Zakupoholizm, czyli uzależnienie od zakupów – objawy, przyczyny i leczenie

Martyna Jaros
Martyna Jaros
Kompulsywne zakupy są traktowane jako uzależnienie behawioralne, podobnie jak nałóg korzystania z telefonu, oglądania telewizji, a nawet uzależnienie od uprawiania sportu
Kompulsywne zakupy są traktowane jako uzależnienie behawioralne, podobnie jak nałóg korzystania z telefonu, oglądania telewizji, a nawet uzależnienie od uprawiania sportu Fabio Formaggio/123RF
Udostępnij:
Zakupoholizm można śmiało określić syndromem XXI wieku. Choć każdy od czasu do czasu lubi sprawić sobie przyjemność kupując nowy gadżet, wymarzoną biżuterię czy sprzęt do domu, problem pojawia się wtedy, gdy robienie zakupów staje się metodą rozwiązywania problemów. Służy poprawie samopoczucia, pomaga rozładować stres, pozbyć się wewnętrznego napięcia, złości i frustracji. Z artykułu dowiesz się, jakie są przyczyny zakupoholizmu, objawy uzależnienia od zakupów oraz skuteczne metody leczenia tego nałogu.

Czym jest zakupoholizm, czyli oniomania?

Zakupoholizm, nazywany też kupoholizmem, shopoholizmem lub oniomanią jest w psychologi pojęciem stosunkowo nowych, gdyż znanym dopiero od ubiegłego wieku. Nałóg robienia zakupów stał się jednak prawdziwym problemem dopiero w obecnych czasach, choć oczywiście dotyczy określonej grupy osób.

Uzależnienie od kupowania ma współcześnie liczne grono sprzymierzeńców. Zachęca do nich wiele bodźców, których często nie odbieramy w świadomy sposób. To m.in. krzykliwe hasła reklamowe, nachalne informacje o promocjach, wyprzedażach i limitowanych kolekcjach, a ponadto programy lojalnościowe służące podtrzymaniu więzi z klientem. Zakupoholizmowi sprzyja również możliwość płatności kartą, telefonem lub zegarkiem, a także w ratach. Kupując towary bezgotówkowo, człowiek nie widzi nominału wydawanych banknotów i ich ubytku z portfela. Co więcej, zapłata może być odroczona w czasie. Potrzeba zakupu zostaje więc w danej chwili spełniona, a skutki niepohamowanego wydawania pieniędzy są odczuwane dopiero po pewnym czasie. Informują o nich debet na koncie czy brak środków finansowych, by opłacić rachunki za mieszkanie czy prąd. Zakupoholizm może też prowadzić do zaciągania kolejnych pożyczek, okłamywania i okradania bliskich, a w konsekwencji do kryzysu w rodzinie.

Przeczytaj również:

Jakie są objawy zakupoholizmu?

Nie każdy konsument, nawet ten nabywający wiele dóbr, staje się uzależniony. Człowiek ma z reguły tendencję do robienia zakupów w przemyślany sposób i planowania wydatków uwzględniając w pierwszej kolejności te niezbędne. Zakupoholizm polega na niezdolności do pohamowania pokusy, czy wręcz potrzeby kupowania, co skutkuje nabywaniem usług, przedmiotów i sprzętów, które często nie są wcale potrzebne. Ponieważ ich celem wcale nie jest konieczność posiadania, jest to kupowanie dysfunkcjonalne – nadmierne, kompulsywne i nieprzemyślane.

Dla zakupoholika to jednak lekarstwo na samotność, frustrację, depresję czy smutek. Nabywanie poprawia gorsze samopoczucie i pomaga zredukować wewnętrzne napięcie, z którym uzależniony nie potrafi sobie w inny sposób poradzić. Nabycie nowego przedmiotu, który najczęściej jest zbyteczny, a następnie nieużywany – ma działanie terapeutyczne, gdyż daje chwilowe uczucie radości i podnosi pewność siebie.

Niestety nałogowiec wpada w pułapkę błędnego koła. Przyjemne uczucie spełnienia nie jest bowiem trwałe. Szybko zastępują je wyrzuty sumienia wywołane świadomością bezcelowości wydatku pieniędzy. W konsekwencji powracają też negatywne uczucia, które miały zostać stłumione przez nowy zakup. Ponieważ zakupoholik w dalszym ciągu nie potrafi poradzić sobie z trudnymi dla niego emocjami, ponownie popycha go to w stronę nałogu, który jest receptą na gorsze samopoczucie.

Kogo najczęściej dotyczy zakupoholizm?

Wbrew pozorom zakupoholizm nie dotyczy wyłącznie kobiet, choć to właśnie panie stanowią 80 procent uzależnionych. Również mężczyźni mogą popaść w nałóg kupowania, ponieważ w główniej mierze predysponują do tego czynniki psychologiczne. Są to m.in. złe doświadczenia z dzieciństwa, takie jak ubóstwo, rozwód rodziców, przemoc czy nałóg alkoholowy, które doprowadziły do niskiej samooceny. Osoby niepewne siebie rzucają się w wir nieprzemyślanych zakupów, aby za pomocą nabywanych dóbr poprawić swoje samopoczucie, dodać sobie pewności siebie, wypełnić wewnętrzną pustkę lub podnieść swój status społeczny.

Zakupoholizm dotyczy także osób z problemami psychicznymi, takimi jak zaburzenia nastroju, lęki, a nawet uzależnienia od substancji psychoaktywnych. Coraz częściej na oniomanię cierpią osoby młode, które jako niedoświadczeni konsumenci są podatni na chwyty marketingowe.

