Spis treści
O co zapyta dyspozytor medyczny?
Nowe standardy rozmów z pacjentami mają usprawnić działanie systemu ratownictwa medycznego, który znajduje się pod ciągłą presją czasową. Każda sekunda ma nieocenione znaczenie w ratowaniu życia, Ministerstwo Zdrowia zaproponowało więc zmiany, które mają zrewolucjonizować sposób prowadzenia rozmów alarmowych. Działania te są rezultatem kilku kluczowych czynników.
Po pierwsze, zmiany odzwierciedlają potrzebę ciągłego dostosowywania się do nowych realiów i oczekiwań dotyczących usług ratowniczych. Po drugie, są efektem zaleceń Najwyższej Izby Kontroli, która zwróciła uwagę na nieefektywności związane z numerem 112. Wreszcie, postulaty środowisk lekarskich i dysponentów zespołów ratownictwa medycznego wykazały, że jest konieczność modyfikacji obowiązujących praktyk.
Kluczowe stanie się teraz przeprowadzenie wywiadu z pacjentem. Dyspozytor ustali charakterystykę zdarzenia, objawy, wiek i stan poszkodowanego. Dokona także oceny przytomności i oddechu. Te pytania padną na początku rozmowy.
Pytanie o adres było pierwsze, teraz będzie na końcu
Jednym z kluczowych elementów reform jest nowa metoda prowadzenia rozmów. Tam, gdzie dotychczas wymogiem było rozpoczynanie konwersacji od uzyskania adresu zdarzenia, teraz pierwszorzędne będzie skupienie się na stanie pacjenta.
Dzięki nowym technologiom, informacje o lokalizacji są automatycznie przesyłane przez operatora numeru 112 w postaci tzw. formatki. W związku z tym, dyspozytorzy nie muszą już tracić cennych chwil na ustalenie miejsca zdarzenia na początku rozmowy. Potwierdzenie adresu odbędzie się dopiero pod koniec rozmowy, co pozwala na wcześniejszą interwencję ratunkową.
Specjalistyczne zespoły tylko w najpoważniejszych przypadkach
Projekt rozporządzenia porządkuje również alokację zespołów ratownictwa medycznego, zapewniając efektywne wykorzystanie specjalistycznych zasobów w sytuacjach wymagających natychmiastowej interwencji. Krok ten odpowiada na apele środowiska medycznego dotyczące nieoptymalnego wykorzystania zespołów z zaawansowanym wyposażeniem.
Nowe wytyczne precyzują, że specjalistyczne zespoły ratownictwa medycznego będą dysponowane przede wszystkim do zdarzeń o najwyższej pilności oznaczonych jako KOD 1. Natomiast zespoły podstawowe skoncentrują się na akcjach zakwalifikowanych jako KOD 2, co zapewni lepsze zastosowanie dostępnych zasobów.
Nowe procedury podczas groźnych incydentów
Proponowane zmiany uwzględniają również doprecyzowanie zadań informacyjnych przy zdarzeniach o szczególnym ryzyku. Do obowiązków głównego dyspozytora medycznego należy informowanie wojewódzkiego koordynatora ratownictwa medycznego o incydentach związanych z:
czynnikami CBRNE, które obejmują zagrożenia chemiczne, biologiczne, radiologiczne, nuklearne i wybuchowe;
zdarzeniami HAZMAT związanymi z niebezpiecznymi materiałami.
Te regulacje mają na celu zapewnienie pełnej koordynacji i szybkiej reakcji na incydenty, które mogą mieć daleko idące konsekwencje.
Zmniejszenie formalności w przypadku zespołów spoza rejonu
Finalnie, projekt wprowadza uproszczenie procedur informacyjnych dotyczących zadysponowania zespołów spoza rejonu operacyjnego. Dyspozytor będzie zobowiązany do poinformowania jedynie głównego dyspozytora medycznego, jako że wojewódzki koordynator już teraz posiada wgląd w ruch zespołów dzięki systemowi wspomagania dowodzenia PRM.
Doprecyzowano też, że w sytuacji braku lokalnie dostępnego zespołu ratownictwa medycznego, dyspozytor będzie miał możliwość aktywacji jednostek współpracujących z systemem PRM, co jest zgodne z obowiązującymi przepisami ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Te zmiany, skoncentrowane na usprawnieniu operacyjnego działania, mają na celu jeszcze bardziej efektywne zarządzanie zasobami w sytuacjach kryzysowych.









