https://stronazdrowia.pl
reklama

Już 8 na 10 Polaków pije, a większość uważa, że to coś normalnego. Piwo groźniejsze niż myślisz

Redakcja Strony Zdrowia
Po wypiciu piwa też można doświadczyć delirium
Po wypiciu piwa też można doświadczyć delirium fot. Getty Images
„Polska tonie w alkoholu” – alarmuje Paweł Mrozek, Założyciel Akcji Uczniowskiej, powołując się na najnowsze statystyki. Młodzi aktywiści apelują w Sejmie o pilne przyjęcie ustawy alkoholowej. Rządzący mają zająć się projektem zmian w przepisach jeszcze w styczniu 2026 roku.

Spis treści

Piwo 0% zachęca do picia alkoholu

Badanie zrealizowane w ramach Akcji Uczniowskiej wykazało, że piwo bezalkoholowe nie stanowi realnej alternatywy wypierającej alkohol, lecz raczej oswaja obecność marek piwnych w codziennych sytuacjach. Ponad 30 proc. respondentów deklarowało, że piwo 0% stanowi dla nich zakup dodatkowy, natomiast jedna czwarta postrzegała je jako zamiennik innych napojów bezalkoholowych. Wśród osób w wieku 18-24 lata odsetek ten był jeszcze wyższy i wynosił 37 proc.

Jednocześnie analizy sugerują, że reklamy piwa 0% sprzyjają sięganiu po jego wersje alkoholowe, a hasła podkreślające brak alkoholu pełnią funkcję podtrzymywania zainteresowania produktami alkoholowymi jako takimi.

W imieniu młodego pokolenia, jako „Akcja Uczniowska”, apelujemy do wszystkich stron politycznych o przyjęcie ustawy antyalkoholowej ponad podziałami. W tej sprawie trzeba wykazać się przyzwoitością i zagłosować za dobrem oraz życiem obywateli. Nie są to łatwe decyzje, ale konieczne. Apeluję do polityków: wykażcie się odpowiedzialnością, bo Polska aktualnie tonie w alkoholu – powiedział w Sejmie Paweł Mrozek.

Będzie całkowity zakaz reklam alkoholu?

Mrozek zwrócił także uwagę, że środowiska społeczne i organizacje pozarządowe coraz głośniej domagają się całkowitego zakazu reklamy alkoholu – w tym piwa oraz piwa bezalkoholowego – a także objęcia tych produktów zakazem sprzedaży osobom niepełnoletnim. Podkreślił przy tym, że katalog zgłaszanych postulatów jest znacznie szerszy. W jego ocenie konieczne jest również wprowadzenie zakazu promocji obniżających ceny alkoholu, podniesienie akcyzy na piwo oraz wyznaczenie w punktach sprzedaży oddzielnych stref przeznaczonych wyłącznie dla alkoholu i jego wariantów „zero procent”.

Chcemy zakazu używania tej samej marki dla produktów alkoholowych i ich bezalkoholowych odpowiedników. Dotyczy to także piwa alkoholowego i piwa zero. Pewnie zadają sobie Państwo pytanie, dlaczego to młodzi zajmują się tematem z pozoru dotyczącym wyłącznie dorosłych. Otóż zajmujemy się nim, bo czujemy odpowiedzialność i troskę o naszych rówieśników, którzy uzależniają się od alkoholu szybciej niż wszystkie inne grupy, ponieważ młode pokolenie jest szczególnie narażone na wpływ reklam i manipulację. Dlaczego? Z powodu braku edukacji i to ostatni postulat: obowiązkowa edukacja zdrowotna oraz powołanie Rzecznika ds. Profilaktyki Uzależnień– wyjaśnił Mrozek.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Najnowsze dane pokazują, że alkohol nadal jest w Polsce powszechnie obecny w codziennym życiu. Zdecydowana większość dorosłych badanych przyznała, że go spożywa, a jedna czwarta deklarowała sięganie po alkohol przynajmniej raz w tygodniu. Ponad połowa respondentów (54 proc.) wskazała piwo jako najczęściej wybierany rodzaj alkoholu, który dla wielu osób staje się początkiem regularnego picia. Choć osoby w wieku 18-24 lata częściej niż przedstawiciele innych grup wiekowych deklarowały abstynencję lub sporadyczne spożycie alkoholu, to w momencie inicjacji alkoholowej najczęściej wybierały właśnie piwo.

