Spis treści
Zapowiada się gorący marzec w Warszawie: wrócą strajki przedstawicieli szpitali
Już 3 marca 2026 w Warszawie może odbyć się największy od lat protest przedstawicieli szpitali powiatowych i samorządów – zapowiedział Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP), na falach radia RMF FM.
OZPSP wraz ze Związkiem Powiatów Polskich chcą zorganizować protest przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia. Malinowski już kilka tygodni temu zapowiadał, że taka akcja może zostać podjęta wobec trwającego kryzysu w ochronie zdrowia.
- Reformujemy system już 26 lat i niewiele z tego wyszło, a nawet – jak widzimy – jest coraz gorzej – mówił Waldemar Malinowski w rozmowie z Gazetą Lekarską. - Niestety, działamy cały czas interwencyjnie. Trudno mieć w tej sytuacji plan awaryjny, bo sytuacja jest bardzo dynamiczna. Z doświadczenia wiem, że jeśli kryzys będzie się pogłębiać, związek szybko zareaguje i należy spodziewać się protestów.
Zdaniem prezesa OZPSP za sytuację kryzysową odpowiada chaos polityczny:
- Dzieje się tak, ponieważ jest za dużo polityki w zdrowiu, a za mało zdrowego rozsądku i merytorycznych decyzji.
Szpitale toną w długach. Odmiana losu już w tym miesiącu?
Związkowcy będą domagać się od Ministerstwa naprawy systemu i dodatkowych środków dla zadłużonych szpitali.
- System jest totalnie nieprzewidywany, oddziały położnicze zamykane są w sposób niekontrolowany. Nadal nie ma żadnej strategii, a proponowane rozwiązania są niemożliwe do zrealizowania – narzekał Malinowski w rozmowie z dziennikarzem RMF FM. - Musimy społeczeństwu zwrócić uwagę, że szpitale powiatowe toną i utoną zupełnie, jeśli czegoś nie zrobimy.
Już w lutym może dojść do przełomu w sprawie długów szpitali, a przynajmniej wyjścia z impasu. Mają wtedy zostać uruchomione pożyczki z Banku Gospodarstwa Krajowego. Na 18 lutego planowane są też rozmowy w sprawie podwyżek dla medyków.
Plany naprawcze, kreślone przez Ministerstwo Zdrowia, przewidują też m.in. umorzenie części szpitalnych długów, a także konsolidację, czyli połączenie szpitali w taki sposób, by jedna placówka przypadała na ok. 150-200 tys. mieszkańców (obecnie wskaźnik wynosi 1 szpital na ok. 60 tys. osób).
– Bez konsolidacji, restrukturyzacji szpitali i koncentracji świadczeń system pozostanie nieefektywny, a pacjenci nadal będą tracić z powodu coraz gorszej jakości i dostępności opieki - powiedział Jakub Szulc, wiceprezes NFZ, w czasie konferencji „Priorytety w Ochronie Zdrowia 2026”, zorganizowanej na Zamku Królewskim w Warszawie 29 stycznia.
Waldemar Malinowski jest jednak sceptyczny wobec ministerialnych pomysłów:
- Nie wiadomo, jak szpitale miałyby się łączyć ze sobą – stwierdził.
Jeśli lutowe rozmowy nie przyniosą skutków, a szpitale nadal będą się zadłużać, Ministerstwo Zdrowia ma przed sobą gorący marzec niezależnie od prognoz pogody.
Źródła: RMF FM, Gazeta Lekarska






