Premenopauza, czyli etap przed menopauzą. Jakie daje objawy i w jakim wieku się zaczyna? Ile trwa premenopauza?

Anna Rokicka-Żuk
Anna Rokicka-Żuk
Utrzymanie stałej aktywności seksualnej nie tylko wspomaga kobiece zdrowie psychiczne, ale też fizyczne, ponieważ może przeciwdziałać przedwczesnej menopauzie
Utrzymanie stałej aktywności seksualnej nie tylko wspomaga kobiece zdrowie psychiczne, ale też fizyczne, ponieważ może przeciwdziałać przedwczesnej menopauzie fizkes/GettyImages
Udostępnij:
Premenopauza to etap, który poprzedza kobiece przekwitanie. Chociaż większość kobiet przechodzi menopauzę w wieku około 51 lat, pierwsze zmiany hormonalne bywają odczuwane już nawet dekadę wcześniej. Premenopauza związana jest ze zmianami hormonalnymi i zapowiada schyłek okresu płodności. Jej objawy można skutecznie łagodzić, a także zapobiegać ich zbytniemu nasileniu.

Spis treści

Czym jest premenopauza i czym różni się od menopauzy?

Menopauza, czyli inaczej przekwitanie lub klimakterium, to okres w życiu kobiety, w którym od 12 miesięcy nie pojawiają się już comiesięczne krwawienia. Zanim jednak do tego dojdzie, przez pewien czas występują objawy wstępne określane jako premenopauza.

Pierwsze zmiany w wydzielaniu hormonów płciowych, które stopniowo prowadzą do zakończenia okresu płodności kobiety, zachodzą już na 8-10 lat przed menopauzą. Zwykle ma to miejsce już między 30. a 40. rokiem życia.

Okres premenopauzalny wiąże się ze spadkiem poziomu estrogenu, który jest produkowany przez jajniki. Wahania jego stężenia stają się przy tym większe niż naturalne fluktuacje w czasie cyklu miesiączkowego. O przekwitaniu mówimy jednak dopiero wtedy, gdy hormonu jest tak mało, że z jajników nie są już uwalniane komórki jajowe.

Schyłek płodności nie oznacza jednak, że kobieta nie może urodzić dziecka. Chociaż może już mieć nieregularne miesiączki, wciąż jest zdolna do naturalnego poczęcia. W ocenie tej kwestii pomocne jest wykonanie badań hormonalnych. Obecnie macierzyństwa nie przekreśla nawet sama menopauza.

Należy przy tym wiedzieć, że polski termin „premenopauza” nie jest precyzyjny, ponieważ w języku angielskim okres okołomenopauzalny nosi nazwę perimenopauzy. Chociaż określenia te bywają używane wymiennie, premenopauza to według niektórych definicji czas, gdy nie występują jeszcze objawy przekwitania.

Dowiedz się więcej na temat:

Objawy premenopauzy

W okresie poprzedzającym przekwitanie z różnym nasileniem i częstotliwością występują już jego typowe objawy. Należą do nich przede wszystkim:

  • nieregularne krwawienia miesięczne,
  • krwawienia silniejsze lub lżejsze niż dotychczas,
  • nasilenie objawów zespołu napięcia miesiączkowego,
  • nagłe uderzenia gorąca,
  • problemy ze snem,
  • huśtawka nastrojów,
  • tkliwość lub ból piersi,
  • zmniejszenie libido,
  • bóle głowy,
  • bóle mięśni,
  • kołatanie serca,
  • zburzenia koncentracji,
  • problemy z pamięcią,
  • pogorszenie wyglądu włosów,
  • wzrost masy ciała,
  • częstsze infekcje układu moczowego,
  • problemy z zajściem w ciążę.

Rozpoczęcie przekwitania wiąże się też z niekorzystnymi zmianami metabolicznymi w organizmie. Dotyczy to zwłaszcza wzrostu poziomu cholesterolu we krwi, co uwidacznia się w wynikach badania lipidogramu. Konsekwencją jest zwiększone zagrożenie rozwojem miażdżycy, która przy braku leczenia zagraża zawałem lub udarem.

Przeczytaj także:

Kiedy tak naprawdę zaczyna się menopauza?

Okres przedmenopauzalny ma różny czas trwania, który waha się od kilku miesięcy do kilku lat. Może rozpocząć się już w połowie 30. r.ż. albo nawet po pięćdziesiątce. Zwykle przypada jednak na czwartą dekadę życia i trwa 4-11 lat.

Na wiek, w jakim się rozpoczną się zmiany hormonalne, wpływają rozmaite czynniki. Czas nastania premenopauzy jest kwestią rodzinną, jeśli więc wcześniejsze przekwitanie wystąpiło u matki czy babki, można spodziewać się go w równie młodym wieku.

Szybciej płodność tracą kobiety palące i te, które przeszły leczenie raka, usunięcie macicy lub jajników, a także wcześniej zaprzestały aktywności seksualnej.

Sprawdź także:

Depresja przed menopauzą

W okresie wstępnego przekwitania rośnie ryzyko rozwoju depresji. Jest większe zwłaszcza u pań, które nie rodziły dzieci, przyjmowały kiedykolwiek leki antydepresyjne oraz u tych, u których wstępne symptomy przekwitania w postaci uderzeń gorąca mają największe nasilenie.