Po wypiciu piwa też można trafić na SOR

Niska akcyza na piwo, częste promocje cenowe, takie jak multipaki czy oferty „2+1” obniżają barierę sięgania po alkohol i sugerują, że picie to coś zwykłego i nieszkodliwego – zwracają uwagę przedstawiciele Akcji Uczniowskiej. Tę sytuacje skomentował także Władysław Krajewski, lekarz i wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL:

Jako lekarze pracujący na co dzień z pacjentami urazowymi oraz przyjmujący chorych na SOR widzimy zupełnie inną perspektywę niż tę kreowaną w reklamach alkoholi niskoprocentowych. Od razu chcę zaznaczyć, że nie wygląda to jak chwile pełne przyjemności i relaksu. Często są to pacjenci tzw. trudni: bez kontaktu słowno-logicznego, a nierzadko także z przejawami agresji, realnie zagrażającymi zarówno personelowi SOR, jak i innym pacjentom.

Krajewski zwrócił uwagę na najbardziej szkodliwy mit mówiący o tym, że „piwo to nie alkohol” lub alkohol bezpieczniejszy. Wyjaśnił, że na SOR trafiają pacjenci spożywający „tylko” piwo z objawami zespołu odstawiennego, a także z pełnoobjawowym delirium, które jest stanem bezpośrednio zagrażającym życiu.

Patrząc szerzej, trudno nie zauważyć, że jako społeczeństwo dopłacamy do skutków nadużywania alkoholu dziesięciokrotnie więcej, niż z niego zyskujemy. W dobie kryzysu finansowego w ochronie zdrowia jest to szczególnie karygodne, bo te same środki mogłyby zostać przeznaczone na leczenie osób bardziej, a nawet najbardziej potrzebujących, tych, którzy nie mieli wyboru i są skazani na walkę z ciężką chorobą – powiedział Krajewski.

Co ma zmienić ustawa antyalkoholowa?

Akcja Uczniowska postuluje o ujednolicenie stawek akcyzy na piwo z innymi napojami alkoholowymi oraz ograniczenie działań promocyjnych, które — jak wskazywano — wywierają szczególnie silny wpływ na przedstawicieli pokolenia Z oraz młodszych millenialsów. W przypadku piwa bezalkoholowego ponad jedna trzecia respondentów deklarowała, że sięga po nie jako po zakup dodatkowy, natomiast jedna czwarta traktowała je jako alternatywę dla klasycznych napojów bezalkoholowych, takich jak cola czy oranżada. W najmłodszej badanej grupie wiekowej (18-24 lata) aż 37 proc. przyznawało, że wybiera piwo 0%.

Zdaniem ekspertów dane te pokazują, że piwo bezalkoholowe nie zastępuje alkoholu, lecz coraz częściej wchodzi w przestrzeń zwykłych napojów codziennego użytku, utrwalając obecność marek piwnych w sytuacjach niezwiązanych z konsumpcją alkoholu. Jednocześnie niemal połowa uczestników badania przyznała, że reklamy piwa 0% mogły skłaniać ich do sięgania po wersje alkoholowe tej samej marki, co sprawia, że komunikaty eksponujące „zero procent” paradoksalnie podtrzymują zainteresowanie alkoholem.

Ponad połowa Polaków uznała ponadto, że reklamy piwa przedstawiają zniekształcony obraz rzeczywistości, pomijając negatywne konsekwencje nadmiernego picia i kreując uproszczoną, wyidealizowaną wizję alkoholu jako źródła radości, relaksu i poczucia wspólnoty.

Choć sześciu na dziesięciu dorosłych Polaków deklaruje, że potrafi odróżnić reklamy piwa 0 proc. od wariantów alkoholowych, to jednocześnie ponad połowa badanych postrzega je przede wszystkim jako promocję marek piwa, 45 proc. jako ukrytą formę promocji wariantów alkoholowych, z potencjałem do równoczesnego zachęcania do sięgania po alkoholową wersję tej samej marki — powiedział Michał Gmurek z agencji badawczej Brainlab.

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na stronazdrowia.pl Strona Zdrowia