Spis treści
Fizjoterapeuci nie zgadzają się z propozycją Ministerstwa
Fizjoterapeuci w styczniu 2026 r. pozostają w stanie gotowości protestacyjnej. Powołano Ogólnopolski Komitet Protestacyjny, a środowisko otwarcie sprzeciwia się propozycjom Ministerstwa Zdrowia dotyczącym nowelizacji ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia.
Punktem spornym jest propozycja nowelizacji ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Fizjoterapeuci, reprezentowani przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii, sprzeciwiają się rozwiązaniom, które – ich zdaniem – prowadziłyby do zamrożenia najniższych pensji.
Chodzi m.in. o przesunięcie waloryzacji wynagrodzeń z lipca na styczeń oraz powiązanie jej z ogólnym wskaźnikiem wzrostu płac w gospodarce narodowej. Według związkowców takie rozwiązanie uniemożliwiłoby realne podwyżki w ochronie zdrowia, szczególnie w zawodach o najniższych zarobkach.
– Przedstawiciele naszej profesji jako jedyni z medyków nie mają możliwości dorobienia do gołej pensji na dyżurach, jakie odbywają zarówno lekarze, pielęgniarki i farmaceuci szpitalni, jak i diagności laboratoryjni. Znów, jak przed wejściem w życie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, czeka nas więc praca za głodowe wynagrodzenie – powiedział w rozmowie z WP abcZdrowie Tomasz Dybek.
Dodał, że „zdobycie prawa wykonywania zawodu fizjoterapeuty wiąże się z pięcioletnimi, ciężkimi studiami i zdaniem Państwowego Egzaminu Fizjoterapeutycznego, a następnie codzienną, niezwykle odpowiedzialną pracą z pacjentami”.
Fizjoterapia towarzyszy nam od narodzin do śmierci i państwo nie może sobie pozwolić na zniechęcanie do tego zawodu wizją dramatycznie niskich zarobków – podkreślił.
9 stycznia w Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli środowiska zrzeszonych w OZZPF, podczas którego analizowano propozycje resortu i decydowano o dalszych krokach. Jednym z efektów było przygotowanie do powołania komitetu protestacyjnego.
O co dokładnie walczą fizjoterapeuci?
Przewodniczący OZZPF Tomasz Dybek zwraca uwagę, że fizjoterapeuci dopiero od niedawna przestali otrzymywać wynagrodzenia o charakterze „głodowym”.
Zdaniem związków proponowane zmiany uderzają właśnie w te grupy zawodowe, których zarobki są najniższe. W ocenie środowiska grozi to cofnięciem się do sytuacji sprzed ostatnich podwyżek i dalszym osłabieniem atrakcyjności zawodu.
Postulaty fizjoterapeutów koncentrują się wokół kilku kluczowych kwestii. Po pierwsze, sprzeciwiają się zamrożeniu najniższych wynagrodzeń i domagają się utrzymania realnego mechanizmu wzrostu płac. Po drugie, oczekują przejrzystego i przewidywalnego systemu corocznej waloryzacji, dostosowanego do specyfiki pracy w ochronie zdrowia.
Wśród dodatkowych żądań pojawia się również postulat urealnienia wycen świadczeń fizjoterapeutycznych finansowanych przez NFZ. Zdaniem środowiska to warunek poprawy warunków pracy i zahamowania odpływu specjalistów z publicznego systemu ochrony zdrowia.
Czytaj także: 180 milionów na wyczekiwane przez pacjentów badania







