https://stronazdrowia.pl
reklama

Pożegnaj częste kłótnie w związku. Te 4 pytania pomogą wam uniknąć gwałtownych sprzeczek

Katarzyna Wąś-Zaniuk
Opracowanie:
Pożegnaj częste kłótnie w związku.
Pożegnaj częste kłótnie w związku. fot. Freepik
W niektóre dni wystarczy naprawdę niewiele: nie ten ton, zdanie rzucone w pośpiechu, klasyczne „porozmawiamy później”, które brzmi jak mur. A jednak unikanie kłótni w związku nie jest kwestią szczęścia ani „spokojnego charakteru”. Często zależy od tego, jak regulujemy komunikację, kiedy temperatura emocjonalna rośnie.

Spis treści

Poprawcie komunikację w związku

Nie chodzi o to, by stać się idealnymi, ale by przestać ranić się poprzez te same, przewidywalne schematy.Warto mieć w głowie jedną prostą rzecz, bez zbędnego rozwlekania: kiedy para ma się dobrze, zwykle kłóci się też lepiej. A kiedy jest gorzej, często nie dlatego, że brakuje „właściwych” słów, ale dlatego, że przybywa tych, które kłują, dewaluują, drażnią. Dzisiejsze badania idą właśnie w tym kierunku: kluczowe jest ograniczanie negatywnej komunikacji w momencie, gdy się pojawia, bardziej niż pogoń za idealnym zdaniem.

Pożegnaj częste kłótnie w związku.
Pożegnaj częste kłótnie w związku.
Freepik

Unikanie kłótni w związku nie oznacza braku dyskusji

Wspólne życie to nieustanny trening. Kochacie się i jednocześnie wchodzicie sobie w drogę: różne godziny, stres, zmieniające się priorytety, niewypowiedziane oczekiwania. Problemem nie jest brak zgody, tylko sposób, w jaki się przez ten brak zgody przechodzi. I tu przydaje się prosta metafora: związek działa trochę jak termostat. Jeśli nikt nie reguluje, pokój się przegrzewa. Jeśli zareaguje się na czas, powietrze znów staje się zdatne do oddychania.

Dlatego cztery pytania opracowane przez doktora Taibbiego mogą zadziałać: to nie są magiczne formułki, ale zasady gry. Porządkują „jak rozmawiamy”, kiedy emocje grożą przejęciem kontroli nad kierownicą.

Pierwsze pytanie od razu zmienia perspektywę, bo przenosi uwagę z „ty popełniasz błąd” na „nam może być lepiej”

„Jakie jedno lub dwa konkretne działania mogę podjąć, żeby poprawić nasz klimat emocjonalny?”

Kluczowe są tu słowa „jedno lub dwa” i przede wszystkim „konkretne”. Nie „chciałabym/chciałbym więcej uwagi”, ale „byłoby mi lepiej, gdybyśmy po twoim powrocie do domu naprawdę się przywitali, choćby przytuleniem albo dwiema minutami uważnego słuchania”. Nie „zawsze jesteś zdystansowany/zawsze jesteś zdystansowana”, ale „kiedy oglądamy serial, chciałbym/chciałabym, żeby telefon leżał z daleka”. Na tym etapie wiele par się zacina: jedno ma poczucie, że robi bardzo dużo, drugie tego nie zauważa, bo wyobrażało to sobie inaczej. Konkrety zmniejszają ryzyko nieporozumień i ograniczają wrażenie, że żyje się w dwóch zupełnie różnych filmach.

Drugie pytanie ratuje wiele zepsutych wieczorów

„W jaki sposób najlepiej być przy tobie, gdy jesteś zestresowany/zestresowana?”

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Brzmi banalnie, ale takie nie jest: nie wszyscy uspokajają się w ten sam sposób. Jedni chcą ciszy, inni rozmowy, jedni potrzebują bliskości fizycznej, inni właśnie wtedy ją odrzucają. Zadanie tego pytania wcześniej, w neutralnym momencie, pozwala uniknąć klasycznego scenariusza: jedno stara się pomóc „na swój sposób”, drugie odbiera to jako najazd, i od tego wszystko się zaczyna.

