https://stronazdrowia.pl
reklama

Prof. Szczeklik alarmuje. „Coraz więcej osób w ciężkiej hipotermii trafia na SOR-y i intensywną terapię”

Katarzyna Wąś-Zaniuk
Opracowanie:
Od 1 listopada ub.r. w Polsce z powodu wychłodzenia zmarło 37 osób.
Od 1 listopada ub.r. w Polsce z powodu wychłodzenia zmarło 37 osób. fot. Getty Images
Coraz więcej osób w ciężkiej hipotermii trafia na SOR-y oraz intensywną terapię – ostrzegł anestezjolog z Krakowa, prof. Wojciech Szczeklik. Zaznaczył, że człowieka w skrajnej hipotermii często trudno odróżnić od martwego. Przypomniał też główne zasady udzielenia pomocy osobom w hipotermii.

Spis treści

Silne mrozy w Polsce. Na północnym wschodzie nawet minus 29°C

W nocy z poniedziałku na wtorek temperatura minimalna w Polsce ma wynieść nawet minus 29°C na północnym wschodzie kraju. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podało w niedzielę, że od 1 listopada ub.r. w Polsce z powodu wychłodzenia zmarło 37 osób.

Od 1 listopada ub.r. w Polsce z powodu wychłodzenia zmarło 37 osób.
Od 1 listopada ub.r. w Polsce z powodu wychłodzenia zmarło 37 osób.
Getty Images

W związku z silnymi mrozami wszystkie służby zostały postawione w stan podwyższonej gotowości. Jak przekazał wiceminister spraw wewnętrznych Wiesław Szczepański, w działania zaangażowanych jest m.in. 8,6 tys. policjantów, którzy kontrolują pustostany, altanki śmietnikowe oraz studzienki kanalizacyjne – miejsca, w których schronienia mogą szukać osoby w kryzysie bezdomności. Szczególnie zagrożone są także osoby, które straciły przytomność lub zasnęły na zewnątrz, zwłaszcza pod wpływem alkoholu.

Hipotermia to stan, w którym organizm traci ciepło szybciej, niż jest w stanie je wytwarzać, co prowadzi do spadku temperatury głębokiej ciała poniżej 35°C. O ciężkiej hipotermii mówi się wtedy, gdy temperatura ciała obniża się poniżej 28°C – zwykle dochodzi wówczas do utraty przytomności, zatrzymania krążenia oraz może pojawić się obrzęk płuc.

Z powodu silnych mrozów oraz tzw. czynnika chłodzenia wiatrem u niektórych osób może dojść do takiego właśnie silnego, zagrażającego życiu wychłodzenia organizmu. Może się to zdarzyć zarówno w górach, w lesie, jak i w środku miasta. Konieczne jest wówczas jak najszybsze udzielenie pomocy.

Prof. Szczeklik o głównych zasadach udzielenia pomocy osobom w hipotermii

„Coraz więcej osób w ciężkiej hipotermii trafia na SOR-y i intensywną terapię” – zaalarmował pod koniec stycznia na platformie X prof. Wojciech Szczeklik, kierownik Ośrodka Intensywnej Terapii Medycyny Okołozabiegowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

„Nie bądźmy obojętni – przeżywają ci, którzy otrzymali pomoc – dodał specjalista. – Niedawno nasz pacjent po ponad 1,5 godzinie zatrzymania krążenia w hipotermii wyszedł ze szpitala o własnych siłach”.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Podkreślił przy tym, że jeżeli widoczne są oznaki życia, podstawą jest zapobieganie dalszemu wychłodzeniu oraz stopniowe ogrzewanie ciała.

Prof. Szczeklik przypomniał, jakie są główne zasady udzielenia pomocy osobom w hipotermii.

„Jeżeli wychłodzony człowiek jest przytomny, w kontakcie i porusza się samodzielnie, zachęcaj do łagodnej aktywności, aby wytworzyć ciepło. Możesz też podać ciepły, słodki napój. Jeżeli nie spełnia tych warunków – zadzwoń pod 999 lub 112”.

