Poprawka 171 odrzucona: zamienniki mleka bez cenzury w UE! Produkty roślinne są proekologiczne i coraz popularniejsze nie tylko wśród wegan

Anna Rokicka-Żuk
Anna Rokicka-Żuk
Zamienniki mleka krowiego nie mogą nazywać się mlekiem, lecz poprawka 171 miała wprowadzić jeszcze większe ograniczenia
Zamienniki mleka krowiego nie mogą nazywać się mlekiem, lecz poprawka 171 miała wprowadzić jeszcze większe ograniczenia LisaRedfern/pixabay.com
Parlament europejski odrzucił poprawkę nr 171, która miała wprowadzić ograniczenia dla żywności roślinnej. Sama UE promuje zrównoważoną gospodarkę i zdrowy tryb życia, stąd projekt ustawy wywołał falę krytyki. Stopniowe odchodzenie od produktów zwierzęcych to ważny globalny trend, istotny również w Polsce. Rodacy chcą jeść zdrowiej i coraz częściej sięgają po roślinne alternatywy nie tylko dla mięsa, ale też mleka, sera, masła czy jajek. Teraz mogą odetchnąć, bo cenzura nazewnictwa produktów wegańskich nie ograniczy ich dostępności ani rozwoju rynku, który w kraju jest równie dynamiczny, co na świecie.

Odrzucona poprawka 171, czyli zmiany przepisów UE odnośnie produktów roślinnych

Losy branży produktów roślinnych ważyły się od października 2020 roku, gdy do rozporządzenia UE 1308/2013 zgłoszono projekt poprawki nr 171. Dotyczyła ona terminologii odnoszącej się do zamienników nabiału i ograniczała możliwość używania nazw, określeń, dobrowolnych oświadczeń producentów oraz opisów wykorzystujących skojarzenia żywności roślinnej z produktami mleczarskimi.

Zabronione miało być używanie słów takich jak „w stylu”, „alternatywa”, „zamiennik”, „smak” czy „o smaku” wraz z nazwami wyrobów mlecznych, a nawet stosowanie wyrazów „maślany” czy „śmietankowy”.

Taka cenzura znacznie utrudniałaby klientom identyfikację i wybór produktów wegańskich, a dla ich producentów oznaczałaby trudności w komunikacji z konsumentami nie tylko na opakowaniach, ale również w ramach promocji żywności roślinnej.

Już wtedy jednak europosłom nie udało się wprowadzić poprawki nr 165, według której zabronione miało być używanie określeń zamienników mięsa zawierających słowa „burger”, „kiełbasa” czy „stek”.

Niefortunna poprawka 171, która stoi w sprzeczności nawet z unijnymi założeniami, została odrzucona 25 maja 2021 roku przez Parlament Europejski, Radę Europejską i Komisję Europejską.

Nie były to pierwsze próby wprowadzania ograniczeń dla branży. Już wcześniej zabroniono stosowania na opakowaniach produktów wyrażeń takich jak „mleko sojowe,” „ser wegański” czy „masło roślinne”.

Restrykcje tego typu są przejawem działań lobby mlecznego i mięsnego, stojąc w sprzeczności z unijnymi założeniami, m.in. strategią zrównoważonego systemu żywnościowego „Od Pola do Stołu” („From Farm to Fork”) czy Zasadą Proporcjonalności, zgodnie z którą podejmowane środki muszą w jak najmniejszym stopniu ograniczając realizacje innych interesów podmiotów i ich prawa. Wprowadzenie poprawki 171 groziło też powstaniem niejednoznaczności przepisów.

W Polsce też planowano swego czasu wprowadzenie przepisów godzących w interesy konsumentów, w tym osób uczulonych na mleko i z nietolerancją laktozy. Planowane w 2018 r. podniesienie podatku VAT na napoje roślinne niebędące sokami z 5 do 23 proc. nie weszło jednak w życie.

