Spis treści
Kraków w globalnych rankingach jakości powietrza
Według portalu IQAir, we wtorek 20 stycznia około godziny 15:00 Kraków był miastem o najgorszej jakości powietrza na świecie, wyprzedzając metropolie w Indiach, Bangladeszu i Pakistanie. W pierwszej dziesiątce znalazła się również Warszawa.
Dane z wtorkowego poranka (21 stycznia) pokazują, że Kraków nadal utrzymywał się w pierwszej piątce najbardziej zanieczyszczonych miast świata, podczas gdy w zestawieniu najczystszych miast dominowały m.in. Amsterdam, Oslo czy miasta japońskie.
Jednocześnie raporty z różnych godzin dnia pokazują, że pozycja Krakowa w rankingach nie była stała. Wieczorem miasto zajmowało m.in. 6. miejsce (AQI ok. 217), w innym zestawieniu pojawiało się na 1. miejscu z AQI 274, a około godz. 17:00 odnotowano AQI 231. Globalną czołówkę najwyższych odczytów zdominowały jednak miasta indyjskie, takie jak Ganganagar czy Faridkot.
W rankingach IQAir wykorzystywany jest wskaźnik AQI (Air Quality Index), czyli zbiorczy indeks jakości powietrza, który uwzględnia m.in. stężenia pyłów zawieszonych i gazów. Im wyższa wartość AQI, tym gorsza jakość powietrza i większe zagrożenie dla zdrowia.
Przypomnijmy, że w skali stosowanej przez IQAir:
0–50 oznacza dobrą jakość powietrza,
51–100 – jakość umiarkowaną,
101–150 – powietrze niezdrowe dla grup wrażliwych,
151–200 – powietrze niezdrowe,
201–300 – bardzo niezdrowe,
301+ – poziom uznawany za niebezpieczny dla wszystkich.
Jak wyjaśnia Airly, porównania globalne wymagają ostrożności, ze względu na rodzaj technologii pomiarowych. W Europie, w tym w Polsce, stosuje się certyfikowane analizatory i metody referencyjne zgodne z dyrektywami UE. Czujniki są częściej wymieniane i bardziej czułe.
W krajach Azji Południowej używa się m.in. systemów BAM, które inaczej reagują na wilgotność i skład aerozoli. Według analiz różnice technologiczne mogą powodować rozbieżności rzędu 20–30 proc., co wpływa na globalne zestawienia.
Choć porównania międzynarodowe należy traktować z ostrożnością, to skala problemu w Krakowie jest bezsporna.
O tym, jak smog odczuwają mieszkańcy Krakowa i okolic, mówi nam pani Magdalena:
Już dawno nie mieliśmy tak dużego smogu. Wczoraj w mojej okolicy normy były przekroczone 1000-krotnie! Od wczoraj non stop w domu włączony jest oczyszczacz powietrza i są momenty, w których pracuje na największych obrotach. Dziś rano dostaliśmy sms-y z Alertu RCB o bardzo złej jakości powietrza w mojej okolicy, dlatego po południu mój syn nie pójdzie na trening piłki nożnej, bo jest na zewnątrz, a wdychanie takiego powietrza to zabójstwo. Już od wczoraj, gdy wychodzimy choćby tylko chwilę na „świeże powietrze” czujemy drapanie w gardle, po chwili odzywa się kaszel. Czekamy na ocieplenie, a najlepiej wiatr, żeby rozgonił tę zawiesinę.
Skąd ten smog?
Wysokie miejsce Krakowa w rankingu opublikowanym na QIAir natychmiast wywołały falę komentarzy w mediach społecznościowych. Pod postem Post National Geographic Magazine Poland, internauci ironicznie pytali o skuteczność obowiązujących rozwiązań prawnych:
– „STC nie działa?”
– „Bez kominków i dalej najgorsze?”
– „To skąd jest takie zanieczyszczenie?”
