Spis treści
Rak jelita grubego to jeden z najczęściej występujących nowotworów złośliwych w Polsce
Rak jelita grubego to choroba, która rozwija się bardzo powoli, często przez wiele lat. Od pojawienia się polipa do jego przekształcenia w zmianę nowotworową mija zazwyczaj od pięciu do siedmiu lat.

Ten długi okres daje realną możliwość wykrycia nieprawidłowości na etapie, gdy leczenie jest jeszcze w pełni skuteczne. Trudność polega jednak na tym, że przez długi czas nowotwór może nie dawać żadnych wyraźnych objawów.
W przypadku nowotworów okrężnicy objawy są często niejednoznaczne i łatwe do zlekceważenia. Należą do nich między innymi:
uczucie dyskomfortu w jamie brzusznej,
niewielkie bóle czy uczucie pełności.
Klucz tkwi w defektach genetycznych
Zespół z Cancer Research UK Scotland Institute skupił się na analizie defektów genetycznych, które pozwalają komórkom nowotworowym przejmować kontrolę nad naturalnymi mechanizmami wzrostu w organizmie.
W centrum zainteresowania znalazł się tzw. szlak WNT, system sygnałowy decydujący o tym, kiedy komórki powinny się dzielić, a kiedy zahamować wzrost. To właśnie jego zaburzenia umożliwiają rozwój guzów w jelitach i wątrobie.
Białko, które sprzyja nowotworom
Jak wynika z badań opublikowanych w czasopiśmie Nature Genetics, w komórkach raka jelita grubego oraz niektórych nowotworów wątroby występuje podwyższony poziom białka o nazwie nukleofosmina (NPM1). Jego nadmiar jest bezpośrednio związany z błędami w obrębie szlaku WNT.
Naukowcy wykazali, że zahamowanie działania NPM1 może znacząco utrudnić komórkom nowotworowym prawidłową produkcję białek, co uruchamia naturalne mechanizmy obronne organizmu i blokuje dalszy rozwój guza.
Bezpieczna terapia?
Co istotne, NPM1 nie jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania zdrowych tkanek u dorosłych. Oznacza to, że jego blokowanie może stanowić bezpieczną i skuteczną strategię terapeutyczną, zwłaszcza w przypadku nowotworów trudnych do leczenia obecnie dostępnymi metodami.
— Gdy usuwamy NPM1, komórki nowotworowe przestają radzić sobie z produkcją białek, a to pozwala aktywować mechanizmy hamujące wzrost nowotworu — wyjaśnia prof. Owen Sansom, główny autor badania.
Pilna potrzeba nowych rozwiązań
Liczba zachorowań stale rośnie, a możliwości leczenia wciąż są ograniczone dla części chorych.
— W obliczu rosnącej liczby pacjentów znalezienie nowych, skutecznych sposobów walki z tymi nowotworami staje się absolutnie kluczowe — podkreśla prof. Sansom.
Źródło: BBC