Nie każdy pije mleko – oprócz alergii i nietolerancji pokarmowej powodem jego unikania bywa też dieta z założenia bezmleczna, np. wegańska czy w stylu paleo, której zwolennicy jedzą tylko to, po co sięgali ponoć nasi przodkowie. Coraz więcej osób ma też świadomość warunków hodowli krów mlecznych, związanych z nią zagrożeń zdrowotnych oraz wad samego mleka. Oprócz niezaprzeczalnych zalet ma ono bowiem również swoje ciemne strony.Konsumpcja mleka krowiego, zwłaszcza w nadmiarze, zwiększa zagrożenie rozwojem insulinooporności i cukrzycy typu 2, nasila objawy trądziku pospolitego i różowatego, zaburza gospodarkę kwasowo-zasadową w organizmie, często powodując ujemny bilans wapnia, a w związku z zawartością szkodliwych związków (m.in. hormonów krowich, leków i zanieczyszczeń) sprzyja niektórym rodzajom nowotworów, m.in. prostaty u mężczyzn i jajnika u kobiet.Zamiast klasycznego białego napoju poleca się mleczka roślinne, nazywane też napojami (ale nie mlekiem, bo określenie to jest zarezerwowane dla wydzieliny gruczołów mlecznych ssaków). Powstają zwykle przez rozdrobnienie z wodą surowca, jakim są orzechy i nasiona, i oddzielenie jego nierozpuszczalnych części od roztworu. Z tego powodu dostępne w sklepach napoje roślinne zawierają tylko część związków z produktu wyjściowego. Kaloryczność i wartość odżywcza mleczek zależy od ich składu, który jest inny u każdego producenta i zależy nie tylko od zawartości surowca, ale też zastosowanych dodatków. Większość ma poniżej 0,5-1 proc. białka i śladowe ilości błonnika, a jeśli jest źródłem witamin A i D, są to składniki dodane – najczęściej razem z zagęstnikami, związkami słodzącymi i substancjami, które działają niekorzystnie na organizm, jak np. fosforany (warto więc wybierać napoje z możliwie krótkim składem). Napoje roślinne wciąż zapewniają jednak korzystne związki!Rodzajów mleczek roślinnych wciąż przybywa, warto więc wiedzieć, czym się różnią i jakie mają zalety i wady, a także jak w 2 minuty przyrządzić taki napój w domu.

Co zamiast mleka? Polecamy 10 najlepszych mleczek roślinnych...

Produkty roślinne coraz popularniejsze w Polsce

Roślinny trend dotyczy obecnie większości krajów rozwiniętych i jest widoczny również w Polsce. Świadczy o tym nie tylko rosnący wybór produktów wegańskich, ale także zainteresowanie nimi wśród nabywców.

Według danych IQS z kwietnia 2020 roku mięsa nie je lub ogranicza jego spożycie ok. 43 proc. mieszkańców Polski. Z kolei majowy sondaż ankietowy przeprowadzony przez Panel Ariadna wykazał, że jego ilość w diecie stara się zmniejszyć 38,5 proc. „mięsożerców”. Powodem takich starań jest głównie troska o zdrowie.

Zmieniając swoje przyzwyczajenia, rodacy częściej sięgają po produkty roślinne, w tym gotowe zamienniki typowych wyrobów odzwierzęcych. Pokazują to wyniki badania ankietowego nawyków żywieniowych Polaków podczas tegorocznej epidemii, przeprowadzonych w czerwcu dla firmy Upfield przez Market Research World.

Na pytanie o zmianę zachowań aż 24,5 proc. osób odpowiedziało, że je mniej mięsa, natomiast 9,7 proc. zadeklarowało, że spożywa mniej nabiału.

Wzrosło też zainteresowanie produktami roślinnymi, bo prawie 33 proc. pytanych o to uczestników badania wskazało na zamienniki mięsa, 28,5 proc. sięgało po mleczka roślinne, 24,8 proc. wybierało bezmleczne alternatywy sera, a 17,7 proc. postawiło na margaryny.

Przeczytaj więcej na temat:

Polacy jedzą coraz mniej mięsa

Z roku na rok zjadamy coraz mniej produktów mięsnych. Chociaż lipcowy raport Głównego Urzędu Statystycznego ujawnił rewelacyjne dane na temat 20-procentowego spadku spożycia mięsa w Polsce, podane liczby były błędne.

Według dostarczonego wkrótce sprostowania jego konsumpcja w 2019 roku wynosiła 61 kg na osobę rocznie i od 2018 r. zmalała o 2,24 procent. To i tak dobrze, bo trend ten jest ostatnio stały.

