Czy przyłbica to doby zamiennik dla maseczki ochronnej? Wady i zalety noszenia przyłbic

Martyna Jaros
Martyna Jaros
Wyjaśniamy, czy noszenie przyłbicy chroni przed zakażeniem koronawirusem
Wyjaśniamy, czy noszenie przyłbicy chroni przed zakażeniem koronawirusem pixabay.com
Przyłbice to popularna alternatywa dla maseczek ochronnych, których noszenie ma zabezpieczać przed infekcją koronawirusem. Przedstawiamy zalety przyłbic oraz wyjaśniamy, dlaczego nie stanowią skutecznej ochrony przed zakażeniem SARS-CoV-2.

Czym są przyłbice?

Przyłbica to alternatywa dla nielubianej maseczki ochronnej. Jest lekka i wygodna w noszeniu, a zarówno jej zakładanie i zdejmowanie nie wymaga kontaktu dłoni z twarzą. Przyłbica ma prostą budowę. Składa się z wygiętej pod kątem przezroczystej szybki, opaski na czoło lub nos oraz regulowanego zapięcia w formie gumki, dzięki czemu jej wielkość można indywidualnie dopasować do obwodu czaszki. Przezroczysta szybka o różnej wielkości wykonana jest z tworzywa sztucznego (plastiku) i nie ogranicza pola widzenia. Gumka umożliwia sprawne założenia przyłbicy na głowę, a lekka opaska nie uciska czoła i nie powoduje bólu. Przyłbicę można nosić w tym samym czasie co okulary.

Na rynku dostępnych jet wiele modeli przyłbic, lecz można podzielić je na dwie grupy:

  • duże przyłbice zakrywające całą twarz, a więc oczy, nos i usta. Zakłada się je przez głowę w taki sposób, by opaska znalazła się na czole i dokładnie do niego przylegała,
  • miniprzyłbice, nazywane też półprzyłbicami, zakrywające wyłącznie dolną połowę twarzy, a więc nos i usta. Zakłada się je przez głowę w taki sposób, aby opaska utrzymująca ochronę na właściwym poziomie znalazła się na grzbiecie nosa i od niego nie odstawała.

Polecamy przeczytać:

Jakie są zalety noszenia przyłbic?

Przyłbice cieszą się dużym zainteresowaniem, ponieważ ich noszenie wydaje się być wygodniejsze niż zakładanie na twarz maseczki ochronnej, która uwiera i paruje pod wpływem wydychanego powietrza. Przyjrzyjmy się, jakie są zalety tej formy ochrony przed zakażeniem koronawirusem:

  • Przyłbice są przyjazne dla środowiska i ekonomiczne

W przeciwieństwie do maseczek ochronnych tej samej przyłbicy można używać wielokrotnie. Oznacza to, że nie potrzeba wydawać pieniędzy na kilka sztuk, które po założeniu musiałby wylądować w koszu na odpady. Po całodziennym noszeniu trzeba ją jednak dobrze zdezynfekować. W tym celu należy ją popsikać profesjonalnym płynem o działaniu przeciwwirusowym lub dokładnie umyć za pomocą wody z mydłem i wysuszyć, by móc wykorzystać je ponownie. Koszt zakupu przyłbicy jest różny, a ceny zaczynają się już od 5-20 złotych za sztukę.

  • Noszenie przyłbicy jest wygodne

Noszenie przyłbicy jest znacznie wygodniejsze niż maseczki ochronnej. Przyłbica nie paruje podczas mówienia i nie utrudnia oddychania, ponieważ nie przylega ściśle do twarzy. Nawet po wielogodzinnym noszeniu nie przykleja się do twarzy, dlatego jej noszenie wiąże się z mniejszym ryzykiem powstawania wysypki skórnej oraz wysuszenia cery. Z przyłbicy mogą korzystać osoby w każdym wieku, także dzieci i osoby starsze, ponieważ jej wielkość można indywidualnie dopasować do czaszki. Jej obecność na twarzy nie wyklucza noszenia okularów korekcyjnych, które swobodnie się pod nią mieszczą. Warto również dodać, że przyłbica będzie wygodniejszą opcją dla mężczyzn, których atrybutem jest broda lub wąsy, a także dla osób uprawiających sport na świeżym powietrzu.

  • Przyłbice chronią przed dotykaniem twarzy w ciągu dnia

Przyłbica nie uwiera i zakrywa całą twarz lub dolną jej część, co utrudnia mimowolne dotykanie buzi w ciągu dnia. Dzięki temu ogranicza transmisję wirusów z brudnych, niezdezynfekowanych dłoni do ust i nosa.

Polecamy przeczytać również:

Czy przyłbica chroni przed koronawirusem? Wady tej formy ochrony

Przyłbice mają wiele zalet, które zachęcają, by nosić je zamiast nielubianych maseczek ochronnych. Niestety na tle korzyści wybija się podstawowa wada noszenia przyłbic, która pozostawia w tyle jej liczne zalety.

Celem zakrywania ust i nosa jest wzajemna ochrona przed zakażaniem koronawirusem wywołującym COVID-19. Tej funkcji przyłbica jednak prawdopodobnie nie spełnia. „Noszenie przyłbicy zapewnia fałszywe poczucie bezpieczeństwa i dystansu od innych osób” – podkreśla dr Stephen Berger, inicjator internetowego programu, który wspiera podejmowanie decyzji i informatykę w dziecinie chorób zakaźnych i medycyny geograficznej (the Global Infectious Disease and Epidemiology Online Network).

W przeciwieństwie do maseczek ochronnych przyłbice nie przylegają ściśle do skóry twarzy, co oznacza, że między szybką a twarzą jest sporo wolnej przestrzeni, przez którą mogą przenikać drobiny aerozolu. Ponadto przyłbice nie mają filtra, który zatrzymywałby część zanieczyszczeń. Warto jednak dodać, że przyłbica stanowi bezpośrednie zabezpieczenie przed kropelkami śliny wydzielanymi w naszym kierunku bezpośrednio przez drugą osobę.

Badania naukowe pokazują, że samodzielnie noszenie przyłbicy, czyli bez maseczki ochronnej pod spodem, nie stanowi skutecznej ochrony przed zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2. W japońskiej pracy wykazano, że plastikowe osłony twarzy są prawie całkowicie nieskuteczne w zatrzymywaniu aerozoli! Symulacja wykorzystująca najszybszy superkomputer wykazała, że przez osłonę przedostało się prawie 100 procent unoszących się w powietrzu kropelek!

Ministerstwo Zdrowia dopuszcza zakrywanie ust i nosa za pomocą przyłbicy, jednak z uwagi na małą skuteczność tej formy ochrony, lekarze zalecają noszenie maseczki ochronnej. Największą ochronę zapewnia noszenia maski i przyłbicy jednocześnie

Źródło:
The Guardian

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.