Spis treści
- Reformy w ochronie zdrowia. Kiedy wejdą w życie?
- Mniej hospitalizacji, silniejszy POZ i nowe pieniądze dla NFZ. Polska 2050 pokazuje plan
- Od profilaktyki po limity dla medyków. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości dostrzegają słabe punkty systemu zdrowia
- PSL proponuje wyższe nakłady na zdrowie i nowe zasady podwyżek
- Konfederacja: demontaż NFZ jest niezbędny
- Jakie rozwiązania proponuje Lewica?
- Propozycje Koalicji Obywatelskiej
Reformy w ochronie zdrowia. Kiedy wejdą w życie?
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w dzisiejszej rozmowie z Radiem ZET odniosła się do reformy dotyczącej organizacji pracy medyków i funkcjonowania szpitali.
Jedną z głównych zmian ma być wprowadzenie maksymalnej stawki wynagrodzenia na poziomie 240 zł za godzinę, co, jak argumentowała, pozwoli ograniczyć rywalizację płacową między placówkami i skupić uwagę dyrektorów na organizacji leczenia pacjentów. Jak przyznała, propozycja do 40 tysięcy złotych brutto na przeliczeniowym etacie jest „naprawdę dobrym wynagrodzeniem”.
Ministerstwo chce także ograniczyć tzw. proceder walizkowy, polegający na pracy lekarzy w wielu placówkach jednocześnie. Zgodnie z propozycjami medyk miałby być zatrudniony co najmniej na pół etatu w jednym szpitalu, a podjęcie dodatkowej pracy wymagałoby zgody dyrektora placówki. Resort chce również wprowadzić limity czasu pracy oraz zakazać udziału spółek pośredniczących w realizacji świadczeń medycznych.
Jak podkreślała minister, zmiany mają poprawić bezpieczeństwo pacjentów, ustabilizować sytuację kadrową w szpitalach i uporządkować system wynagradzania personelu medycznego. Zapowiedziała również zwiększenie transparentności ochrony zdrowia poprzez ujawnianie umów i konkursów dotyczących świadczeń medycznych.
Sobierańska-Grenda poinformowała, że propozycje są obecnie przedmiotem konsultacji z samorządami zawodowymi, przedstawicielami lekarzy oraz dyrektorami szpitali.
Na pytanie, czy jest możliwe, że przepisy wejdą w życie w perspektywie najbliższego pół roku, minister odpowiedziała twierdząco. Dodała jednak, że będzie to uzależnione od przebiegu procesu legislacyjnego oraz uzyskania poparcia parlamentu i podpisu prezydenta.
Mniej hospitalizacji, silniejszy POZ i nowe pieniądze dla NFZ. Polska 2050 pokazuje plan
W cieniu dyskusji o propozycjach Ministerstwa Zdrowia odbyło się również spotkanie, podczas którego politycy zaprezentowali propozycje plan zmian w ochronie zdrowia. Zorganizowany został „Okrągły Stół dla Ochrony Zdrowia”.
– Nie jest tajemnicą, że system ochrony zdrowia w Polsce choruje. Choruje nie od wczoraj, nie od zeszłego roku, tylko problem narasta od bardzo, bardzo wielu lat. Można powiedzieć, że ta choroba toczy się ponad podziałami politycznymi (...) Dzisiaj wobec ostatnich wydarzeń, do wszystkich nas dociera, jak bardzo to jest ważne i jak bardzo musimy w pełnej odpowiedzialności i takim poczuciu, że ten moment już naprawdę nadszedł, zabrać się za całościowe uleczenie systemu ochrony zdrowia w Polsce – powiedziała Ministra funduszy i polityki regionalnej oraz przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Podczas swojego wystąpienia podkreśliła, że świadomość problemów trawiących ochronę zdrowia jest powszechna, jednak najważniejsze jest wskazanie rozwiązań, które pozwolą przeprowadzić niezbędne zmiany systemowe.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała, że partia Polska 2050 proponuje 15 postulatów. Wśród propozycji znalazły się m.in
pilne poprawienie wyceny świadczeń
wzmocnienie znaczenia podstawowej opieki zdrowotnej oraz modelu opieki koordynowanej
przeniesienie części świadczeń ze szpitali do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, trybu jednodniowego i opieki domowej
uczynienie profilaktyki aktywnym i rozliczanym zadaniem systemu
wzmocnienie roli pacjentów w systemie i w ocenie mechanizmów rozliczania reformy
regulowanie kolejki do świadczeń poprzez centralne zarządzanie dostępem
wprowadzenie prawdziwej jawności wyników leczenia, ale z korektą ryzyka
uporządkowanie wynagrodzenia i kontrakty
wprowadzenie limitów czasu pracy medyków
ułatwienie dostępu do specjalizacji, w których niedobór lekarzy jest największy, a jednocześnie ograniczenie nadmiernej liczby wąskich specjalizacji, zastępując część z nich podspecjalizacjami lub certyfikowanymi umiejętnościami
stworzenie państwowej sieci szpitali i ujednolicenie systemu właścicielskiego podmiotów medycznych na poziomie województw
decentralizacja Narodowego Funduszu Zdrowia
ratunkowe ustabilizowanie finansów NFZ. Przeznaczenie na zdrowie środków z akcyzy na alkohol
oddzielenie finansowania leczenia od finansowania podwyżek
pilna regulacja ustawowa umożliwiająca wsparcie oddłużenia szpitali przez Bank Gospodarstwa Krajowego.