Zanim jednak nadjedzie karetka pogotowia, warto udzielić doraźnej pomocy wychłodzonej osobie. Specjalista zalecił, żeby zdjąć mokre ubrania i okryć poszkodowanego suchą odzieżą lub kocami, jeśli tylko jest to możliwe.

„Odizoluj go od zimnego podłoża — umieść koce, ubrania lub inne warstwy izolacyjne między poszkodowanym a ziemią lub podłogą – doradził anestezjolog. – Osłoń poszkodowanego przed wiatrem lub przenieś go w miejsce osłonięte. Jeśli masz folię NRC (czyli ratunkową metalizowaną folię termiczną - PAP), użyj jej jako dodatkowej warstwy ochronnej – pamiętaj, że sama nie grzeje, a jedynie ogranicza utratę ciepła”.

Specjalista przypomniał, że w warunkach niskiej temperatury i silnego wiatru, a tym bardziej podczas mrozów, nikomu nie wolno podawać alkoholu.

„Przejściowe uczucie ciepła tylko pogłębi wychłodzenie” – ostrzegł.

Podkreślił, że u osób z zaburzeniami świadomości lub wyraźnymi objawami wychłodzenia, takimi jak ustanie dreszczy, należy działać spokojnie i bardzo ostrożnie, bez wykonywania nagłych czy gwałtownych ruchów.

Człowieka w skrajnej hipotermii często trudno odróżnić od martwego

Prof. Szczeklik zwrócił uwagę, że człowieka w skrajnej hipotermii często trudno odróżnić od martwego. Jak wtedy postępować?

„Jeżeli nie ma oznak życia (oddech, tętno), rozpocznijmy resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO), uciskając klatkę piersiową – zalecił specjalista. – Warto zapamiętać, że chorego w głębokiej hipotermii możemy uznać za zmarłego dopiero po ogrzaniu”.

Z raportu opublikowanego w „New England Journal of Medicine” (NEJM) wynika, że młode osoby, będące w dobrej kondycji zdrowotnej, są w stanie przeżyć nawet bardzo głęboką hipotermię, przy spadku temperatury ciała poniżej 28°C, bez poważnych uszkodzeń mózgu. Mimo że badanie zostało opublikowane już w 1997 roku, nadal pozostaje aktualne i jest często przywoływane w literaturze medycznej oraz w praktyce klinicznej przez lekarzy.

W skrajnych przypadkach w leczeniu głębokiej hipotermii wykorzystuje się czasami krążenie pozaustrojowe. Polega ono na tym, że krew z organizmu wyprowadzana jest na zewnątrz. Wtedy przechodzi przez działający jak sztuczne płuco-serce aparat o nazwie ECMO (z ang. extracorporeal membrane oxygenation - pozaustrojowe utlenowanie krwi). Utlenia on krew, którą dodatkowo również podgrzewa, na przykład o 6-9 st. C na godzinę. Dzięki temu temperatura wychłodzonego ciała stopniowo jest podnoszona, a jednocześnie pobudzane są „uśpione” narządy wewnętrzne.

Jak podaje „New England Journal of Medicine”, procedurę tę zastosowano u 32 z 46 pacjentów z głęboką hipotermią. Czas trwania krążenia pozaustrojowego wynosił od 30 do 240 minut. U wszystkich leczonych w ten sposób chorych z biegiem czasu ustąpiły zaburzenia neurologiczne i neuropsychiczne wywołane wychłodzeniem. W wieloletniej obserwacji, prowadzonej przez okres od 4 do 12 lat, nie stwierdzono u tych pacjentów uszkodzeń mózgu. Jedynie u jednej osoby badanie rezonansu magnetycznego wykazało niewielki zanik móżdżku, który mógł mieć związek z przebytą głęboką hipotermią. Spośród badanych 15 pacjentów przeżyło wiele lat po zastosowanym leczeniu.

Polecjaka Google News - Strona Zdrowia

Źródło:

Polska Agencja Prasowa
Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na stronazdrowia.pl Strona Zdrowia