COVID-19 po szczepieniu – zachorowało 84 tys. Polaków, którzy przyjęli szczepionki na koronawirusa. Nowe dane Ministerstwa Zdrowia

Anna Rokicka-Żuk
Anna Rokicka-Żuk
Odporność na koronawirusa SARS-CoV-2 nie występuje zaraz po szczepieniu, ale po upływie pewnego czasu
Odporność na koronawirusa SARS-CoV-2 nie występuje zaraz po szczepieniu, ale po upływie pewnego czasu Kichigin Aleksandr/123RF
Szczepionki przeciw COVID-19 nie chronią w pełni przed infekcją, o czym uprzedzali ich producenci. Na pełną ochronę trzeba też poczekać kilka tygodni, co może być powodem zjawiska zachorowań po szczepieniu. Według Ministerstwa Zdrowia do maja odnotowano przeszło 84 tysiące takich przypadków.

Jak podało Ministerstwo Zdrowia, do 11 maja 2021 r. odnotowano 84 330 przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 u osób, które przyjęły chroniący przed nim preparat. To całkiem sporo, ale i tak niewiele w porównaniu do liczby osób w pełni zaszczepionych w naszym kraju, których na dzień 19 maja było aż 4,79 milionów.

Dlaczego po zaszczepieniu może i tak dojść do zakażenia? Z dwóch głównych powodów: żaden ze stosowanych produktów nie ma 100-procentowej skuteczności, a odporność na koronawirusa rośnie z czasem i osiąga maksimum dopiero po kilku tygodniach od podania dwóch dawek szczepionki – lub jednej w przypadku wyrobu Johnson & Johnson. W momencie szczepienia w organizmie może też już rozwijać się wcześniej nabyta infekcja, choć bezobjawowo.

Zachorowanie na COVID-19 przez zaszczepionych przybiera na ogół łagodniejszy przebieg niż u osób, które nie przyjęły tej ochrony – infekcja trwa zazwyczaj tylko kilka dni.

Przeczytaj również:

Z powodu możliwości zarażenia się osoby poddane szczepieniom powinny stosować takie same środki ochrony, jak wszyscy inni, nawet po osiągnięciu pełnej odporności. W przypadku preparatów typu mRNA Pfizera i Moderny sięga ona 95 procent, a dla AstraZeneca – 82,4 proc. Natomiast dla jednodawkowego produktu J&J uzyskano skuteczność wynoszącą 76,7 proc. po upływie 15 dni od podania.

Na podstawie największego dostępnego zbioru danych z Izraela ustalono jednak, że w porównaniu do szczepień produktem Pfizera równie skuteczne w zapobieganiu zakażeniu jest wcześniejsze przejście choroby w sposób naturalny. Zapewnia bowiem podobny poziom ochrony przed COVID-19 (94 proc.) co podanie szczepionki (92,8 proc.), a także przez hospitalizacją (94,1 proc. vs. 94,4 proc.) i powikłaniami infekcji (96,4 proc. vs. 94,4 proc. dla szczepionki).

Dowiedz się więcej na temat:

ZOBACZ: Czy przed szczepieniem trzeba przebadać się alergologicznie? „Problem dotyczy niewielkiej grupy pacjentów”. Ekspert: prof. Ewa Czarnobilska, małopolska konsultant w dziedzinie alergologii

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na stronazdrowia.pl Strona Zdrowia