Ograniczanie konsumpcji mięsa jest zgodne z zaleceniami Instytutu Żywności i Żywienia, według którego maksymalna dawka tego produktu w diecie korzystnej dla zdrowia to zaledwie 500 g tygodniowo. Tymczasem po przeliczeniu danych statystycznych wychodzi, że przeciętny Polak spożywa w tygodniu porcję przekraczającą 1,1 kg!

W 2019 r. zmniejszyło się także spożycie mleka (o 2,4 procent), ale wzrosła konsumpcja serów i twarogów (o 2,3 proc.). Z uwagi na zawartość laktozy i alergizujących białek, które nie są dobrze tolerowane przez rosnący odsetek społeczeństwa, napój ten coraz częściej zastępowany jest mleczkami roślinnymi. Z powodzeniem można zabielać nimi kawę czy używać ich do przygotowania śniadaniowych płatków.

Coraz więcej mówi się o szkodliwości mięsa, a dietetycy zalecają, by zmniejszyć jego dawki do 0,5 kg tygodniowo (a maksymalnie 80 g dziennie), przy czym ilość ta dotyczy porcji przed obróbką termiczną. W porównaniu z tradycyjnym jadłospisem zbilansowana dieta roślinna obniżać zagrożenie rozwojem chorób serca, cukrzycy i nowotworów. Pomaga pozbyć się nadwagi i utrzymać szczupłą sylwetkę, a także poprawia komfort pacjentów z chorobami zapalnymi jelit.Osoby, które nie chcą lub nie mogą całkiem rezygnować z mięsa, mogą zrobić to częściowo, stosując dietę fleksitariańską, która nosi też nazwę semiwegetariańskiej – ona także przynosi korzyści dla zdrowia! Ważne jednak, by wykluczone produkty zwierzęce zastępować mądrze roślinnymi, co pozwoli zapewnić sobie odpowiednie dawki niezbędnych składników. Sprawdź, jakie produkty najlepiej zastąpią mięso w klasycznych daniach z jego udziałem, i ile zapewnią przy tym białka i żelaza!Podane ilości dotyczą porcji 100 g produktu surowego lub bez dodatków.

Najlepsze zamienniki mięsa – 10 polecanych produktów bogatyc...

Wegetarianizm i weganizm w modzie

Po produkty roślinne, które nie zawierają mięsa, mleka ani jajek, sięgają nie tylko weganie, ale też wegetarianie i osoby z nietolerancjami i alergiami pokarmowymi czy innymi wskazaniami medycznymi.

Według Panelu Ariadna w 2019 roku wegetarianie stanowili 6,6 proc. dorosłych mieszkańców Polski, a weganie – 1,8 procent, natomiast 3,8 proc. deklarowało, że zmniejszając spożycie mięsa jada więcej ryb.

Z kolei dane firmy Mintel, które również dotyczą ubiegłego roku, w grupie wiekowej 18-34 lata mięso wyklucza z diety co dziesiąta osoba. Trend ten idzie do nas z Zachodu i jest szczególnie nasilony u naszych sąsiadów zza Odry.

Zmiany te widać też w wynikach wyszukiwań w Google. Zainteresowanie weganizmem jest w tym roku rekordowe, a na wiodącej pozycji znajduje się Wielka Brytania, gdzie liczba zapytań o niego wzrosła od 2014 roku ponad czterokrotnie.

Czym zastąpić jajka w popularnych potrawach? Jeśli unikasz jaj kurzych, wciąż możesz przygotować bezy, majonez czy roślinną wersję jajecznicy!Sprawdź 13 naturalnych zamienników jajek kurzych i ich zastosowania kulinarne!Zobacz kolejne slajdy, przesuwając zdjęcia w prawo, naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Co zamiast jajek? Polecamy 13 naturalnych zamienników jaj ku...

Jakość produktów dla wegetarian i wegan

Dobrej jakości produkty roślinne stanowią nie tylko kulinarne alternatywy dla mięsa czy mleka, ale też zamiennik dietetyczny. Oznacza to, że powinny dostarczać składniki, które normalnie występują w ograniczanych produktach. To przede wszystkim białko, którego w żadnej diecie nie może brakować. Według zaleceń piramidy żywieniowej IŻŻ produkty zwierzęce trzeba zastępować tymi strączkowymi. W roli najlepszych zamienników sprawdzą się ponadto produkty na bazie orzechów i pestek.

