https://stronazdrowia.pl
reklama

„Tak absolutnie nie powinno być”. Ekspert tłumaczy, jak uniknąć zagrożeń na nartach. Jedno dotyczy szczególnie Polaków!

Emil Hoff
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Przed wyjazdem na narty zapoznaj się z poradami eksperta Łukasza Kalemby, który tłumaczy, jak wybrać odpowiedni ośrodek, jak uniknąć najczęstszych kontuzji na stoku, co musisz zrobić, zanim jeszcze wyruszysz z domu i jaki fatalny błąd popełniają na narciarskich wyjazdach szczególnie Polacy.

Spis treści

Jedziesz na narty? Sprawdź, jak się nie potłuc, nie połamać ani nie rozczarować

Ferie zimowe wreszcie się zaczęły i według badań Polskiej Organizacji Turystycznej aż 51 proc. ankietowanych przynajmniej raz wyjedzie w tym okresie na wypoczynek. Najwięcej osób zaplanowało zimowy urlop w Polsce, a konkretniej w polskich górach. Trwa więc w pełni sezon na tzw. białe szaleństwo, czyli aktywny wypoczynek na stokach i uprawianie sportów zimowych. Wśród nich ogromną popularnością cieszą się zwłaszcza narty.

Łukasz Kalemba w czasie jazdy na nartach
Ekspert wyjaśnia, jak uniknąć kontuzji na nartach i jak przygotować się do białego szlaeństwa na stoku.
Łukasz Kalemba, za zgodą

Narty to jednak niebezpieczna zabawa i kto nie zastosuje się do zasad i porad ekspertów, może wrócić z urlopu z uszczerbkiem na zdrowiu.

Jak zachować bezpieczeństwo na nartach i uniknąć najczęstszych kontuzji? Jak odpowiednio przygotować się do wyjazdu? Co zabrać ze sobą na stok? Co jest kluczowe przy wyborze odpowiedniego ośrodka narciarskiego?

O te i więcej spraw zapytałemeksperta, Łukasza Kalembę. To człowiek wielu talentów: jest instruktorem jazdy na nartach, prowadzi nawet własną szkołę narciarską we Włoskich Alpach. To także przedsiębiorca - Łukasz Kalemba niemal 20 lat temu założył biuro turystyczne SkiPlanet, specjalizujące się w organizacji wyjazdów narciarskich do Włoch, a niedawno stworzył też nową platformę do rezerwacji wycieczek w Alpy Włoskie, Francuskie, Szwajcarskie i Austriackie, SkiBooking.pl. Można powiedzieć, że Kalemba przejeździł na nartach większość życia i jak nikt zna bolączki narciarzy zarówno początkujących, jak też zaawansowanych.

Przekonaj się, jakich rad udzielił wszystkim wybierającym się w tym sezonie na narty.

„20 proc. szczęścia, reszta to odpowiednie przygotowanie”. Ekspert radzi, jak zachować bezpieczeństwo na nartach

Emil Hoff, Strona Zdrowia: Może zacznijmy od samego początku. Na co należy zwracać uwagę, by wybrać odpowiedni dla siebie ośrodek narciarski?

Łukasz Kalemba, SkiPlanet, SkiBooking.pl: Najpierw trzeba zrobić solidny research. Ja oczywiście specjalizuję się w Alpach i na SkiBooking.pl mamy specjalną podstronę „Doliny”, gdzie można dokładnie poczytać o każdym miejscu.

Podstawą są ceny noclegów i skipassów. Są doliny ekskluzywne, gdzie wszystko jest droższe, i doliny przystępne cenowo dla wszystkich.

Kluczowe są też oczywiście trasy. My zawsze podajemy, ile w danej dolinie jest tras narciarskich, jakiej są długości i trudności.

No i właśnie – poziom trudności. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Kto jeździ krócej, powinien wybierać doliny z łatwymi trasami, a kto ma więcej doświadczenia, może wybrać doliny bardziej złożone, gdzie jest mnóstwo odmiennych stoków i praktycznie codziennie można szusować w nowym miejscu.

Zawsze musi decydować zdrowy rozsądek. Samo zabukowanie wyjazdu na narty w górach niczym nie różni się od zabukowania wyjazdu w lecie. Potrzeba tylko większych umiejętności już na miejscu. Latem można leżeć sobie na plaży, ale kto się wybiera na narty, musi mieć już jakieś umiejętności. Właśnie te swoje umiejętności trzeba realnie oszacować; trzeba zobaczyć je takimi, jakimi rzeczywiście są, a nie jakimi chcielibyśmy, żeby były.

Czy warto wykupić dodatkowe ubezpieczenie na wyjazd na narty? Czy może wystarczy karta EKUZ, jeśli wybieramy się za granicę?

Warto mieć kartę EKUZ, bo w wielu krajach zapewnia ona bezpłatną pomoc, ale myślę, że powinno to być wsparte ubezpieczeniem prywatnym. Wiadomo, że jazda na nartach oznacza zwiększone ryzyko. Polecam więc mieć jedno i drugie: EKUZ i prywatne ubezpieczenie.

Czy takie prywatne ubezpieczenie wchodzi w skład ceny wyjazdu na narty?

W SkiBooking.pl wyjazdy sprzedajemy razem z ubezpieczeniem. Dajemy nawet więcej niż standardowe biuro podróży, bo także bezpłatną anulację terminu i prawo do rezygnacji z wyjazdu.

