
Nie zapominaj o tłuszczu
Dodatek tłuszczu do posiłków umożliwia organizmowi m.in. przyswojenie witamin A, D, E i K, a także obniża indeks glikemiczny pokarmów. Oznacza to, że zawarte w posiłku węglowodany są wolniej uwalniane do krwi. Dlatego szykując owsiankę nie zapomnij o małej garści pestek dyni, czy nasion słonecznika, lub łyżeczce masła orzechowego. Do obiadu dodaj trochę oliwy z pierwszego tłoczenia, a do sałatki awokado.

Wybieraj konkretne owoce
Owoce to zdrowy element diety. Osoby z insulinoopornością powinny wybierać owoce mniej dojrzałe i jadać je w ilości nie większej niż 100-150 gramów do zbilansowanego posiłku (zamiast warzyw), maksymalnie dwa razy dziennie. Najkorzystniejsze są jabłka, owoce jagodowe, gruszki, brzoskwinie i śliwki. Poza sezonem warto korzystać z mrożonych.

Pożegnaj cukier
Rezygnacja z cukru oraz produktów go zawierających to jedna z najtrudniejszych do wprowadzenia zmian. Z codziennego menu należy wyeliminować takie produkty jak słodycze, wypieki, płatki śniadaniowe, dżemy i konfitury, słodkie napoje, a także pewne artykuły żywnościowe, w których obecność cukru będzie dla wielu osób niemałym zaskoczeniem. Ten dodatek poprawiający smak potraw zawarty jest w niskiej jakości wędlinach, „ciemnym” pieczywie udającym zdrowy bochenek, czy fit batonikach zbożowych. Warto wnikliwie czytać składy!

Kawa tylko do posiłku
Piecie kawy nie jest zakazane dla osób z insulinoopornością. Jest wręcz wskazane, gdyż poprawia wrażliwość insulinową, zmniejsza ryzyko cukrzycy typu 2, chorób neurodegeneracyjnych i serca oraz działa przeciwnowotworowo. Trzeba jednak pamiętać o pewnych zasadach. Kawę należy pić do posiłku, gdyż pomiędzy nimi nasila wydzielanie insuliny. Z wiadomych powodów, lepiej nie poprawiać jej smaku za pomocą cukru, a zamiast kalorycznej tłustej śmietanki wybrać dodatek chudego mleka.