Krótkowzroczność to najczęstsza wada wzroku u dzieci. Nietrudno ją przegapić, a trzeba jak najszybciej leczyć – ostrzega ekspert

Anna Rokicka-Żuk
Anna Rokicka-Żuk
Wzrok dziecka trzeba regularnie badać, a w przypadku wady należy też odpowiednio często wymieniać okulary na takie, które zapewnią prawidłowe widzenie
Wzrok dziecka trzeba regularnie badać, a w przypadku wady należy też odpowiednio często wymieniać okulary na takie, które zapewnią prawidłowe widzenie serezniy/123RF
Udostępnij:
Problemy ze wzrokiem dotykają coraz młodszych osób, a u dzieci często pozostają niezauważone. Najczęściej występuje krótkowzroczność, która z czasem się pogłębia i nie pozostaje bez wpływu na przyszłość młodych ludzi. Jak rozpoznać tę wadę wzroku u malucha i jak ją leczyć? O przyczynach i skutkach problemu, wpływie pandemii dla nasze widzenie, profilaktyce i nowoczesnych metodach leczenie krótkowzroczności u dzieci mówi optometrystka Sylwia Kijewska

Krótkowzroczność to wada wzroku diagnozowana aż u 62 procent polskich dzieci. To m.in. skutek pandemii COVID-19, gdy w związku z ograniczaniami byliśmy zmuszeni skupiać wzrok głównie w bliskich odległościach i ze wzmożoną intensywnością wpatrywaliśmy się w ekrany urządzeń elektronicznych.

W jaki sposób i dlaczego rozwija się krótkowzroczność u dzieci? Jak rozpoznać jej objawy, czym grozi i jak skutecznie leczyć problem u najmłodszych opowiada optometrystka Sylwia Kijewska.

W jaki sposób wykrywa się krótkowzroczność u najmłodszych?
Sylwia Kijewska: krótkowzroczność u dziecka można stwierdzić w czasie wizyty u specjalisty ochrony wzroku, który po badaniu okulistycznym będzie mógł zdiagnozować wartość wady i zarekomendować najodpowiedniejsze metody leczenia.

Badania kontrolne warto robić minimum raz w roku, ale ich częstotliwość powinna być większa w przypadku osób, które już mają stwierdzoną wadę wzroku. Jeśli jednak podejrzewasz, że twoje dziecko może być krótkowidzem lub mieć inną wadę wzroku, nie należy odkładać wizyty na później!

Co powinno zwrócić uwagę rodzica, opiekuna, nauczyciela?
Typowym objawem rozwijającej się wady wzroku jest mrużenie oczu przy patrzeniu na obiekty w dali. Zaniepokoić nas powinno także siadanie coraz bliżej telewizora lub ekranu komputera albo tablicy w szkole. Mniej oczywiste objawy rozwoju krótkowzroczności (inaczej miopii) to np. pocieranie oczu, problemy z koncentracją i nauką, trudności z czytaniem, bóle głowy.

Najmłodsi nie zawsze wiedzą, jak ocenić komfort widzenia, a nastolatkowie mają obawy przed przyznaniem się do gorszego widzenia i noszeniem okularów, dlatego to na opiekunach spoczywa obowiązek ochrony wzroku dzieci.

Jakie są skutki braku leczenia problemu?
Nieskorygowana krótkowzroczność jest główną przyczyną pogarszania się wzroku, a oprócz nasilania objawów takich jak gorsze widzenie, problemy z koncentracją czy bóle głowy, może z wiekiem prowadzić także do rozwoju kolejnych chorób oczu.

Progresja wady jest najszybsza u osób poniżej 10. roku życia, a miopia rozwija się nawet do 21. roku życia. Im wcześniej wada się pojawi, tym większą wartość końcową będzie miała.

Konsekwencje braku korekcji krótkowzroczności są największe u najmłodszych dzieci. Wczesne wykrycie krótkowzroczności jest kluczowe dla spowolnienia dalszego postępowania, a co za tym idzie – zmniejszenia ryzyka pojawienia się powikłań.

Należy też pamiętać, że wzrok dostarcza nam ponad 80 proc. informacji o otaczającej nas rzeczywistości, jest więc kluczowy dla rozwoju, uczenia się, nawiązywania kontaktu z innymi i poznawania świata. Funkcje widzenia są na poziomie osoby dorosłej już w wieku wczesnoszkolnym. Wczesne wykrycie ewentualnych problemów ze wzrokiem ma znaczące działanie w kontekście potencjału dziecka i całego jego życia.

