Chorzy na raka lub serce nadal palą papierosy. Uzależnienie niweczy efekty leczenia. Pacjenci potrzebują pomocy w zerwaniu z nałogiem

OPRAC.:
Monika Góralska
Monika Góralska
Większość pacjentów onkologicznych i kardiologicznych paliła nałogowo przed zachorowaniem, a po diagnozie kontynuuje palenie papierosów.
Większość pacjentów onkologicznych i kardiologicznych paliła nałogowo przed zachorowaniem, a po diagnozie kontynuuje palenie papierosów. patcharanan1981/123rf.com
W ciągu trzech ostatnich lat drastycznie wzrasta liczba osób palących papierosy. Wśród nich są osoby chore na raka lub choroby serca, które mimo zachorowania nadal palą. Kontynuacja palenia może nie tylko dalej szkodzić ich zdrowiu, ale także zaprzepaścić efekty leczenia i zwiększyć liczbę powikłań. Wielu z nich podejmuje próby rzucenia palenia, jednak bez efektu, brakuje bowiem systemowego wsparcia w walce z uzależnieniem od tytoniu.

Spis treści

Coraz więcej Polaków sięga po papierosy

W ciągu trzech ostatnich lat odsetek Polaków deklarujących palenie papierosów zaczął niepokojąco rosnąć i wynosi obecnie prawie 29 proc. (dane PAN z 2023 r.), według danych Eurobarometru – 26 proc. Wśród nich są pacjenci – osoby które już zachorowały – a kontynuacja palenia może nie tylko dalej szkodzić ich zdrowiu, ale także zaprzepaścić efekty leczenia i zwiększyć liczbę powikłań. Wielu z nich próbuje zerwać z uzależnieniem na własną rękę, ale zwykle jest to bezskuteczne.

Zobacz: Szkodliwe jak snus. Woreczki nikotynowe niszczą zdrowie młodzieży

Z okazji Światowego Dnia Bez Tytoniu 30 maja odbyła się debata dotycząca pacjentów z chorobami onkologicznymi i kardiologicznymi w kontekście uzależnienia od palenia tytoniu. Przedstawiono na niej również raport „Problem palenia tytoniu wśród pacjentów onkologicznych i kardiologicznych – jak im pomóc?” przygotowany przez Fundację TO SIĘ LECZY i Fundację Wygrajmy Zdrowie. W badaniu wzięli udział pacjenci chorujący na raka lub choroby serca.

Pacjenci onkologiczni i kardiologiczni nadal palą nawet kilkanaście papierosów dziennie

58 proc. ankietowanych pacjentów onkologicznych wskazało, że w procesie diagnostyki i leczenia personel medyczny nie rozmawiał z nimi na temat negatywnego wpływu palenia na zdrowie. Niepokojący jest fakt, że prawie żaden z respondentów nie otrzymał od lekarza informacji, gdzie uzyskać wsparcie w rzucaniu palenia np. o infolinii lub pomocy palącym.

Palenie tytoniu jest jedną z głównych przyczyn wielu chorób cywilizacyjnych. Szczególnie wrażliwą grupą na konsekwencje palenia tytoniu są osoby, które już mają zdiagnozowane choroby onkologiczne lub kardiologiczne. Efektywność leczenia onkologicznego zmniejsza się bowiem o ok. 15 proc., jeśli pacjent kontynuuje palenie. Powoduje ono także więcej skutków ubocznych i działań niepożądanych, trudności w gojeniu ran czy zwiększenie odczynu popromiennego.

Czytaj także: Kobiety też mogą być uzależnione od seksu. Wstydzą się do tego przyznać nawet przed sobą

Tymczasem, jak pokazują wyniki badania przeprowadzonego przez Fundację TO SIĘ LECZY oraz Fundację Wygrajmy Zdrowie, ponad 93 proc. pacjentów onkologicznych i kardiologicznych biorących udział w badaniu paliło wcześniej papierosy tradycyjne, a u 91 proc. ankietowanych miało ono charakter nałogowy. Niestety, wielu z nich nadal kontynuuje palenie – kilkanaście lub więcej papierosów wypala po diagnozie 46 proc. pacjentów onkologicznych i 61 proc. pacjentów kardiologicznych.

Uzależnieni od tytoniu nie mają gdzie szukać pomocy w zerwaniu z nałogiem

Osoby uzależnione od tytoniu próbują na własną rękę zerwać z nałogiem, ale często te próby kończą się fiaskiem. Potrzebują oni pomocy specjalistów, aby skutecznie rzucić palenie.