Trzecie pytanie jest najdelikatniejsze, bo dotyka tematu, który często odkłada się aż do wybuchu

„Jak wolisz, żebym ci mówił/mówiła, kiedy robisz coś, co mnie drażni?”

Tu równie ważne jak „jak” jest „kiedy”. Są osoby, które nie zniosą poważnych rozmów pod koniec dnia, inne się spinają, gdy czują się zaskoczone, jeszcze inne od razu wchodzą w tryb obronny, kiedy druga strona podnosi palec albo głos. Ustalenie wspólnej formy jest aktem troski: oznacza „chcę z tobą o tym porozmawiać, ale tak, żebyś nie czuł/czuła się oskarżony/oskarżona”.

Prosty przykład: uprzedzenie zdaniem typu „jest jedna rzecz, która mnie ukuła, porozmawiamy o tym później?” może uchronić przed zwarciem w stylu: „teraz? akurat teraz?”.

Czwarte pytanie wydaje się wariantem poprzedniego, ale zmienia jakość relacji, bo dotyczy partnerstwa: bycia dwojgiem dorosłych, a nie sędzią i oskarżonym

„W jaki sposób najlepiej mogę wyrazić swoją opinię, żebyś nie czuł/czuła się krytykowany/krytykowana ani kontrolowany/kontrolowana?”

Słynne zdania w pierwszej osobie rzeczywiście pomagają, ale nie jako slogany: działają, bo przesuwają ciężar z oskarżenia na wzięcie odpowiedzialności.

„Martwię się, kiedy dzieje się to i to” brzmi inaczej niż „ty zawsze tak robisz”. I tutaj również liczy się moment: są prawdy, które wypowiedziane w złej chwili uderzają jak policzek, nawet jeśli nie taki był zamiar.

Co mówi nauka?

W 2021 roku zespół badaczy pod kierunkiem Matthewa D. Johnsona obserwował pary w czasie, aby zrozumieć, jak komunikacja i satysfakcja ze związku faktycznie zmieniają się w codziennym życiu, a nie tylko w porównaniach między „szczęśliwymi” i „nieszczęśliwymi” parami.

Najbardziej solidny wniosek jest taki, który zainteresuje wszystkich, którzy kiedykolwiek pokłócili się o drobiazg: w okresach, gdy para doświadcza mniej niż zwykle negatywnej komunikacji, w tym samym czasie czuje się też bardziej niż zwykle zadowolona ze związku.

Nie dlatego, że rośnie liczba wielkich gestów czy „idealnych” słów, ale dlatego, że maleje liczba tych codziennych mikro-ukłuć: krytyki, sarkazmu, zamykania się, agresji, postawy obronnej.

I to bardzo dobrze współgra z czterema pytaniami: ich celem nie jest uczynienie rozmowy bardziej „piękną”, ale mniej toksyczną. W praktyce: obniżyć temperaturę, zanim dom stanie w płomieniach.

Wspólne życie to nie fotografia, tylko proces. To, co dziś nie ciąży, jutro może stać się nadwrażliwym punktem. Dlatego te pytania działają, jeśli co jakiś czas się do nich wraca, jak do krótkiego check-inu: nie po to, by się kontrolować, ale by się lepiej rozumieć. To także sposób, by bez patosu powiedzieć: „zależy mi na nas, więc porządkuję sposób, w jaki do siebie mówimy”.

Ostatecznie unikanie kłótni nie oznacza unikania trudnych momentów. Oznacza przestanie dolewania benzyny tam, gdzie wystarczyłby prosty gest, by zgasić iskrę.

Źródło: greenme.it

Polecjaka Google News - Strona Zdrowia
Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na stronazdrowia.pl Strona Zdrowia