Czy to już zakupoholizm?

Zakupoholizm jest uzależnieniem behawioralnym, czyli związanym z powtarzaniem określonych czynności – podobnie jak nałóg korzystania ze smartfona czy oglądania telewizji. Kompulsywne kupowanie należy do uzależnień, ponieważ podobnie jak w przypadku uzależnienia od psychoaktywnych substancji, również zakupoholik nie może w sposób świadomy kontrolować swoich zachowań. W miarę rozwoju nałogu pojawia się wzrost tolerancji, wymagający poświęcania coraz więcej czasu na destrukcyjne zachowania. Ponadto zakupoholik doświadcza tzw. objawów abstynencyjnych. Oznacza to, że każda próba zaprzestania robienia zakupów lub kontrolowania tej czynności wiąże się z odczuwaniem wzmożonego napięcia i rozdrażnienia, powodując złość.

Postawienie jednoznaczniej diagnozy jest trudne przede wszystkim z uwagi na subiektywną naturę zakupoholizmu. Osoby uzależnione podchodzą do robienia zakupów z nadmierną euforią. Najczęściej udają się do galerii handlowej wtedy, gdy poczują złość, smutek, doświadczą samotności lub potrzebują aprobaty ze strony obcych. Nowy zakup powodując uwolnienie adrenaliny i endorfin, czyli hormonów szczęścia, pozwala poprawić pogorszone samopoczucie, obniżyć poziom lęku i daje poczucie bycia ważnym i docenionym. Korzystanie z tego sposobu redukcji negatywnych emocji jedną z oznak zakupoholizmu.

Zachowanie zakupoholika po powrocie do domu również jest specyficzne i przewidywalne. Wbrew oczekiwaniom, nabyty przedmiot już go nie cieszy. Przeciwnie, gdy poziom hormonów szczęścia opadnie, pojawiają się negatywne emocje, takie jak wstyd, poczucie winy, spowodowane świadomościom, że problem, który miał zostać rozwiązany – nadal istnieje. Zakupoholik może doświadczać także strachu w obawie o ewentualne problemy finansowe, a także poczuciem braku dostępnym środków na kolejne zakupy. Może prowadzić to do odkładania w czasie zapłaty za rachunki, a ponadto zaciągania kolejnych pożyczek.

Pod z pozoru niewinnymi pojęciami takimi jak – Kompleks Edypa, Kasandry czy Kopciuszka – kryją się zaburzenia psychiczne, które mogą rzutować na dorosłe życie – utrudniać kontakty interpersonalne czy nawet uniemożliwiać budowanie związków. Większość z nich wywodzi się z psychoanalizy i została wprowadzona już przez Freuda, który jednak nie uważał kompleksów za pewną dysfunkcję, a raczej pewien etap w rozwoju osobowości człowieka. Jeśli chcesz wiedzieć, co ma wspólnego ze sobą Kopciuszek i Roszpunka z postaciami z klasycznych tragedii i mitologią, przejdź dalej!

Zaburzenia psychiczne prosto z bajek! Kompleks Edypa, Elektr...

Jak sobie poradzić z zakupoholizmem?

Uświadomienie sobie lub bliskiej osobie problemu jest pierwszym, a zarazem najważniejszym i najtrudniejszym krokiem do podjęcia skutecznego leczenia. Kolejny to rozpoczęcia działań ukierunkowanych na poznanie przyczyny problemu oraz nauka nowych mechanizmów, które pozwolą skutecznie radzić sobie z negatywnymi emocjami wypełnianymi dotąd za pomocą zakupów. W ramach profilaktyki warto zwiększyć zasób posiadanej wiedzy na temat działań marketingowych i sztuczek podejmowanych przez sprzedawców, aby nabrać odporności na ich działanie. Pomóc może czytanie tematycznych książek lub czasopism, a później nauka wykorzystania wiedzy w praktyce.

Zakupoholik nie powinien chodzić do sklepu sam. Nawet, by uzupełnić zapasy artykułów żywnościowych, lepiej korzystać z małych sklepów osiedlowych, zamiast dużych galerii. Na zakupy najlepiej chodzić z wcześniej sporządzoną listą, a płatności dokonywać wyłącznie gotówką. Dobrym rozwiązaniem jest również ustalenie limitu dostępnych środków na karcie, co pomoże kontrolować ilość wydawanych pieniędzy.

Jeśli problem przybierze postać trudnego do opanowania nałogu, najlepszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z pomocy specjalisty i rozpoczęcie terapii poznawczo-behawioralnej, humanistycznej lub Gestalt. Psychoterapeuta, doświadczony w leczeniu uzależnień, pomoże ustalić przyczyny zakupoholizmu, a następnie zaproponuje indywidualny plan poradzenia sobie z nałogiem. Podstawą leczenia zakupoholizmu jest uświadomienie osoby uzależnionej, że poczucie własnej wartości, a także samoocena nie zależy od ilości posiadanych dóbr. By to osiągnąć, być może koniecznością okaże się powrót to dzieciństwa i przepracowanie traumatycznych wydarzeń, jakie miały miejsce w tamtym okresie.

Kolejne etapy terapii powinny skupiać się na bieżących problemach osoby uzależnionej od robienia zakupów. Spotkania z terapeutą mają skutkować nauką nowych zachowań, których wprowadzanie w życie ma zastąpić te destrukcyjne wzorce postępowania, zakorzenione przez lata ich powielania.

Polecamy przeczytać:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strona Zdrowia
Dodaj ogłoszenie