotrwałe unieruchomienie, które ma maiejsce na przykład po urazie, operacji lub przebytym zawale serca.

Czynnikiem ryzyka są w oczywisty sposób także żylna choroba zatorowo-zakrzepowa, żylaki oraz zakrzepowe zapalenia żył. Jeżeli wystąpił już epizod zatorowy – niezwykle ważna jest profilaktyka przeciwzakrzepowa, zarówno farmakologiczna, jak i związana z odpowiednim nawykami zdrowotnymi (przede wszystkim właściwe nawodnienie oraz umiarkowana aktywność fizyczna), a także – w przypadku tendencji do schorzeń żył kończyn dolnych – stosowanie specjalnych skarpet uciskowych, które wspomagają krążenie.

Jednym z pośrednich czynników ryzyka wystąpienia zatoru płucnego jest także występowanie zespołu antyfosfolipidowego – niezapalnej choroby tkanki łącznej, związanej z obecnością przeciwciał antykardiolipinowych. Zespół antyfosfolipidowy może aktywować kaskadę krzepnięcia i utworzenie zakrzepicy w każdym naczyniu krwionośnym. Wysokie jest także prawdopodobieństwo wystąpienia zatoru płucnego u osób zmagających się z nowotworem.

Zakrzepica rozwija się początkowo nie dając żadnych objawów i prowadzi do rozwoju żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej, czyli zakrzepicy żył głębokich lub powierzchownych (zapalenia żył) oraz zatorowości płucnej. Powstające w jej przebiegu skrzepliny krwi mogą przedostać się do serca lub płuc doprowadzając do nagłej i natychmiastowej śmierci.Sprawdź, jakie czynniki mogą doprowadzić do rozwoju zakrzepicy żylnej i co możesz zrobić, aby uchronić się przed tą groźną chorobą. Na wiele z nich masz duży wpływ!Zobacz kolejne slajdy, przesuwając zdjęcia w prawo, naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Od czego powstają zakrzepy krwi? Sprawdź 15 czynników ryzyka...

Źródła informacji nt. COVID-19:

ZOBACZ: W cieniu COVID-19 „tli się” epidemia wirusa RSV. Atakuje płuca dzieci, a lekarstwa brak. Ekspert: Tomasz Szatkowski, pediatra, kierownik oddziału dziecięcego szpitala wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie