reklama

Pies jako terapeuta – dogoterapia dla osób starszych, niepełnosprawnych, w traumie i dla dzieci

Anna Rokicka-Żuk
Anna Rokicka-Żuk
Zaktualizowano 
Kontakt z psem poprawia nastrój i zmniejsza poczucie izolacji społecznej 123RF
Kontakt z psem poprawia nasze zdrowie na co dzień, ale pomaga też osobom chorym. Jego zbawienne działanie na umysł wykorzystuje dogoterapia, czyli psychoterapia z udziałem psa. Sprawdź, jakie korzyści czerpiemy z obcowania z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi.

Zastosowanie psów w terapii miało swoje początki u schyłku osiemnastego wieku, gdy kontakt z tymi czworonogami wspierał stan pacjentów w ośrodkach psychiatrycznych. Obecnie coraz częściej angażuje się psy dla osób starszych, chorych, niepełnosprawnych, cierpiącym z powodu stresu pourazowego i dzieci, szczególnie mających trudności w nauce, z autyzmem czy ADHD.

Pies – przyjaciel człowieka

Pies jest najwcześniej udomowionym gatunkiem zwierzęcia, który ewoluował wraz z człowiekiem. Wskutek tego procesu, który przebiegał na różnych kontynentach przez co najmniej kilkanaście tysięcy lat, i trwającej od ok. 200 lat selekcji związanej z krzyżowaniem i hodowlą różnych ras psa, w obrębie tego gatunku występuje większa różnorodność morfologiczna niż w całej grupie mięsożernych ssaków, do której należy.

Choć podobnie jak człowiek, pies jest uważany bywa za wszystkożercę, bo żyjąc z nim przystosowała się do bytowania w zdrowiu na diecie obfitującej w skrobię ze zbóż i warzyw, jego jadłospis musi zawierać też mięso. Jest ono źródłem związków potrzebnych do wytwarzania witamin i związków niezbędnych w prawidłowych procesach metabolicznych.

Psy to jedyne zwierzęta wierne człowiekowi. Znaleziono dowody na to, że przedkładają dobro swojego właściciela ponad własne, co jest cechą niespotykaną u zwierząt. W ich mózgach odnaleziono też neurony lustrzane, które sprawiają, że odruchowo naśladują nasze zachowania.

Psy pełnią też ważną rolę w zachodnim społeczeństwie, gdzie głębokie przywiązanie do swoich pupili deklaruje ponad 90 proc. ich właścicieli. Trzeba być jednak świadomym, że taki los spotyka tylko ok. 20 procent populacji psów na świecie, w większości żyjących w krajach rozwiniętych.

Psy zbliżają do siebie ich właścicieli, ale również inne osoby w otoczeniu – także te bez czworonogów. Kontakt z nimi powoduje wydzielanie w mózgu oksytocyny, hormonu przywiązania, który pełni ważną rolę w relacjach społecznych. Co ważne, psy w szczególnie ważny sposób wspierają dobry stan zdrowia osób starszych.

Choroby odzwierzęce: czym można się zarazić od domowego pupi...

Dogoterapia – co to jest pies terapeuta i jak psy pomagają leczyć ludzi

Dogoterapia, czyli terapia z psem, to spotkania ze specjalnie przeszkolonymi psami, edukacja w ich towarzystwie oraz psychoterapia z ich udziałem, w tym interwencje terapeutyczne. Stanowi ona uzupełnienie metod tradycyjnych i zapewnia pacjentom korzyści emocjonalne i społeczne zarówno w warunkach szpitalnych, jak i codziennego życia.

Psi terapeuta jest trenowany, by zapewniać pocieszenie ludziom chorym, starszym i samotnym, zwłaszcza w domach opieki, szpitalach, hospicjach, szkołach i ośrodkach wsparcia psychicznego. Dla osoby odizolowanej od społeczeństwa i z problemami wizyta takiego przyjaznego nieznajomego jest wydarzeniem, które dodaje życiu sensu. Pies terapeuta musi mieć jednak odpowiedni charakter i lubić swoje zajęcie. Najważniejsze cechy to przyjazne nastawienie, cierpliwość, spokój i opanowanie w każdych warunkach, a przy tym życzliwość i chęć interakcji z obcymi ludźmi.

W odróżnieniu od psów pomocników, służących osobom niewidomym czy niesłyszącym, psi terapeuci nie wykonują zwykle zadań, choć mogą np. wyczuwać napady padaczki bądź hiperglikemię u cukrzyków. Oferują za to wsparcie emocjonalne, zastępują rodzinę, dodają pewności siebie, zapewniają poczucie odpowiedzialności i nadają sens życiu.

Czytaj także

Dogoterapia dla osób z demencją

Wpływ dogoterapii badano u osób z demencją, która przyczynia się do postępującego pogarszania się jakości życia. Najczęstsza jej postać, choroba Alzheimera, rozwija się powoli, ograniczając stopniowo funkcje kognitywne, wykonawcze i funkcjonalne pamięci, a przy tym nie wpływając na zmniejszenie czujności. Nie podlega leczeniu – można najwyżej pomóc chorej osoby w lepszym funkcjonowaniu i poprawie poziomu zadowolenia z życia. Pozwala to zmniejszyć u niej poczucie społecznej izolacji i frustrację towarzyszącą upośledzeniu dotychczasowych możliwości.

