Spis treści
Ujemne temperatury to zagrożenie dla zwierząt, które nie mają się gdzie schronić
Styczeń potrafi być bezlitosny. Mróz szczypie w nos, a śnieg zasypuje ulice i chodniki. Ale nie tylko ludzie odczuwają tę surową pogodę.

Dla zwierząt może być ona równie groźna. Psy, koty czy zwierzęta gospodarskie pozostawione na zewnątrz bez odpowiedniego schronienia narażone są na wychłodzenie, a w skrajnych przypadkach – nawet na utratę życia.
Jak zamarzają zwierzęta?
Zwierzęta nie zasypiają spokojnie, gdy wokół panuje przeraźliwy mróz. Dla nich zimno to nie chwilowy dyskomfort, lecz powolny, bolesny dramat, który rozgrywa się z każdą kolejną godziną. Nie dotyczy to tylko psów. Takie cierpienie przeżywają koty, zwierzęta dzikie, a także te gospodarskie, które zostaną pozostawione bez schronienia. Biologia nie robi wyjątków. Niska temperatura i brak ochrony działają na wszystkie organizmy w podobny, nieubłagany sposób.
O tym, jak dokładnie wygląda zamarzanie zwierzęcia, opowiedział w swoich mediach społecznościowych Kuba Letek, lekarz weterynarii.
– Z biologicznego punktu widzenia zamarzanie to proces, a nie jeden moment. Najpierw organizm próbuje się bronić. Mięśnie zaczynają drżeć, bo ciało desperacko próbuje wytworzyć ciepło. Serce bije szybciej, oddech przyspiesza, zużywane są resztki energii. Zwierzę jest niespokojne, przerażone, próbuje się ruszać, zmieniać pozycję, znaleźć miejsce, w którym będzie choć odrobinę mniej boleć. Nie rozumie, dlaczego zimno nie ustępuje. – ujawnił weterynarz.
W tym samym czasie w organizmie zwierzęcia zachodzą dramatyczne zmiany. Naczynia krwionośne w skórze i kończynach gwałtownie się zwężają, a krew zostaje przesunięta w głąb ciała, by chronić serce i mózg.
Łapy, uszy i ogon stają się zimne i sztywne, a ciało odczuwa narastający ból, zanim pojawi się drętwienie. Zwierzę czuje, że traci kontrolę nad własnym ciałem. Próbuje wstać, potyka się i upada. Ponawia wysiłek – coraz wolniej, coraz słabiej, coraz bardziej bezradnie.
– Gdy zapasy energii się kończą, drżenie ustaje. I to jest moment, który bywa mylony ze spokojem. To nie spokój. To wyczerpanie. Organizm nie ma już czym walczyć. Zimno wnika głębiej. Do klatki piersiowej. Do brzucha. Do głowy. Pojawia się dezorientacja, strach, niezrozumienie. Świat przestaje być logiczny. Dźwięki docierają jakby z daleka. Zwierzę nie wie, co się z nim dzieje. Wie tylko, że jest źle. Wraz z dalszym spadkiem temperatury zaburzona zostaje praca serca. Rytm zwalnia i staje się nieregularny. Każdy ból, każdy stres, każdy ruch może być tym ostatnim. – pisze specjalista, Kuba Letek.
Starsze, wychudzone czy chore zwierzęta są słabsze i u nich ten proces zachodzi szybciej. U kociąt, szczeniąt i innych młodych osobników tempo to jest jeszcze większe, ponieważ ich organizmy mają znacznie mniejszą zdolność do zatrzymywania ciepła.
W fazie końcowej organizm stopniowo wyłącza swoje funkcje. Świadomość się zamazuje. Narasta senność, prowadząca do całkowitego braku reakcji. Z zewnątrz może to wyglądać na spokojne odrętwienie. Wewnątrz panuje jednak biologiczny chaos.
– Układ nerwowy przestaje działać prawidłowo. Organy przestają ze sobą współpracować. To nie jest sen. To nie jest ulga. To gaszenie się życia w strachu i samotności. I teraz najważniejsze. Zamarzanie nie zabija nagle. Zabija powoli. I daje czas na reakcję! – zaznacza lekarz weterynarii.
Podczas zimy nie bądźmy obojętni na los zwierząt
Niestety, wciąż zdarzają się przypadki, gdy zwierzęta pozostają bez odpowiedniego schronienia, opieki lub pożywienia. Tego rodzaju zaniedbania to nie tylko brak odpowiedzialności, ale również naruszenie obowiązujących przepisów prawa.
Zadbajmy o to, aby psy i koty mogły spędzać zimne dni i noce w domu lub w innym ciepłym miejscu, a także miały stały dostęp do pożywienia.
Gdy zauważymy zwierzę pozostawione na mrozie bez odpowiedniego schronienia, natychmiast reagujmy! W takiej sytuacji najlepiej powiadomić policję lub straż miejską bądź gminną, które mają uprawnienia do podjęcia interwencji na miejscu.
Zgłoszenie można także skierować do lokalnej organizacji prozwierzęcej lub schroniska – instytucje te często współpracują ze służbami i wspierają działania podejmowane w podobnych przypadkach. Nieprzestrzeganie tych obowiązków może być traktowane jako znęcanie się nad zwierzęciem.
Źródło: Facebook, gov.pl









