Spis treści
Przeżyła zabór rosyjski i dwie wojny światowe
Jadwiga Żak-Stewart urodziła się w Warszawie 15 lipca 1912 roku. W tym czasie polska stolica znajdowała się jeszcze pod zaborem rosyjskim. Dzieciństwo i młodość pani Jadwigi przypadły na czasy I i II wojny światowej. Późniejsze losy zawiodły ją do Łodzi, gdzie spędziła większość życia. W czasie stanu wojennego pani Jadwiga wyemigrowała do USA, lecz późną starość postanowiła spędzić w ojczyźnie i wróciła do kraju.
Bliscy Jadwigi Żak-Stewart wspominali ją jako pełną energii kobietę. Mówiła po angielsku, niemiecku i włosku, a do 84 roku życia była w stanie bez problemów prowadzić samochód. Nie miała specjalnej recepty na życie, oprócz uśmiechu i pogodnego nastawienia. Nie stosowała żadnej diety, ale jadła zdrowo i lubiła się wysypiać.
Była medycznym fenomenem
Mimo to, Jadwiga Żak-Stewart do końca życia wyróżniała się doskonałą kondycją psychofizyczną, wynikami badań kardiologicznych i gastrologicznych oraz pełnymi funkcjami poznawczymi. Jej przypadek był przedmiotem analiz Gerontology Research Group, amerykańskiej organizacji naukowo-badawczej, zajmującej się gerontologią w celu opóźnienia procesów starzenia się organizmów.
Wiadomość o śmierci Jadwigi Żak-Stewart została przekazana m.in. przez Urząd Miasta Łodzi 26 stycznia 2026 roku. Łodzianka miała 113 lat i należała do grona tzw. superstulatków, czyli osób, które ukończyły 110 lat. Tak sędziwy wiek osiąga zaledwie około jeden na tysiąc stulatków. Według danych Gerontology Research Group na świecie żyje obecnie od 300 do 450 osób w tym wieku, przy czym w pełni zweryfikowany został wiek jedynie około 70 z nich. Rekord długowieczności należy do Francuzki Jeanne Calment, która dożyła ponad 122 lat.
Po śmierci pani Jadwigi Żak-Stewart najstarszą Polską jest pani Anna Winiarska z Huty Gogołowskiej na Podkarpaciu. Seniorka 23 lutego skończy 111 lat.