Na polskim rynku dostępne są wyroby o różnej jakości i składzie. Wśród nich nie brakuje również tych niezdrowych, pełnych cukru, przetworzonych tłuszczów i dodatków do żywności.

Szukanie znaku V-Label, którym oznacza się produkty odpowiednie dla wegetarian i wegan, czy podobnych symboli, nie zastąpi więc czytania składu i sprawdzania zawartości podstawowych składników odżywczych.

Białko roślinne jest korzystne dla zdrowia i wspiera utrzymanie prawidłowej masy ciała. Według zaleceń powinno być składnikiem codziennej diety. Włączenie do posiłków większej ilości roślinnych źródeł protein nie jest przy tym trudne, jeśli do dyspozycji ma się tyle pysznych produktów.Sprawdź 15 najbardziej polecanych źródeł roślinnego białka, które posmakują nie tylko weganom!Zobacz kolejne slajdy, przesuwając zdjęcia w prawo, naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Gdzie jest białko roślinne? Najlepsze produkty bogate w biał...

Korzyści zdrowotne z bardziej roślinnej diety

Jadłospis zawierający więcej produktów roślinnych, a mniej zwierzęcych, pomaga w profilaktyce chorób cywilizacyjnych.

Według najnowszych badań, w których uwzględniono zbierane przez 16 lat dane od 400 tys. osób, zastąpienie mięsa i nabiału roślinnymi alternatywami zmniejsza ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych o jedną trzecią.

Redukcja konsumpcji samego czerwonego mięsa na rzecz orzechów i pestek oznacza prawdopodobieństwo rozwoju choroby wieńcowej serca mniejsze o 30 procent.

Korzyści zapewnia już nawet ograniczenie jedzonych ilości mięsa o 3 procent, bo pozwala zmniejszać zagrożenie przedwczesnym zgonem z powodów kardiologicznych o jedną dziesiątą. Nie trzeba przy tym wymieniać mięsa na orzechy, bo równie dobrze można sięgać po większe ilości produktów zbożowych, w tym dobrej jakości chleba i makaronów. W ten sposób zagrożenie przedwczesną śmiercią ze wspomnianych powodów spada o jedną czwartą!

Zmniejszenie konsumpcji produktów zwierzęcych to również ochrona przed rakiem. W porównaniu z osobami jedzącymi mięso, weganie chorują na nowotwory o 19 procent, a wegetarianie – o 11 procent rzadziej. Ważą też średnio o 15 proc. mniej, a kobiety są lżejsze nawet o 10-12 kilogramów!

Zmniejszenie spożycia produktów odzwierzęcych to również korzyści dla środowiska naturalnego. Obliczono, że gdyby na świecie zaprzestano jedzenia mięsa, do 2050 roku umarłoby 8 milionów ludzi mniej, emisja gazów cieplarnianych zmniejszyłaby się o 2/3, a oszczędności związane z opieką medyczną i zmianami klimatu sięgnęłyby 1,5 kwintyliona, czyli miliona milionów dolarów.

Różnicę robi nawet jeden dzień bez mięsa! Jak podaje na swoich opakowaniach Heura, producent jego zamienników (za Greenpeace), to oszczędność:

  • wody mieszczącej się w 5 276 200 basenach olimpijskich,
  • emisji spalin równowartych 5 214 434 objazdom wokół kuli ziemskiej,
  • zboża o wadze 431 378 samolotów.

Może by więc choć trochę zmienić dietę?

Czy wiesz, które produkty jeść częściej, ograniczając mięso i inne produkty odzwierzęce? Sprawdź, rozwiązując nasz QUIZ: CO MA WIĘCEJ BIAŁKA!

ZOBACZ: Diety roślinne najlepiej wspomagają utratę tkanki tłuszczowej i łagodzą napady głodu!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
www.i.Bialystok.pl

