https://stronazdrowia.pl
reklama

W Narodowym Instytucie Kardiologii przeprowadzono skomplikowaną ablację. Życie pacjenta z wszczepioną pompą było zagrożone

Katarzyna Wąś-Zaniuk
W Narodowym Instytucie Kardiologii przeprowadzono skomplikowaną ablację.
W Narodowym Instytucie Kardiologii przeprowadzono skomplikowaną ablację. fot. Narodowy Instytut Kardiologii
Zabieg ablacji arytmii komorowej u pacjenta z wszczepioną pompą wspomagającą pracę lewej komory serca przeprowadzili specjaliści z Narodowego Instytutu Kardiologii. Chory pozostawał w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, a nawracające, groźne zaburzenia rytmu serca prowadziły do wielokrotnych epizodów tzw. burzy elektrycznej.

Spis treści

W Narodowym Instytucie Kardiologii przeprowadzono ratujący życie zabieg ablacji u pacjenta z mechanicznym wspomaganiem pracy serca

W Narodowym Instytucie Kardiologii przeprowadzono jeden z najbardziej skomplikowanych i wymagających zabiegów w dziedzinie elektrofizjologii. Jego stopień trudności był związany zarówno z obecnością mechanicznych elementów pompy LVAD w jamach serca, jak i z daleko posuniętymi zmianami strukturalnymi mięśnia sercowego. Każdy etap procedury musiał być przeprowadzony z najwyższą dokładnością, aby nie narazić na uszkodzenie urządzenia podtrzymującego życie pacjenta.

W Narodowym Instytucie Kardiologii przeprowadzono skomplikowaną ablację.
W Narodowym Instytucie Kardiologii przeprowadzono skomplikowaną ablację.
Narodowy Instytut Kardiologii

– Pacjent trafił do nas w stanie niestabilnym, z nawracającymi arytmiami komorowymi, które bezpośrednio zagrażały jego życiu. W takiej sytuacji ablacja była jedyną realną szansą na przerwanie kolejnych kardiowersji i dalszego pogarszania się stanu klinicznego – ujawnił dr hab. n. med. Aleksander Maciąg, elektrofizjolog z Narodowego Instytutu Kardiologii.

Kluczowe znaczenie dla powodzenia procedury miało wykorzystanie echokardiografii wewnątrzsercowej (ICE), metody rzadko stosowanej w Polsce podczas tego rodzaju zabiegów. Pozwoliła ona na dokładne, ciągłe kontrolowanie położenia elektrod ablacyjnych w odniesieniu do elementów pompy LVAD oraz struktur serca, co istotnie podniosło poziom bezpieczeństwa i efektywność całej procedury.

Zaawansowana niewydolność serca i nawracające, zagrażające życiu arytmie komorowe

Pacjent cierpiał na zaawansowaną niedokrwienną niewydolność serca, a od blisko roku doświadczał nawracających, zagrażających życiu arytmii komorowych, określanych jako tzw. burza elektryczna. Przebieg schorzenia był skrajnie ciężki – chory wielokrotnie trafiał do szpitala z powodu zaostrzeń niewydolności krążenia, był poddawany licznym interwencjom kardiowertera-defibrylatora (ICD), co w konsekwencji doprowadziło do rozwoju zespołu stresu pourazowego po powtarzających się wyładowaniach urządzenia.

– Chory trafił do nas po kolejnym epizodzie zatrzymania krążenia w przebiegu burzy elektrycznej i został zakwalifikowany w trybie pilnym do transplantacji serca. – wyjaśniła dr n. med. Marta Załęska-Kocięcka, prowadząca chorego kardiolożka specjalizująca się w zaawansowanej niewydolności serca w Narodowym Instytucie Kardiologii.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ze względu na brak odpowiedniego dawcy przeszczep serca nie mógł zostać przeprowadzony. Podejmowane próby intensyfikacji leczenia farmakologicznego oraz kolejne zabiegi ablacji arytmii nie przyniosły oczekiwanych efektów.

Wobec utrzymującego się wysokiego ryzyka ponownej, bezpośrednio zagrażającej życiu dekompensacji krążenia, a także w celu umożliwienia dalszego leczenia, zdecydowano o implantacji długoterminowej pompy wspomagającej pracę lewej komory serca (left ventricular assist device, LVAD) jako pomostu do transplantacji. Zabieg wykonał dr Jarosław Kuriata z Kliniki Kardiochirurgii, Transplantologii i Mechanicznego Wspomagania.

Jedynym rozwiązaniem pozostała ponowna ablacja

Po wszczepieniu pompy LVAD stan pacjenta uległ znaczącej poprawie. Dzięki intensywnej opiece zespołu mechanicznego wspomagania krążenia, systematycznej rehabilitacji oraz wsparciu psychologicznemu chory powrócił do samodzielnego funkcjonowania, osiągając klasę NYHA I–II, określającą stopień niewydolności serca.

Po kilku miesiącach jednak nastąpił nawrót częstoskurczu komorowego, a następnie migotania komór, co doprowadziło do kolejnej dekompensacji krążenia. Pomimo szybkiej stabilizacji i intensyfikacji leczenia, arytmie utrzymywały się, a jedynym rozwiązaniem pozostała ponowna ablacja – tym razem u pacjenta z już działającą pompą LVAD.

Dzięki ścisłej współpracy elektrofizjologów i zespołu mechanicznego wspomagania krążenia oraz ciągłemu monitorowaniu pracy pompy podczas zabiegu, procedurę przeprowadzono bezpiecznie. Koordynator VAD na bieżąco kontrolował parametry urządzenia, co zapewniało utrzymanie krążenia nawet w trakcie groźnych epizodów arytmii.

Ognisko arytmii zostało skutecznie wyeliminowane. Zaburzenia rytmu ustąpiły, stan pacjenta się ustabilizował, a jego jakość życia znacząco się poprawiła. Dla chorego oznacza to nie tylko realne wydłużenie życia, ale również zmniejszenie lęku przed kolejnymi epizodami i możliwość codziennego funkcjonowania w sposób zbliżony do normalnego, przy stałym nadzorze specjalistycznym.

Polecjaka Google News - Strona Zdrowia
Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na stronazdrowia.pl Strona Zdrowia