Spis treści
Presja pacjentów i presja na decydentów
Szef AbbVie stawia diagnozę, która dobrze oddaje napięcie między przemysłem farmaceutycznym, publicznym płatnikiem i pacjentami: presja jest permanentna. Wynika nie z interesu firm, ale z czasu – a czas w medycynie jest walutą o najwyższej wartości. Pacjenci oczekują szybkich decyzji terapeutycznych i refundacyjnych, bo opóźnienie w dostępie do leczenia często oznacza gorsze rokowania.
– Presja jest zawsze, bo pacjenci potrzebują leków i nie chcą czekać na decyzje terapeutyczne ani refundacyjne.
W tej logice 2025 Kwieciński ocenia jako rok udany – nie dlatego, że system był bezbłędny, lecz dlatego, że „zadziałał” w obszarze, który szczególnie mocno testuje państwo: szybka refundacja terapii innowacyjnych. Podaje konkretny przykład, który ma wagę zarówno medyczną, jak i społeczną.
– W rekordowym czasie udało się zapewnić refundację leczenia dla pacjentek z nowotworem jajnika, co dało im realną nadzieję na dłuższe i lepsze życie.
Refundacje 2025: mechanizmy zaczęły działać
Na pytanie o refundacje Kwieciński odpowiada ostrożnie, bo – jak sam sugeruje – można by z tego zrobić wywiad rzekę. Jednak główny przekaz jest jednoznaczny: w 2025 roku zadziałały narzędzia zaprogramowane kilka lat wcześniej, w tym mechanizmy wspierające dostęp do technologii innowacyjnych oraz wykorzystanie Funduszu Medycznego. To one miały skrócić dystans między Polską a Europą Zachodnią.
– W 2025 działały mechanizmy stworzone po to, by innowacje szybciej trafiały do Polaków: dostęp dla technologii innowacyjnych i wykorzystanie Funduszu Medycznego.
Jednocześnie rozmówca unika stwierdzenia, że system „nie działa”. Raczej podkreśla, że apetyt pacjentów i lekarzy rośnie szybciej niż możliwości budżetowe – i że wciąż celem powinno być maksymalne skrócenie czasu oczekiwania.
– Chcielibyśmy, aby dostęp do innowacji był jak najszybciej i w jak najpełniejszej formie, tak by pacjenci po prostu nie musieli czekać.
Zachodnie standardy? W onkologii Polska już nie ma się czego wstydzić
Wątek porównania do Zachodu pada wprost. Kwieciński odpowiada bez kompleksów: Polska w 2025 roku zdecydowanie zbliżyła się do zachodnich standardów, a w obszarze onkologii – w jego ocenie – jest wręcz w europejskiej awangardzie, jeśli chodzi o dostęp do leczenia, standardy terapii i osiągane wyniki.
– W onkologii Polska jest w awangardzie krajów europejskich, jeśli chodzi o dostęp do leczenia, standardy i wyniki. Nie mamy się czego wstydzić.
To ważna wypowiedź, bo w publicznej debacie często dominuje obraz Polski jako rynku „wiecznie spóźnionego” i peryferyjnego. Kwieciński nie neguje braków, ale sugeruje, że polski system zdrowia w kilku obszarach osiągnął poziom, którego nie da się już opisać wyłącznie językiem opóźnień.
Neurologia: leki są, ale system nie umie ich wykorzystać w pełni
Rozmówca wskazuje jednak też obszary, gdzie wyzwania są bardziej systemowe niż refundacyjne. W neurologii – jego zdaniem – sam dostęp do leków jest na niezłym, średnim poziomie europejskim, wbrew popularnej narracji. Problemem ma być natomiast „szerokość” wykorzystania innowacji: liczba ośrodków, realna dostępność świadczeń i skala korzystania z terapii.
– W neurologii dostęp do leków jest w Polsce dobry, na średnim poziomie europejskim. Problemem jest wykorzystanie: liczba ośrodków i szerokość dostępności.
W praktyce oznacza to, że system musi nauczyć się lepiej konsumować innowację. Refundacja nie wystarcza, jeśli brakuje infrastruktury i sieci świadczeniodawców.
– Skoro już mamy innowację, to teraz wykorzystajmy ją jak najlepiej – tutaj musimy jeszcze nadganiać.
Polska jako rynek inwestycyjny: „innowacja to inwestycja, nie koszt”
Kwieciński bardzo mocno akcentuje atrakcyjność Polski jako rynku dla przemysłu farmaceutycznego. Podaje argumenty typowo gospodarcze: Polska jest kluczową gospodarką w Europie, ma wysokie kwalifikacje, jest dobrym miejscem do badań klinicznych i – w związku z rozwojem kraju – stać nas na coraz większy dostęp do nowoczesnych terapii.
– Polska jest jednym z kluczowych rynków i gospodarek w Europie. To rynek atrakcyjny i bardzo mocny w badaniach klinicznych dzięki wysokim kwalifikacjom.
Fundamentalna teza kończy rozmowę jak manifest zdrowia publicznego w języku ekonomii: innowacja w farmacji to nie koszt, tylko inwestycja w społeczeństwo i w gospodarkę. W społeczeństwie starzejącym się szybko jest to także element strategii rozwoju państwa.
– Innowacja to inwestycja, nie koszt. To inwestycja w społeczeństwo, które będzie się zdrowo starzało i wciąż pchało kraj do przodu.