https://stronazdrowia.pl
reklama

Psychiatria na granicy wytrzymałości. Dramaty, o których nikt nie mówi

Michał Piękoś
"Obecny system finansowania psychiatrii nie jest w stanie sprostać kosztom leczenia" – przekonuje dyrektorka prywatnego szpitala psychiatrycznego Warszawskiej Akademii Medycznej, Elżbieta Bonder.
"Obecny system finansowania psychiatrii nie jest w stanie sprostać kosztom leczenia" – przekonuje dyrektorka prywatnego szpitala psychiatrycznego Warszawskiej Akademii Medycznej, Elżbieta Bonder. fot. FOTO MAT. PRASOWE
Śmiercionośna anoreksja, pacjenci odsyłani ze szpitala bez prawa do ratunku i system państwowy, który – jak mówi dyrektorka prywatnego szpitala psychiatrycznego Warszawskiej Akademii Medycznej – „nie jest w stanie udźwignąć rzeczywistych kosztów leczenia”. Elżbieta Bonder odsłania kulisy polskiej psychiatrii: dramaty chorych bez procedur przymusu, nawracające kryzysy depresyjne i personel pracujący na granicy wytrzymałości. W rozmowie mówi wprost o „cichych śmierciach”, finansowej zapaści i błędach, które mogą kosztować życie.

Jakie są dziś największe wyzwania kliniczne w leczeniu pacjentów psychiatrycznych w szpitalu o profilu akademickim?

Utrzymanie pacjenta w psychoterapii stacjonarnej tak długo, jak tego wymaga proces. Pacjenci zwykle, gdy lepiej się poczują, myślą, że to już trwała poprawa, a w rzeczywistości ta odczuwalna przez pacjenta poprawa wymaga jeszcze ugruntowania. Standardowy, zwykle wystarczający czas terapii stacjonarnej to 4–8 tygodni, a potem po wyjściu ze szpitala wskazana jest kontynuacja terapii przez ok. rok lub więcej – w zależności od rodzaju choroby.

Czy obecny system finansowania psychiatrii w Polsce odpowiada rzeczywistym kosztom leczenia pacjentów z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi?

Zdecydowanie nie wystarcza. Prowadząc szpital, znamy rzeczywiste koszty i wiemy, że obecny system finansowania nie jest w stanie sprostać tym kosztom. Ma to też swoje uzasadnienie – np. specjaliści: lekarze, psychoterapeuci, aby zdobyć swoje wykształcenie, muszą zapłacić czasami dziesiątki tysięcy złotych za edukację. Po uzyskaniu odpowiedniego wykształcenia oczekują zadowalających stawek za swoją pracę, a to bardzo podnosi koszty. Nie zapominajmy jednak o pacjentach, dla których jest bardzo ważne, aby leczący ich specjaliści mieli wysokie kompetencje zawodowe, które przekładać się będą na zdrowienie pacjentów. Podobnie dzieje się z personelem pielęgniarskim. Panie pielęgniarki, kończąc studia, podnoszą swoje kwalifikacje, świadczą usługi na wysokim poziomie i oczekują godnego wynagrodzenia.

Jak zmienia się profil pacjenta psychiatrycznego trafiającego dziś do leczenia szpitalnego? Czy obserwują Państwo większą liczbę hospitalizacji ostrych, współchorobowość lub kryzysy nawracające?

Największy procent pacjentów to osoby z zaburzeniami depresyjnymi i lękowymi – i tak było też w przeszłości. Natomiast zwraca uwagę znaczny wzrost hospitalizacji z powodu zaburzeń odżywiania, szczególnie anoreksji. Pacjenci niejednokrotnie mają dwie lub trzy diagnozy. Na przykład zaburzeniom osobowości towarzyszą zwykle zaburzenia depresyjne i lękowe. Zaburzeniom odżywiania często towarzyszą zaburzenia osobowości oraz zaburzenia depresyjne i lękowe. Depresja to choroba o nawracającym charakterze. Są pacjenci, którzy mają epizod depresyjny, potem kilka lub nawet kilkanaście lat bez objawów, a następnie pojawia się kolejny epizod, zwykle indukowany trudnymi sytuacjami życiowymi. Są też pacjenci, u których epizody depresyjne nawracają bardzo często. Przebieg choroby ma wieloczynnikową etiologię.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Bezpieczeństwo pacjenta i personelu w psychiatrii pozostaje szczególnym wyzwaniem – co dziś działa, a co wymaga pilnej korekty?