Czy krótkowzroczność u dzieci można leczyć?
Krótkowzroczność to najpowszechniejsza wada wzroku. Już za kilka lat może być nią dotknięta nawet co druga osoba na świecie. Diagnoza może brzmieć jak wyrok – miopia jest wadą postępującą i ostrość widzenia nie powróci już do normy bez ingerencji chirurgicznej.

Istnieją też jednak innowacyjne metody leczenia, ale opiekunowie często stawiają względy estetyczne na pierwszym miejscu i nie wiedzą, że oprócz zapewnienia korekcji należy też pracować nad hamowaniem progresji wady. Specjaliści nie zawsze potrafią też przedstawić pacjentom plan leczenia i wszystkie dostępne możliwości.

Leczenie krótkowzroczności polega na nie tylko na korekcji – czyli zapewnieniu dobrego widzenia, ale też na maksymalnym hamowaniu pogłębiana się wady.

Oprócz tradycyjnych okularów czy soczewek kontaktowych możemy zastosować nowoczesne metody korekcji, które dodatkowo spowolnią narastanie wady. Należą do nich: stosowanie specjalnych kropli z atropiną, ortokeratologia za pomocą soczewek sztywnych zakładanych na noc, miękkie multifokalne soczewki kontaktowe, terapia widzenia czy okulary z soczewkami wykorzystującymi technologię D.I.M.S., która ogranicza progresję krótkowzroczności.

Jakie czynniki sprzyjają rozwojowi dziecięcej krótkowzroczności?
Na rozwój krótkowzroczności mają wpływ zarówno czynniki genetyczne, jak i środowiskowe, które zaburzają prawidłowy rozwój oka.

Naukowcy zidentyfikowali już ponad 40 genów, które mogą odpowiadać za powstawanie krótkowzroczności – od tych odpowiedzialnych za rozwój i strukturę gałki ocznej, po te zaangażowane w przesyłanie sygnałów do mózgu.

Niestety, jeżeli którekolwiek z rodziców ma krótkowzroczność, to dziecko ma niewielkie szanse na jej uniknięcie. W przypadku gdy oboje rodziców mają tę wadę wzroku, to szansa na rozwój miopii u dziecka wzrasta pięciokrotnie, nawet do 80 procent!

Równie ważne są styl życia i aspekty środowiskowe. Rozwój cywilizacyjny – wszechobecne ekrany, przenoszenie się rozrywki, nauki i kontaktów z rówieśnikami on-line, presja na odnoszenie sukcesów, coraz wcześniejszą edukację i coraz dłuższą pracę – obciąża wzrok już od najmłodszych lat.

Do rozwoju wad wzroku i chorób oczu przyczyniają się zwłaszcza brak aktywności na zewnątrz, długotrwała praca w bliży, promienie UV i światło niebieskie, nieprawidłowa dieta oraz brak odpowiednich nawyków pracy wzrokowej.

Brzmi to jak ogromne wyzwanie, ale należy pamiętać, że to my kształtujemy środowisko nasze i naszych dzieci. Dzięki wprowadzaniu odpowiednich nawyków i działań profilaktycznych możemy opóźnić pojawienie się wady wzroku lub spowolnić jej rozwój.

Badania potwierdzają też jednak, że nieprawidłowa korekcja również przyspiesza progresję wady. Wcześniejszy pogląd o zaletach „zmuszania” oka do pracy przez niedoszacowanie mocy szkieł okazał się więc szkodliwym mitem. Z tego powodu ważne jest, aby stale kontrolować progresję miopii i systematycznie korzystać z pomocy specjalistów korekcji wzroku.

Jak powstaje krótkowzroczność u dzieci?
W momencie narodzin nasze oko jest mniejsze (tj. krótsze) niż oko osoby dorosłej. Z wiekiem gałka oczna rośnie tak, jak cały organizm dziecka, aby po okresie dojrzewania osiągnąć pełną, miarową wielkość.

Kiedy gałka oczna rośnie zbyt szybko i staje się zbyt długa, a rogówka – mocno wypukła i gruba, obraz, który powinien powstawać na siatkówce, powstają przed nią. W efekcie przy patrzeniu na obiekty znajdujące się daleko powstaje rozmyty, niewyraźny obraz.

Krótkowzroczność zwykle pojawia się już w dzieciństwie. Zazwyczaj postępuje wraz z wiekiem, aż do ustabilizowania się po zakończeniu rozrostu gałki ocznej, tj. do około 21. roku życia.

