Spis treści
Zróżnicowanie, które może stać się przewagą
Wieloletnie zróżnicowanie polskiego systemu ochrony zdrowia bywało dotąd postrzegane wyłącznie jako problem. Dziś coraz częściej mówi się o nim jako o potencjalnym atucie. Dzięki cyfryzacji, nowym modelom finansowania i wykorzystaniu danych, Polska po raz pierwszy dysponuje narzędziami, które pozwalają systemowo ograniczać nierówności zdrowotne.
To także moment, w którym – podobnie jak wcześniej Estonia czy Dania – możliwe staje się przeskoczenie kilku etapów w rozwoju. Zamiast koncentrować się wyłącznie na deficytach, coraz wyraźniej widać szansę na budowę jednego z najbardziej nowoczesnych modeli publicznej ochrony zdrowia w regionie.
Ważne okaże się wykorzystywanie centralnych platform danych, map potrzeb zdrowotnych, czyli narzędzi identyfikujących priorytety zdrowotne w regionach, pomagające kierować zasoby do miejsc o największych potrzebach, zamiast historycznych schematów finansowania narzędzi analitycznych oraz jakościowych mechanizmów rozliczeń.
„Nierówności w zdrowiu nie są wyrokiem”
Jak podkreśla Michał Dybowski, prezes Healthcare Poland Foundation, a jednocześnie dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa i Zrównoważonego Rozwoju Polskiej Federacji Szpitali, obecny moment jest wyjątkowy:
Nierówności w zdrowiu są wyzwaniem, ale nie wyrokiem. Dzięki reformie jakości, cyfryzacji i nowym narzędziom analitycznym możemy pierwszy raz zarządzać nimi w sposób systemowy. To moment, w którym polskie zdrowie ma realną szansę pójść w stronę nowoczesnych, sprawiedliwych modeli europejskich. Nigdy wcześniej nie mieliśmy tak silnego zestawu reform, technologii i instrumentów systemowych, które umożliwiają faktyczną poprawę. To ważne, by zamiast patrzeć na te dane jedynie przez pryzmat deficytów, zobaczyć również to, co dzisiaj w ochronie zdrowia zaczyna realnie działać. Jesteśmy w momencie, w którym te nierówności można realnie zmniejszyć – szybciej i skuteczniej niż kiedykolwiek wcześniej. I to jest największy pozytywny aspekt, który jako sektor powinniśmy dziś podkreślać.
Cyfryzacja i e-zdrowie tam, gdzie wcześniej była luka
Jeszcze kilka lat temu miejsce zamieszkania w dużej mierze decydowało o dostępie do specjalisty czy badań. Dziś sytuacja zaczyna się zmieniać. Dziś sytuacja zaczyna się zmieniać. E-rejestracja, telekonsultacje, zdalne monitorowanie pacjentów, nowe cyfrowe usługi w systemie ochrony zdrowia oraz testowanie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji sprawiają, że część dawnych barier w dostępie do leczenia realnie znika.
To nie są wyłącznie założenia teoretyczne. Szpitale, które wdrożyły telemedycynę i zdalny triaż, skróciły czas oczekiwania nawet o 40 procent, jednocześnie wyrównując dostęp do świadczeń między pacjentami z obszarów miejskich i wiejskich.
Cyfryzacja to jednak tylko część zmiany – równie istotne jest to, w jaki sposób system zaczyna dziś porządkować jakość leczenia i bezpieczeństwo pacjentów.
Ustawa o jakości daje ramy dla realnych zmian
Jednym z filarów tej zmiany jest ustawa o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta, która weszła w życie w 2023 roku, a jej pełne wdrożenie zaplanowano do 2026 roku. To pierwszy tak kompleksowy akt prawny, który wprowadza do ochrony zdrowia systemowe zarządzanie jakością – zamiast doraźnych kontroli i punktowych działań naprawczych.
Ustawa zakłada m.in. tworzenie wewnętrznych systemów zapobiegania zdarzeniom niepożądanym, pięcioletnią autoryzację szpitali, rozwój akredytacji oraz prowadzenie rejestrów medycznych z publicznym raportowaniem danych. W praktyce oznacza to większą przejrzystość działania placówek i możliwość realnej oceny jakości świadczeń – zarówno z perspektywy systemu, jak i pacjentów.
Jakość i finansowanie zamiast utartych schematów
Istotną zmianą jest także reforma jakości i finansowania. Wprowadzenie ustawy o jakości, map potrzeb zdrowotnych, systemów CSRD/ESG w ochronie zdrowia oraz jakościowych modeli finansowania daje możliwość bardziej sprawiedliwego podziału zasobów.
Po raz pierwszy system pozwala jasno zobaczyć:
w których regionach potrzeby zdrowotne są największe,
jakie grupy społeczne wymagają szczególnego wsparcia,
gdzie dotychczasowy model finansowania nie odpowiada realnym potrzebom.
To odejście od finansowania opartego wyłącznie na historii na rzecz podejścia opartego na danych i jakości.
Edukacja zdrowotna to zaległości, które można nadrobić szybciej
Edukacja zdrowotna przez dekady pozostawała w Polsce niedoszacowana. Dziś jednak sytuacja zaczyna się zmieniać. Programy edukacyjne ministerstwa, działania organizacji branżowych oraz nowe narzędzia cyfrowe tworzą przestrzeń do szybszej poprawy niż w przeszłości.
Healthcare Poland realizuje m.in. projekty edukacyjne dotyczące zdrowia cyfrowego, profilaktyki, świadomego korzystania z systemu oraz nowych technologii. Jak pokazuje praktyka, zapotrzebowanie na tego typu działania rośnie. To przekłada się nie tylko na wzrost wiedzy, ale także na poczucie sprawczości pacjentów – jeden z kluczowych czynników wyrównywania szans w zdrowiu.
Źródło: Healthcare Poland
Czytaj też: Zobacz, jak korzystać z bezpłatnych badań.