Bezpieczeństwo pacjenta i personelu w psychiatrii pozostaje szczególnym wyzwaniem. Choroby psychiczne czasami mają przebieg taki, który zagraża pacjentowi lub otoczeniu. Wówczas należy wdrożyć procedury leczenia wbrew zgodzie. Niejednokrotnie takie procedury ratują życie pacjentom. Procedury działają, gdy pacjent jawnie wypowiada treści mówiące o zagrożeniu sobie lub innym. Natomiast w przypadku anoreksji z ciężkim niedożywieniem, które jest bezpośrednim zagrożeniem życia, nie ma procedur leczenia bez zgody. Niejednokrotnie mieliśmy dorosłych pacjentów z anoreksją z BMI poniżej 13, z bezwzględnym wskazaniem do hospitalizacji, ale jeśli pacjent nie wyraził zgody, nie ma procedur zmuszających go do leczenia. Brak tych procedur jest powodem wielu cichych śmierci z powodu skrajnego niedożywienia.

Czy obecne regulacje prawne dotyczące przymusu bezpośredniego i hospitalizacji bez zgody pacjenta są adekwatne do realiów klinicznych?

Stosowanie przymusu bezpośredniego ma swoje zastosowanie w sytuacjach, w których pacjent zagraża sobie lub innym osobom. My jesteśmy placówką, która specjalizuje się w leczeniu pacjentów z zaburzeniami depresyjnymi, lękowymi, osobowości i odżywiania, więc nie mamy pacjentów wymagających stosowania przymusu bezpośredniego i go nie stosujemy.

Jaką rolę w leczeniu psychiatrycznym odgrywają dziś nowe technologie – telepsychiatria, dokumentacja elektroniczna, narzędzia cyfrowe?

Nowe technologie w psychiatrii są przydatne dla pacjentów i lekarzy, ale mają też słabe strony. Teleporady są bardzo wygodne dla pacjentów – jest łatwość dostępu, możliwość przedłużania leków, co pozwala na ich przyjmowanie bez przerw. Minusem teleporad jest niemożność pełnej oceny pacjenta, gdyż wizyty stacjonarne pozwalają na pełniejszą ocenę stanu psychicznego, zwracając szczególną uwagę na przekaz niewerbalny i mowę ciała, czego w kamerze, a jeszcze mniej w rozmowie telefonicznej, nie widać.

Jak ocenia Pani przygotowanie młodych lekarzy do pracy w psychiatrii szpitalnej? Czy system kształcenia wystarczająco uwzględnia specyfikę ciężkich zaburzeń psychicznych i pracy w warunkach ostrego dyżuru?

W psychiatrii – jak i w każdej innej dziedzinie medycyny – bardzo ważne jest doświadczenie. Szczególnie w psychiatrii przekaz niewerbalny i mowa ciała, oprócz tego, co pacjent mówi, mają ogromne znaczenie. Zdarza się, że pacjent wysyła sprzeczne sygnały i wówczas dla dobra pacjenta wskazana jest hospitalizacja. Niejednokrotnie zdarzały się sytuacje, że pacjent został za wcześnie wypisany i po wyjściu ze szpitala podjął próbę samobójczą lub nie został przyjęty, gdyż zaprzeczał występowaniu myśli samobójczych, a potem podjął próbę.

Jakie zmiany systemowe są z punktu widzenia psychiatrii absolutnie kluczowe w najbliższych latach? Co powinno wydarzyć się najpierw, aby poprawa opieki nad pacjentami psychiatrycznymi była trwała, a nie pozorna?

Kluczowe zmiany w psychiatrii to: zwiększenie liczby lekarzy psychiatrów dzieci i młodzieży; stworzenie centrów kompleksowego leczenia zaburzeń odżywiania – wspólne prowadzenie pacjentów przez lekarza psychiatrę, internistę, dietetyka, psychodietetyka i psychoterapeutę; organizowanie kampanii uświadamiających o różnych chorobach psychicznych – depresji, anoreksji; edukowanie o wczesnych objawach, profilaktyce oraz uwrażliwianie społeczeństwa na pierwsze symptomy mówiące o zagrożeniu samobójczym.

Opieka nad pacjentami daje długotrwałe efekty, kiedy oprócz farmakoterapii stosuje się intensywną psychoterapię, która jest najlepszym „lekarstwem” – podanym raz, działa przez całe życie i nie ma działań niepożądanych.

Komentarze

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na stronazdrowia.pl Strona Zdrowia