Podczas gdy osoby z krótkowzrocznością mają trudność z ostrym widzeniem obiektów w dali, dobrze widzą obiekty znajdujące się blisko.

Jaki wpływ na dziecięcy wzrok wywarła pandemia COVID-19?
We wrześniu 2021 r., na zlecenie Hoya Lens Polska zrealizowano badanie pokazujące m.in. w jaki sposób pandemia wpłynęły na postępującą skalę problemów ze wzrokiem u najmłodszych.

Z przeprowadzonego badania wyraźnie widać, że zwiększyła się grupa dzieci i nastolatków, którzy bardzo intensywnie korzystają z urządzeń elektronicznych. W czasie pandemii co trzecie dziecko spędzało przed ekranem 5 lub więcej godzin (34 proc.), w porównaniu do zaledwie 11 proc. przed wprowadzeniem nauki zdalnej.

Wzrósł też średni dzienny czas spędzany przed ekranem kosztem czasu spędzonego na dworze. Pojawiła się ponadto grupy dzieci (1,3 proc.), które w ogóle nie spędzały czasu na świeżym powietrzu. Jak wielokrotnie wykazano, mniejsza ilość czasu spędzanego na zewnątrz i większa poświęcana na pracę w bliży wiąże się z szybszym postępem krótkowzroczności. W badaniu pogorszenie wzroku u swojego dziecka zauważył niemal co trzeci rodzic.

Jak leczyć krótkowzroczność u dzieci?
Niestety, jeśli u naszego dziecka zostanie zdiagnozowana krótkowzroczność, zmian w oku nie da się już odwrócić. Jeśli chcemy uniknąć wad wzroku, powinniśmy wprowadzić działania profilaktyczne.

Odpowiednia higiena i ergonomia pracy i nauk, regularne przerwy od pracy w bliży, spędzanie czasu na świeżym powietrzu, dieta bogata w witaminy, a przede wszystkim systematyczne badania kontrolne mogą zapobiec wystąpieniu wad wzroku lub je opóźnić.

Najczęstszą metodą korekcji są okulary. Sprawdzą się u osób w każdym wieku, nie ma przeciwwskazań do korzystania z nich, są bezpieczne i nieinwazyjne. Natomiast z miękkich soczewek kontaktowych mogą korzystać dzieci nawet od 8. roku życia, o ile są w stanie samodzielnie przestrzegać zasad higieny związanych z ich używaniem, a specjalista chorób oczu nie wyraził przeciwwskazań. Nie u wszystkich jednak soczewki się sprawdzą. Mogą podrażniać i wysuszać oko, nie być komfortowe w noszeniu czy prowadzić do rozwoju stanów zapalnych.

Jedyną metodą leczenia, która jest stosowana tylko u osób dorosłych, jest laserowa korekcja wzroku. Jej zastosowanie jest możliwe wyłącznie u pacjentów, których wada jest ustabilizowana, bez tendencji do pogłębiania się.

Jak zatrzymać pogłębianie się krótkowzroczności?
Wszystkie z stosowanych dotąd metod są dość inwazyjne i nie wszystkie dzieci dobrze reagują na takie ingerencje, nie dla każdego są one komfortowe, łatwe i bezpieczne.

Postępująca skala problemu skłoniła naukowców do poszukiwania nowych metod kontroli progresji krótkowzroczności. Możemy stosować korekcję wady, ale opracowano także innowacyjne metody hamowania jej progresji.

Od niedawna w Polsce dostępne są innowacyjne soczewki okularowe wykonane w technologii D.I.M.S., które nie tylko korygują wadę, ale także w nieinwazyjny i bezpieczny sposób spowalniają jej postępowanie – średnio o 60 proc. w porównaniu do tradycyjnych, jednoogniskowych soczewek. Nazwa technologii pochodzi przy tym od Wielosegmentowego Rozogniskowania D.I.M.S. (Defocus Incorporated Multiple Segments), a zastosowano ją w soczewkach MiYOSMART. To właśnie metody korekcji krótkowzroczności z jednoczesnym hamowania postępu wady powinny być dla nas najważniejszym czynnikiem w wyborze leczenia.

Źródło danych: badanie SW Research dla Hoya Lens Polska, „Wzrok dzieci po pandemii” w sierpniu 2021.

ZOBACZ: Jak utrzymać oczy w dobrej formie?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Strona Zdrowia
Dodaj ogłoszenie