Wolę weganizm=wzmacnia orga(ni)zm:) "Pij mleko=będziesz kaleką"! Jest zdrowe dla bydła, nie ludzi! Przestano reklamować tran przez raka i impotencję, koniec z mlekiem! Jest zdrowe dla bydła, nie ludzi, tym bardziej dorosłych a nie dzieci mleko w żołądku tworzy kazeinę- klej stolarski, powoduje osteoporozę, odwapnia, niszczy stawy i kości ! Mleko krowy jest dobre dla bydła, kozy dla kóz itp. mleko ludzkie jest zdrowe dla ludzi, kiedy są dziećmi. Najwięcej chorych na osteoporozę jest tam, gdzie spożywano najwięcej mleka. W Japonii gdzie nie spożywa się mleka, jest też niewielu chorych na osteoporozę. „Falę krytyki wobec mleka wywołała wydana w 1996 r. w USA książka "Mleko – cichy morderca". Autor, hinduski medyk Nand Kishare Sharma, propagator weganizmu, przekonywał, że idealnym posiłkiem dla człowieka są orzechy i kiełki, a mleko tylko sprzyja nękającym współczesną cywilizację chorobom, zwłaszcza schorzeniom serca. Już wtedy rzesze ludzi zaczęły wierzyć, że mleko to trucizna. Przeciwników mleka zaczęło przybywać jeszcze szybciej po publikacji uczonych z Harvard School of Medicine. W 2006 r. wykazali oni, że bardzo wysokie spożycie nabiału, czyli ponad 7,5 szklanek mleka dziennie, może sprzyjać zachorowaniu na raka jajnika i prostaty. Pod wpływem tych informacji w 2008 r. dr Robert M. Kradjian, dawny współpracownik dr. Oski, napisał swój "Mleczny list". Wyjaśnia w nim, że mleko, oprócz nowotworów narządów rodnych i piersi, wywołuje także cukrzycę insulinozależną, długotrwałe alergie, wysypki, zapalenie jelita grubego i zatok. Przyczynę tych dolegliwości tłumaczy w prosty sposób: "Ze wszystkich ssaków jedynie ludzie kontynuują picie mleka poza okresem niemowlęcym" – czytamy w "Mlecznym liście". Stąd wniosek, że organizmy dorosłych ludzi są całkowicie nieprzystosowane do trawienia tej substancji.”

Mleka pije się mało w Afryce, prawie nie pije w Chinach i Japonii. - W samym tylko Kioto żyje czterysta osób, które ukończyły sto cztery lata życia. To ponad dwa razy więcej niż w całych Stanach Zjednoczonych - wyjaśnia Eugeniusz Zbigniew Siwik. - Ci ludzie są długowieczni, bo nie znają smaku mleka. Zdrowie na sercu. Najwięcej piją mleka Amerykanie i Finowie. I tam notuje się najwięcej przypadków chorych na serce i cukrzycę. W Polsce mleko stało się towarem politycznym. Sloganem "Szklanka mleka dla każdego ucznia" rząd Leszka Millera postanowił zdobyć poparcie społeczne. I mleko zagościło w szkołach na dobre. - Podawanie dzieciom w wieku szkolnym mleka skazuje je na choroby i cierpienia - zapewnia Eugeniusz Zbigniew Siwik. - Mamy jak w banku, że w przyszłości wiele z nich będzie zawałowcami. A zbuntowany lekarz Tomasz Nocuń dodaje, że trudno mu uwierzyć w szlachetne intencje pomysłodawców akcji "Pij mleko". - Stworzono wielką reklamową machinę, która napędzać ma jedynie koniunkturę dla firm mleczarskich - twierdzi

Mleko -jeśli jednak pije się go za dużo, to może utrudniać wchłanianie żelaza w organizmie i być przyczyną anemii – ostrzegają naukowcy. Debaty na temat zdrowotnych korzyści mleka trwają od dawna, a kontrowersji wciąż przybywa. Choć jedni lekarze zachęcają do jego picia, podkreślając wartości odżywcze inni ostrzegają, że mleko w nadmiarze może też szkodzić, zwłaszcza zdrowiu dzieci. Z badań wynika, że mleko choć dostarcza witaminy z grupy B, witaminę D, A i K oraz sole mineralne jak: wapń, fosfor, potas, sód, magnez to jednocześnie utrudnia wchłanianie żelaza z innych pokarmów. Pierwiastek ten jest ważnym składnikiem czerwonego barwnika krwi (hemoglobiny), który wiąże tlen z wdychanego powietrza i dostarcza go do wszystkich tkanek. Gdy jest go za mało, organizm nie działa prawidłowo, a dziecku grozi anemia. Dlatego pediatrzy zalecają by dzieci do pierwszego roku życia nie piły mleka krowiego, ale były żywione mlekiem matki lub mieszankami mlecznymi wzbogaconymi w żelazo.

Dodaj ogłoszenie