Pacjenci pomimo tego, że szukają informacji na temat rzucania palenia, to mogą mieć problem, aby uzyskać pomoc. W Polsce działają aktualnie tylko 3 poradnie pomocy palącym! To powinno się zmienić – powiedziała Aleksandra Wilk z Fundacji TO SIĘ LECZY.

Polski rząd, podobnie jak szwedzki, zakładał osiągnięcie wskaźnika 5 proc. osób palących do 2030 roku, w obecnych warunkach jest to jednak nierealne.

Problem palenia tytoniu jest jednym z priorytetów rządu i został zaadresowany jako główne wyzwanie zdrowotne w planie transformacji. Ostatnio padły zapowiedzi, że plan walki z paleniem tytoniu ma być zrewidowany i zaktualizowany – powiedział dr Jerzy Gryglewicz, Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

65 proc. pacjentów onkologicznych i 58 proc. pacjentów kardiologicznych podjęło 3-5 i więcej prób rzucenia palenia. Pacjenci najczęściej poszukują informacji o sposobach na rzucanie palenia samodzielnie, rzadko u specjalistów.

Rola lekarza w przypadku kontaktu z pacjentem, który ma wykrytą chorobę nowotworową, zwłaszcza tytoniozależną, jest niezwykle ważna. Powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby takiego pacjenta zachęcić do rezygnacji z nałogu. Powinniśmy zawsze dążyć do rzucenia palenia, ale jeśli nie jest to z różnych względów możliwe, warto korzystać z innych opcji. Wiemy, że ilość substancji toksycznych w alternatywnych wyrobach bezdymnych jest znacznie mniejsza – podkreśla dr hab. Roman Sosnowski, profesor Narodowego Instytutu Onkologii.

Pacjenci potrzebują kompleksowej pomocy

Odsetek pacjentów, którym udaje się samodzielnie zaprzestać palenia to ok 2-3 proc. z tych, którzy w ogóle chcą rzucić – to bardzo silne uzależnienie, trudne do eliminacji. Lekarze rodzinni są pierwszą linią walki z uzależnieniem, bo pracują z pacjentem od urodzenia do końca – powinni rozmawiać i zachęcać do rzucenia palenia podczas każdej wizyty. W walce z rzucaniem palenia może pomóc też podejście redukcji szkód, które pozwala zminimalizować negatywne konsekwencje dla zdrowia pacjenta, który nie jest w stanie rzucić całkowicie palenia. Na takie podejście postawiła np. Szwecja, która jest pierwszym krajem bez tytoniu – pali tam mniej niż 5 proc. społeczeństwa – zaznaczył dr Janusz Krupa, ośrodek szkolenia lekarzy rodzinnych CMKP.

Eksperci podkreślili, że najważniejsze jest, aby pacjenci mieli świadomość zagrożenia i wiedzieli jakie konsekwencje niesie kontynuacja palenia w trakcie leczenia onkologicznego czy kardiologicznego. Dzięki temu ich chęć rzucenia palenia będzie dużo większa, co przyniesie dużo lepsze efekty i pozwoli skutecznie zerwać z nałogiem.

Zgadzam się, że podstawą zawsze jest edukacja i profilaktyka. Jestem zdania, że pacjent powinien mieć wybór, każda forma, która pomoże pacjentom w redukcji nałogu palenia tytoniu, powinna być stosowana – zaznaczył Szymon Chrostowski z Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

Czy Polska pójdzie ścieżką krajów, które z sukcesem ograniczyły odsetek osób palących tytoń, takich jak Anglia czy Szwecja? Pacjenci z pewnością nie mogą czekać i potrzebują kompleksowej pomocy, dostępu do różnych metod leczenia i ograniczenia skutków palenia.

Rekomendowałbym wdrożenie programu walki z paleniem tytoniu, w którym przetestowane zostaną rozwiązania redukcji szkód, w formule pilotażu bazując na najlepszych doświadczeniach, co pozwoliłoby przeanalizować efekty zdrowotne i ekonomiczne takiego rozwiązania – dodał dr Gryglewicz.

Polecjaka Google News - Strona Zdrowia

Źródło informacji: Fundacja TO SIĘ LECZY

UWAGA: Za materiał opublikowany przez redakcję PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”.

Miej ciśnienie pod kontrolą

Materiały promocyjne partnera

Źródło:

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na stronazdrowia.pl Strona Zdrowia