Przenieśmy się na stok. Jaki sprzęt ochronny warto mieć na sobie w czasie jazdy na nartach?

Przede wszystkim kask. We Włoszech kaski są obowiązkowe dla dzieci i dorosłych, ale w innych krajach bywa z tym różnie. Uważam, że kask powinien być obowiązkowy.

Co jeszcze poza kaskiem?

Także gogle to podstawa. Wiele osób używa też specjalnych ochraniaczy na kręgosłup, tzw. żółwików. A więc jeśli chodzi o same ochraniacze, to potrzebne są przede wszystkim kask, gogle i ochraniacz na plecy.

Do tego oczywiście odpowiedni ubiór i zdrowy rozsądek. Na wyjeździe narciarskim nie jesteśmy zwolnieni ze zdrowego rozsądku, choć narty na pewno dają poczucie wolności.

Czy warto zrobić rozgrzewkę przed jazdą na nartach?

Jak we wszystkim. Gdy idziemy grać w tenisa, warto się rozgrzać, podobnie przed bieganiem. Tak samo w nartach. Tym bardziej, że na stoku mamy niestandardowe buty, cięższe i wyższe, więc trzeba się przygotować do poruszania w nich.

Poleca pan jakiś konkretny sposób rozgrzewki?

Nie ma złotego środka, że trzeba zacząć od kostek i skończyć na głowie, albo odwrotnie, każdy może to sobie indywidualnie dopasować.

Tu mam też ważną uwagę: po przerwie w jeździe, godzinnej czy choćby półgodzinnej, spędzonej np. w restauracji czy w schronisku, trzeba się ponownie rozgrzać, a nie od razu szarżować.

Czemu rozgrzewka jest tak ważna?

Dobra rozgrzewka pomaga unikać kontuzji. To jedna z tych małych rzeczy, o których nie każdy pamięta, ale te małe rzeczy sumują się i na końcu mają wielkie znaczenie.

Wspomniał pan o kontuzjach. Jakie są najczęstsze urazy w czasie jazdy na nartach?

Najczęściej uszkodzeniu ulegają więzadła. Nie jestem lekarzem ani fizjoterapeutą, ale mogę powiedzieć, że więzadła są dużym problemem.

Innym problemem są złamania. Na nartach trzeba mieć oczy dookoła głowy. Narty są dla wszystkich, ale nie wszyscy jeżdżą dobrze. Nie wszyscy biorą instruktorów, nawet jeśli naprawdę ich potrzebują. Kluczowy jest więc zdrowy rozsądek.

Jak zapobiec tym urazom?

Jeśli chodzi o więzadła, kluczowy jest trening całego ciała. Część osób miewa oczywiście nieszczęśliwe wypadki, ale u wielu narciarzy więzadła ulegają uszkodzeniu, bo ludzie ci wybierają się na narty, czyli na wymagający aktywny wypoczynek, prosto zza biurka, bez odpowiedniego przygotowania.

Więc jak się odpowiednio przygotować?

Samych więzadeł nie da się wzmocnić żadnym treningiem, chodzi raczej o wzmocnienie całego ciała, układu mięśniowego wokół stawów. Przed urlopem warto poćwiczyć, np. pobiegać. Można znaleźć wiele instruktaży w Internecie.

Przed urlopem – co to dokładnie znaczy? Z jakim wyprzedzeniem należy zacząć ćwiczyć?

Tydzień przed urlopem to za mało. Myślę, że trzy miesiące przed wyjazdem na narty to rozsądny czas na wzmocnienie mięśni. Trzeba zresztą dbać o kondycję przez cały rok.

Chciałbym też zwrócić uwagę na jeszcze jedną przyczynę urazów, poza brakiem przygotowania fizycznego i wypadkami na stoku.

Jaka to przyczyna?

Problemem, który dotyczy szczególnie Polaków, jest alkohol. Na stokach dostępnych jest wiele restauracji, dlatego trzeba uważać na to, by alkohol nie wziął góry, bo potem są problemy.

Czy często widuje pan na stokach narciarzy pod wpływem alkoholu?

Myślę, że jazda po alkoholu zdarza się wśród polskich narciarzy nadal często, choć coraz rzadziej. Tak absolutnie nie powinno być.

Czyli odpowiednie ćwiczenia, sprzęt ochronny i zdrowy rozsądek przy zachowaniu pełnej trzeźwości powinny wystarczyć, by zminimalizować ryzyko kontuzji i poważnych urazów na nartach?

Tak, kluczowe jest całe przygotowanie. Czasem ktoś twierdzi, że ma pecha i zawsze mu się coś przydarza na nartach, a wtedy ja pytam: czy to rzeczywiście pech, czy raczej brak rozsądku, odpowiedniego przygotowania i umiejętności? Oczywiście eksperci też miewają kontuzje. Dookoła jeździ wiele osób, narty są co roku coraz lepsze i szybsze, więc dochodzi czasem do wypadków. Dlatego zawsze trzeba zachowywać zdrowy rozsądek i przydaje się trochę szczęścia, ale szczęścia tyle, co w życiu: 20 proc. szczęścia, a reszta to ciężka praca.

Dziękuję za rozmowę.

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na stronazdrowia.pl Strona Zdrowia