Spis treści
A czy ty robisz 10 tys. kroków każdego dnia?
Od lat mówiło się, że dla zachowania dobrej kondycji fizycznej i psychicznej powinniśmy codziennie zachowywać aktywność fizyczną, a za idealny wskaźnik tej aktywności podawano liczbę 10 tys. kroków.

Jednak zrobienie 10 tys. kroków każdego dnia nie jest takie łatwe. To dystans ok. 5-8 km (w zależności od długości kroku), którego przejście zajmuje ok. 1,5 godziny, a przebiegniecie jakieś 40 minut. Przyznajcie uczciwie: kiedy ostatnio poświęciliście 1,5 godziny na spacer w zwykły dzień po pracy, nie mówiąc o codziennym spacerowaniu w piątek, świątek i niedziele?
Zaskakujące odkrycie naukowców z Sydney. 10 tys. kroków to mit!
Jeśli 10 tys. kroków każdego dnia wydaje ci się nieosiągalne, mamy dobrą wiadomość. Zespół naukowców pod kierunkiem badaczy z Sydney w Australii opublikował wyniki metaanalizy 31 różnych badań, analizujących wpływ codziennego chodzenia zdrowie w wielu aspektach, od oddziaływania na układ krążenia, przez zwalczanie cukrzycy, po walkę z demencją i rakiem. Wyniki metaanalizy opublikowano w renomowanym czasopiśmie „The Lancet Public Health”.
Z badania porównawczego wyciągnięto bardzo ciekawe wnioski. Okazało się, że wcale nie musisz robić 10 tys. kroków dziennie, by zachować dobre zdrowie. Naukowcy z Sydney wskazują, że pozytywne efekty chodzenia widać w pełni już po 5-7 tys. kroków dziennie.
Aktywność fizyczna na poziomie 5-7 tys. kroków dziennie daje wymierne skutki:
Obniża ryzyko śmierci z powodu chorób układu krążenia o 47 proc., z powodu raka o 37 proc. z powodu cukrzycy o 14 proc.
Obniża ryzyko wystąpienia demencji o 38 proc., a depresji o 22 proc.
Oczywiście zawsze lepiej zrobić więcej kroków, niż mniej, ale zgodnie z wynikami nowego badania nawet tylko 5 tys. kroków dziennie może ochronić cię przed wieloma chorobami natury fizycznej i psychicznej.
Nadal warto się starać, by zrobić 10 tys. kroków dziennie, ale już 5-7 tys. daje zauważalne efekty zdrowotne, a jest celem łatwiejszym do osiągnięcia dla wielu osób – czytamy w podsumowaniu publikacji.
Źródło: The Lancet