Jak wynika z danych GIOŚ, KOBiZE oraz Europejskiej Agencji Środowiska (EEA), smog w polskich miastach – szczególnie zimą – pochodzi przede wszystkim z emisji spalin, czyli spalania paliw w domowych piecach i lokalnych kotłowniach. To źródło odpowiada za ok. 50–70 proc. stężeń PM2.5 w epizodach smogowych.
Transport drogowy generuje kolejne 20–40 proc. pyłów PM2.5 oraz nawet 30–60 proc. tlenków azotu (NOx) w miastach, przy czym udział samochodów osobowych szacowany jest na ok. jedną czwartą emisji transportowych.
Warunki atmosferyczne, szczególnie zimą, działają jak wzmacniacz. Inwersja termiczna, bezwietrzna pogoda i wysoka wilgotność blokują rozpraszanie pyłów, powodując ich kumulację przy powierzchni ziemi.
W takich warunkach stężenia PM2.5 mogą wzrosnąć od 3 do nawet 10 razy, nawet bez wzrostu emisji. Według badań modelowych, 70–80 proc. dobowych wahań stężeń zimą może wynikać właśnie z pogody, a nie ze zmian liczby źródeł emisji.
Smog to realne zagrożenie dla zdrowia
Kluczowe znaczenie dla zdrowia mają pyły zawieszone PM10 i PM2.5. PM10 to cząstki o średnicy do 10 mikrometrów, które docierają do górnych dróg oddechowych. PM2.5 są znacznie drobniejsze – mają średnicę do 2,5 mikrometra – dzięki czemu mogą przenikać głęboko do płuc, a nawet do krwiobiegu.
Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) średnioroczna norma dla PM2.5 wynosi 5 µg/m³, a dobowa norma dla PM10 45 µg/m³. Odczyty przekraczające 200 µg/m³ oznaczają wielokrotne przekroczenie poziomów uznawanych za bezpieczne dla zdrowia.
Jak wynika z danych Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej (NCEZ) oraz badań przywoływanych m.in. przez Termedia, zanieczyszczenie powietrza istotnie zwiększa ryzyko chorób układu krążenia, oddechowego i nowotworów. Długotrwałe narażenie na PM2.5 o każde 10 µg/m³ podnosi ryzyko zgonu z przyczyn sercowo-płucnych o 6 proc., a chorób płuc o 8 proc.
Krótkotrwała ekspozycja – nawet przez kilka dni – zwiększa ryzyko udaru mózgu o 15 proc. dla PM2.5 i 28 proc. dla NO₂. W Polsce zanieczyszczenie powietrza odpowiada za około 40 tys. przedwczesnych zgonów rocznie.
Najbardziej narażone są dzieci, seniorzy oraz kobiety w ciąży – od zaburzeń rozwoju układu nerwowego po powikłania kardiologiczne i oddechowe.
Jak chronić się w czasie epizodów smogowych?
Specjaliści zalecają, by złej jakości powietrz m.in. ograniczyć przebywanie na zewnątrz oraz dbać o oczyszczanie powietrza w domu i w pracy.
Tak ograniczysz wpływ smogu na zdrowie:
ograniczyć przebywanie na zewnątrz, zwłaszcza intensywną aktywność fizyczną, która zwiększa ilość wdychanych zanieczyszczeń,
zamknąć okna i ograniczyć wentylację grawitacyjną w dni smogowe – może to obniżyć stężenie PM2.5 w pomieszczeniach nawet o 40–60 proc.,
korzystać z oczyszczaczy powietrza z filtrami HEPA, skutecznie wychwytującymi drobne pyły,
nosić maski FFP2 lub FFP3 na zewnątrz, które zatrzymują ponad 90 proc. cząstek stałych,
dbać o nawodnienie i dietę bogatą w antyoksydanty (m.in. witaminy C i E), co może łagodzić reakcje zapalne organizmu wywołane smogiem.
Czytaj także: Trująca roślina, którą jemy na potęgę!