Pierwsze oznaki niepokojących zmian psychicznych to zmęczenie i brak energii, utrata zainteresowania aktywnościami, które wcześniej sprawiały radość, poczucie niemocy, beznadziei lub bezwartościowości, spowolnienie procesów myślowych i nieobecność duchem. Kobiety mogą odczuwać nagłe zmiany humoru, rozdrażnienie, wyższy poziom niepokoju i lęku, a nawet rozpaczy. Często zdarza im się płakać bez powodu, a z powodu nocnych potów mają trudności ze snem, które pogłębiają odczuwane problemy.

Niestety, badania pokazują też odwrotną zależność – depresja może wywoływać wcześniejszą premenopauzę. Jeżeli zaburzenie to wystąpiło w 30.-40. roku życia, objawy klimakterium mogą pojawiać się już po ukończeniu 45 lat.

Uderzenia gorąca mogą mieć wiele przyczyn, wśród których można wyróżnić poważne choroby i prozaiczne powody. Jednorazowy epizod pojawiający się sporadycznie nie powinien niepokoić, lecz regularnie powtarzające się fale gorąca należy skonsultować z lekarzem.

Uderzenia gorąca nie muszą oznaczać menopauzy. Sprawdź, na j...

Objawy premenopauzy i ich leczenie

Choć dolegliwości poprzedzające menopauzę są normalnie występującym zjawiskiem, szczególnie nasilone objawy zmniejsza się za pomocą odpowiednio dobranej farmakoterapii.

W łagodzeniu zaburzeń nastroju pomocne są leki przeciwdepresyjne z grupy SSRI, czyli selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny, takie jak m.in. escitalopram.

W badaniach lek ten zmniejszał objawy depresyjne 3 razy skuteczniej niż popularna hormonalna terapia zastępcza (HTZ). W porównaniu z placebo ograniczał też dotkliwość uderzeń gorąca i zmniejszał częstotliwość ich występowania o 1/2. Działał tak u 56 proc. uczestniczek badania, podczas gdy HTZ wykazała skuteczność i 31 proc. kobiet.

Do środków HTZ należą leki hormonalne przyjmowane doustnie lub przez skórę (w postaci plastrów lub aerozolu), nie są to jednak te same preparaty, jakie stosuje się jako antykoncepcję hormonalną. Czasem też podaje się je domięśniowo. Jeszcze innym rozwiązaniem jest podawanie hormonów miejscowo za pomocą globulek, kremów, maści lub tabletek dopochwowych.

Choć stosowanie hormonalnej terapii zastępczej pomaga łagodzić inne objawy premenopauzy, podnosi niestety ryzyko incydentów krążeniowych. Z kolei antydepresanty mogą wywoływać zawroty głowy, bezsenność, zmęczenie czy zaburzenia trawienne.

Wiele kobiet rozpoczyna leczenie objawów od przyjmowania ziół, które zawierają fitoestrogeny. To substancje roślinne, które pomagają zrównoważyć gospodarkę hormonalną w organizmie.

Do najbardziej skutecznych roślin leczniczych należą m.in.:

  • pluskwica groniasta (Actaea racemosa, inaczej Cimicifuga racemosa),
  • koniczyna czerwona, inaczej łąkowa (Trifolium pratense),
  • chmiel zwyczajny (Humulus lupulus),
  • niepokalanek pospolity (Vitex agnus-castus),
  • serdecznik pospolity (Leonurus cardiaca),
  • tasznik pospolity (Capsella bursa-pastoris),
  • wiesiołek dwuletni (Oenothera biennis).
  • soja (Glycine soja).

W opóźnianiu przekwitania i łagodzeniu jego objawów pomogą też zioła o działaniu wyciszającym, jak kozłek lekarski (Valeriana officinalis) czy melisa lekarska (Melissa officinalis), a ponadto odpowiednie spożycie witamin z grupy B, właściwa ilość snu, regularny ruch, a także podtrzymywanie życia seksualnego.

Polecamy także:

Premenopauza a dieta wspomagająca gospodarkę hormonalną

Dotkliwość odczuwanych objawów związanych z premenopauzą ma związek ze stosowaną dietą. Nie są one praktycznie znane wśród odżywiających się w tradycyjny sposób Azjatek. W ich codziennej diecie od najmłodszych lat występują produkty sojowe będące istotnym źródłem fitoestrogenów. Choć z tego powodu soja jest traktowana z obawą, przy wybieraniu nasion niemodyfikowanych genetycznie, które przeważają na polskim rynku, jest to zupełnie niepotrzebne.

Związki soi są dla większości ludzi całkowicie bezpieczne. Unikać ich powinny jedynie osoby z nowotworami hormonozależnymi i narażone na ich rozwój.

Znacznie bardziej niż naturalnych substancji należy obawiać się przy tym hormonów występujących w produktach zwierzęcych, a także ksenoestrogenów, czyli obcych związków o działaniu hormonopodobnym. Występują przede wszystkim w tworzywach sztucznych, a więc opakowaniach i powłokach użytkowych. Jest nimi też wiele powszechnie stosowanych w rolnictwie pestycydów.

Polecanym źródłem ochronnych fitoestrogenów naturalnych są oprócz soi i tofu również inne nasiona strączkowe, siemię lniane, sezam, czosnek i różne owoce.

Zobacz też:

ZOBACZ: Menopauza to nie koniec świata. Ekspert: dr Katarzyna Skórzewska, ginekolog, endokrynolog

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Koniec tygodnia pod znakiem rekordowych temperatur

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Strona Zdrowia
Dodaj ogłoszenie