Mizofonia - przyczyny i metody leczenia nadwrażliwości na dźwięki

Ewa Zwolak
Ewa Zwolak
Mizofonia jest dolegliwością, która znacząco obniża jakość życia pacjentów.
Mizofonia jest dolegliwością, która znacząco obniża jakość życia pacjentów. pixabay.com
Udostępnij:
Mizofonia to nadwrażliwość, związana z obniżoną tolerancją słuchową. Bardzo przeszkadza w codziennym, normalnym życiu. Można nawet powiedzieć, że je uniemożliwia, jeśli występuje w dużym natężeniu. Mizofonik jest szczególnie nadwrażliwy na zwykłe dźwięki, wydawane przez innych ludzi - jak mlaskanie czy pociąganie nosem. Jakie są przyczyny choroby, jej objawy i jak wygląda leczenie nadwrażliwości słuchowej?

Mizofonia – co to jest?

Mizofonia to nadwrażliwość na dźwięki – głównie te wydawane przez innych ludzi. Nadwrażliwość słuchowa została nazwana mizofonią, jako połączenie greckich słów „misos" (nienawiść) i „phone" (dźwięk). Inna nazwa tej choroby to również SSS, będący skrótem od angielskich słów „Selective Sound Sensitivity Syndrome". Po raz pierwszy przypadłość ta została opisana w 2000 roku, a publikacji tej dokonali Margaret i Pawel Jastreboff. W 2003 roku wprowadzony został termin „mizofonia".

Mizofonia – przyczyny

Przyczyny pojawienia się nadwrażliwości słuchowej nie są do końca znane. Początkowo myślano, że wiąże się to z jakimś uszkodzeniem narządów słuchu, jednak uszy osób chorych działają prawidłowo, poprawnie odbierając dźwięki płynące z otoczenia. Niestety, z wiekiem liczba dźwięków, których osoba chora nie może znieść systematycznie wzrasta. Najprawdopodobniej pojawienie się nadwrażliwości to skutek nadaktywności autonomicznego i limbicznego układu nerwowego oraz nadmiernych reakcji emocjonalnych chorego. Pod tym względem mizofonia podobna jest do fonofobii, charakteryzującej się silnymi odpowiedziami emocjonalnymi na dźwięki, przy jednoczesnym braku podwyższonej aktywacji układu słuchowego. Mizofonia jednak objawia się niechęcią do jakiejś konkretnej grupy dźwięków, a nie do dźwięków w ogóle.

Szczególna nadwrażliwość słuchowa diagnozowana jest między innymi u osób, które:

  • Cierpią na zespół stresu pourazowego.
  • Skarżą się na szumy uszne.
  • Cierpią na częste i silne migreny.
  • Chorują na boreliozę.
  • Doznały urazu głowy lub kręgosłupa.
  • Chorują na zapalenie opon mózgowych.
  • Chorują na zespół Williamsa (genetycznie uwarunkowany zespół wad wrodzonych, charakteryzujący się między innymi dysmorfią twarzy).

Warto wiedzieć:

Mizofonia może pojawić się też jako skutek Hyperacusis – nadwrażliwości spowodowanej zwiększoną aktywacją układu słuchowego, który staje się szczególnie wyczulony na dźwięki o umiarkowanej głośności. Dźwięki takie nie wywoływałyby nadmiernych reakcji przy prawidłowym działaniu zmysłu słuchu.

Nadwrażliwość słuchowa – objawy

Mizofonia może mieć różne natężenie, jednak pierwsze objawy pojawiają się zazwyczaj bardzo wcześnie - jeszcze w dzieciństwie. Zwykle pewna nadwrażliwość występuje między 9 a 13 rokiem życia i niestety pogłębia się z wiekiem. Chory nie może znieść coraz większej liczby dźwięków płynących z otoczenia. Odnosi się to przede wszystkim do odgłosów wydawanych przez innych ludzi, takich jak:

  • Mlaskanie.
  • Siorbanie.
  • Chrupanie.
  • Przeżuwanie.
  • Połykanie.
  • Płacz.
  • Kichanie.
  • Chrząkanie.
  • Pociąganie nosem.
  • Chrapanie.
  • Sapanie.
  • Śpiewanie.
  • Oddychanie.
  • Gwizdanie.
  • Szuranie.