Od profilaktyki po limity dla medyków. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości dostrzegają słabe punkty systemu zdrowia
Stanisław Karczewski z Prawa i Sprawiedliwości, uczestniczący w obradach „Okrągłego Stołu dla Ochrony Zdrowia”, zwrócił szczególną uwagę na niedostateczne nakłady na profilaktykę.
Jak podkreślał, Polska przeznacza na ten cel około 2 proc. wydatków zdrowotnych, podczas gdy w wielu państwach europejskich wskaźnik ten sięga 5 proc. W jego ocenie bez zdecydowanego wzmocnienia działań profilaktycznych trudno będzie skutecznie ograniczyć skalę chorób cywilizacyjnych.
Senator wskazywał, że jako czynny lekarz obserwuje coraz więcej przypadków nadwagi, cukrzycy i nadciśnienia wśród dzieci i młodzieży. Jego zdaniem jest to sygnał, że system powinien w większym stopniu koncentrować się na zapobieganiu chorobom, a nie wyłącznie na ich leczeniu.
W ocenie Czesława Hoca, polityka i lekarza endokrynologa, trudno mówić o skutecznej profilaktyce zdrowotnej przy jednoczesnym ograniczaniu dostępu do badań diagnostycznych.
– Jak mamy profilaktykę prowadzić, jeśli ograniczacie w sposób zdecydowany gastroskopię, kolonoskopię, badania obrazowe specjalistyczne, jak tomografię komputerową, rezonans magnetyczny? Jak tutaj prowadzić profilaktykę? Jak szybko rozpoznać chorobę na przykład nowotworową, jelita grubego i tak dalej, i tak dalej – przyznał poseł.
Zdaniem Janusza Cieszyńskiego, posła Prawa i Sprawiedliwości, propozycje przedstawiane przez Ministerstwo Zdrowia nie odpowiadają na najważniejsze wyzwania systemu. Polityk zarzucił resortowi, że zamiast wdrażać konkretne rozwiązania, skupia się na zapowiedziach i analizach.
– Ministerstwo Zdrowia od siebie wymaga niewiele: e-rejestracja na po wyborach, e-kolejka, będąca rozbudową już działającego i nierozwiązującego problemu AP-Kolce, na koniec roku, a do tego kolejne analizy zamiast twardych rekomendacji. Po drugie, najtrudniejszy element związany z maksymalną stawką 240 złotych za godzinę został przerzucony w całości na placówki. Pani minister wprost powiedziała, że MZ ograniczy się do przepisów ogólnych, a za kontrakty odpowiadać mają dyrektorzy. Po trzecie, żadne regulacje nie obejmą sektora prywatnego. Oznacza to, że wystarczy powszechnie spotykane 300 zł/h aby przekonać pracownika do pracy w prywatnym gabinecie za 25 proc. więcej, niż na NFZ. Co to oznacza dla wymienionych wyżej dyrektorów publicznych szpitali każdy łatwo sobie wyobrazi. Podsumowując. Zamiast rewolucji mamy odsunięcie od siebie odpowiedzialności za gigantyczny kryzys w ochronie zdrowia – uważa poseł PiS z Warmii i Mazur.