Psy, które kochają najbardziej – 10 ras słynących z dobrego ...

Jednym z niedocenianych wyzwań przy opiece nad chorymi z demencją a jest zapewnienie mu angażujących aktywności, które działają na niego stymulująco i mają emocjonalne znaczenie. Przyczyniają się one nie tylko do zmniejszenia nudy, ale też poczucia osamotnienia i depresji. Co najważniejsze, może spowolnić progresję choroby, poza tym, że pozwala starzeć się w lepszym zdrowiu również osobom bez demencji.

Zbadano, że terapia w towarzystwie zwierzęcia takiego, jak pies, jest korzystnym sposobem wspierania dobrostanu psychicznego osób z demencją, zwłaszcza tych, które z powodu choroby nie mogłyby samodzielnie dbać o psa czy inne zwierzę domowe lub nie mogłyby pozwolić sobie na to ze względów finansowych.

Kontakt ze zwierzęciem, a zwłaszcza z psem, często wiąże się ze zwiększoną aktywnością fizyczną. Niezależnie od tego poprawia nastrój chorego, zapewnia mu wsparcie emocjonalne i przyczynia się do lepszego kontaktu z ludźmi. To szczególnie ważne u osób przyjmujących wiele leków i poddawanych wyniszczającym terapiom.

Jak wynika z analizy 10 badań naukowych poświęconych terapii AAT, przynosi ona znaczącą poprawę objawów demencji, takich jak zaburzenia zachowania i nastroju, a także nadmierne pobudzenie i objawy depresyjne. W jednym z badań u osób z chorobą Alzheimera kontakty z psami przyczyniały się do częstszego śmiechu, lepszego zapamiętywania i nawiązywania kontaktu fizycznego, nie powodując jednocześnie negatywnych objawów typowych dla choroby, związanych z agresywnym zachowaniem. Badani czuli też mniejszy smutek i niepokój.

Na podstawie licznych obserwacji efektów AAT stwierdzono nawet lepsze wyniki psychologiczne interakcji podczas terapii z psami niż z samymi ludźmi.

Posiadanie psa w udowodniony sposób zwiększa codzienną ilość aktywności. By zapewnić pupilowi wymaganą porcję ruchu, warto z nim biegać lub jeździć na
Posiadanie psa w udowodniony sposób zwiększa codzienną ilość aktywności. By zapewnić pupilowi wymaganą porcję ruchu, warto z nim biegać lub jeździć na rowerze, poprawiając w ten sposób również stan własnego zdrowia lev dolgachov/123RF

Dogoterapia a zespół stresu pourazowego (PTSD)

Dogoterapia jest polecana pacjentom z traumą psychiczną. Wykazano, że interakcje z psem zmniejszają poziom lęku i negatywnych emocji i zwiększają udział tych pozytywnych, zwłaszcza w konfrontacji z sytuacjami, które przypominają o traumatycznym wydarzeniu.

Wykorzystanie tych czworonogów w psychoterapii PTSD polega m.in. na zaangażowaniu psów pomocników, zastosowanie ich jako wspomaganie terapii klasycznej i kontakt z nimi w ramach interwencji kryzysowej, np. w miejscach klęsk żywiołowych i dramatycznych wydarzeń. Potwierdzono pozytywny wpływ towarzystwa psa na parametry psychologiczne i hormonalne, m.in. zmniejszenie subiektywnych objawów stresu i poziomu kortyzolu we krwi.

Czytaj także

Korzystny wpływ psów na zdrowie, zwłaszcza osób starszych

Psy pilnują i bronią człowieka, zapewniają mu towarzystwo i sporą porcję ruchu, co przekłada się na korzyści dla zdrowia. Zbadano, że bliskie relacje z psem:

  • wspierają profilaktykę chorób układu krążenia,
  • zmniejszają śmiertelność osób z przewlekłą chorobą serca,
  • wpływają na poprawę wydolności fizycznej,
  • powodują obniżenia ciśnienia krwi i tętna spoczynkowego,
  • zmniejszają częstotliwość występowania bólów pleców i stawów,
  • przyczyniają się do rzadszych wizyt u lekarza,
  • poprawiają jakość życia, zwiększając poziom ogólnego zadowolenia i bezpieczeństwa,
  • pomagają przetrwać żałobę po bliskiej osobie,
  • ułatwiają nawiązywanie kontaktów z ludźmi.

W jednym z badań europejskich na osobach powyżej 65. roku życia uczestnicy posiadający psa spacerowali nawet przez 2 godziny dziennie, podczas gdy ci bez czworonożnego towarzysza poświęcali na tę aktywność niespełna 40 minut, przy zaleceniach WHO wynoszących min. 150 minut ruchu tygodniowo.

ZOBACZ: Szczeniak – słodki, ale wymagający domownik. Ekspert: Dominika Gutkowska, weterynarz

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3