Janusz Cieszyński ma również jednoznaczne stanowisko w kwestii limitów czasu pracy medyków. W jego ocenie takie rozwiązania są konieczne z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjentów. Uważa za zupełnie oczywiste, że nie można pracować w nieskończoność. Jak przekonuje „to jest od pewnego momentu po prostu zagrożenie”.
PSL proponuje wyższe nakłady na zdrowie i nowe zasady podwyżek
Swój pomysł na zmiany w ochronie zdrowia ma Polskie Stronnictwo Ludowe. Projekt ustawy, który przeszedł już pierwsze czytanie w Sejmie, zakłada m.in. zwiększenie nakładów na system, wprowadzenie zachęt podatkowych dla osób korzystających z prywatnych usług medycznych oraz utworzenie tzw. szpitali wiodących.
Jednym z głównych założeń projektu jest stopniowe zwiększenie wydatków na ochronę zdrowia do poziomu 8,8 proc. PKB. Dla porównania, w ustawie budżetowej na 2026 r. na ten cel zaplanowano środki odpowiadające 6,81 proc. PKB.
PSL proponuje także zmianę zasad waloryzacji wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Według projektu wzrost płac miałby być powiązany z poziomem inflacji, powiększonym o 20 proc., co zdaniem autorów, pozwoliłoby ograniczyć dynamiczny wzrost kosztów funkcjonowania systemu.
Konfederacja: demontaż NFZ jest niezbędny
Reprezentujący Konfederację Krzysztof Bosak uważa, że system ochrony zdrowia można uzdrowić poprzez wdrożenie działań na dwóch poziomach.
Po pierwsze, niezbędne jest wprowadzenie licznych mniejszych zmian, takich jak uszczelnienie systemu poprzez likwidację patologii, usprawnienia organizacyjne, finansowe i medyczne oraz pełną transparentność finansową, aby było wiadomo, jak wydawane są środki publiczne i aby ograniczyć możliwość wyprowadzania pieniędzy z systemu.
Po drugie, Konfederacja proponuje zasadniczą zmianę organizacji ochrony zdrowia, przede wszystkim demontaż NFZ. Partia postuluje zastąpienie obecnego scentralizowanego systemu systemem konkurencyjnym, w którym pacjent ma realny wpływ na to, gdzie trafiają jego składki.
Jakie rozwiązania proponuje Lewica?
Lewica, podobnie jak pozostałe partie, ma własną koncepcję reformy systemu ochrony zdrowia. Propozycje obejmują zarówno zmiany organizacyjne, jak i finansowe.
Jednym z kluczowych pomysłów jest utworzenie jednego właściciela wszystkich publicznych szpitali w obrębie każdego województwa oraz przywrócenie budżetowego finansowania Narodowego Funduszu Zdrowia.
Ugrupowanie postuluje również reformę zasad corocznych podwyżek wynagrodzeń w ochronie zdrowia oraz zwiększenie kompetencji kontrolnych NFZ.
Wśród innych propozycji znalazły się wprowadzenie maksymalnego wynagrodzenia dla lekarzy, rozszerzenie uprawnień pielęgniarek, położnych, farmaceutów i diagnostów laboratoryjnych, a także zakaz jednoczesnej pracy w publicznych i prywatnych placówkach medycznych. Lewica proponuje ponadto likwidację obecnej składki zdrowotnej i zastąpienie jej podatkiem zdrowotnym.
Propozycje Koalicji Obywatelskiej
Koalicja Obywatelska nie uczestniczyła w rozmowach „Okrągłego Stołu dla Ochrony Zdrowia”. Swoje propozycje dotyczące zmian w systemie ochrony zdrowia ugrupowanie prezentuje jednak na stronie internetowej.
Wśród najważniejszych postulatów znalazły się m.in. bon na profilaktykę i leczenie stomatologiczne dla dzieci i młodzieży, powrót opieki dentystycznej do szkół podstawowych, zniesienie limitów NFZ w lecznictwie szpitalnym, utworzenie Powiatowych Centrów Zdrowia oraz rozwój opieki geriatrycznej i długoterminowej. Część z tych zapowiedzi pozostaje jednak na etapie przygotowawczym.