Osoby cierpiące na mizofonię mogą czuć się zirytowane nawet na skutek dźwięków wydawanych przez innych ludzi niezależnie od ich woli – jak oddychanie. Mogą czuć się zirytowane, nawet gdy usłyszą dźwięki wydawane przez zwierzęta – jak miauczenie, szczekanie czy ćwierkanie ptaków za oknem. Tak niski próg odporności słuchowej prowadzi do izolacji społecznej osoby nadwrażliwej – w dodatku na własne życzenie. Osoba z mizofonią odczuwa niemożliwą do opanowania mieszaninę złości i lęku, które wzbudzają w niej chęć walki lub ucieczki.

Należy pamiętać, że nadwrażliwość słuchowa u każdego człowieka objawia się w nieco inny sposób. Objawy dotyczą zarówno ciała, jak i psychiki osoby nadwrażliwej. Osoba z mizofonią chce uciec z danego miejsca do pomieszczenia, w którym nie słyszałaby denerwującego dźwięku. Może mieć napady paniki, silne poczucie dyskomfortu, a nawet myśli samobójcze, gdy nic nie jest w stanie ukoić jej nerwów. Dolegliwości nasilają się, a denerwujące może być wszystko, czego człowiek zdrowy zdaje się nie zauważać. Tykanie zegara, dźwięk pisania na klawiaturze, przesuwanie krzesła, odgłosy cieknącej wody z kranu - te i liczne inne odgłosy mogą wywoływać u chorego strach, złość, a nawet agresję. Może dochodzić do rękoczynów, a przez niemożność zniesienia niektórych interakcji z ludźmi rozpadają się nawet rodziny. Chory izoluje się od wszystkiego, co wydawałoby drażniące dla niego dźwięki - unika nawet bliskich członków rodziny i często nie jest w stanie prowadzić normalnego życia. Nie da rady chodzić do szkoły, do pracy, gdyż wiązałoby się to ze zbyt wielkim napięciem. Czasami nawet objawy choroby pojawiają się, zanim osoba chora usłyszy irytujący dla niej dźwięk - wystarczy, że zauważy osobę zamierzającą się czegoś napić czy nadbiegającego psa i już będzie oczekiwać odgłosów przełykania, czy szczekania zwierzęcia.

Nadwrażliwość słuchowa a nerwica

Mizofonia dostarcza pacjentowi wielu stresów w pozornie niestresujących sytuacjach. Jeśli nadwrażliwość jest naprawdę duża, może wywołać równie silne objawy, a to dla organizmu jest bardzo wycieńczające. Tym bardziej, że nie istnieje jeden skuteczny lek, który mógłby pozwolić pokonać chorobę. Na dłuższą metę nadwrażliwość słuchowa prowadzi zatem do nerwicy lękowej, gdzie już samo spodziewanie się przykrego dźwięku będzie prowadziło do powstania licznych, przykrych objawów - jak niepokój czy kołatanie serca. W takim wypadku konieczne jest podjęcie psychoterapii.

Zobacz też:

Mizofonia - leczenie

Lekarz diagnozuje nadwrażliwość słuchową po przeprowadzeniu wywiadu i określeniu poziomu niekomfortowego słyszenia (UCL), do czego stosowana jest metoda badania słuchu zwana audiometrią tonalną (PTA). Po postawieniu odpowiedniej diagnozy, leczenie nadwrażliwości słuchowej polega przede wszystkim na prowadzeniu psychoterapii oraz łagodzeniu objawów dyskomfortu, odczuwanych przez osobę z mizofonią. Niestety, nie istnieje jeszcze skuteczna metoda walki z tą nadwrażliwością słuchową - nie ma żadnego leku, który byłby w stanie osłabić reakcje i umożliwić błyskawiczny powrót do pełni zdrowia. Trzeba raczej uczyć się żyć ze swoją nadwrażliwością i panować nad nią, w czym pomaga między innymi terapia habituacyjna, znana jako trening TRT (Tinitus Retraining Therapy). Ten typ leczenia trwa od 9 do 12 miesięcy i polega na tłumieniu odruchów warunkowych. Celem jest wypracowanie przyjemnych skojarzeń w odniesieniu do dźwięków, które w danym momencie choremu kojarzą się nieprzyjemnie. Leczenie to jest nadzieją zarówno dla chorych, jak i ich bliskich - specjaliści twierdzą, że przynosi doskonałe rezultaty, jeśli tylko jest odpowiednio dobrane i prowadzone.

Pomocna jest również psychoterapia poznawczo-behawioralna CBT (Cognitive Behavioural Therapy) prowadzona w celu opanowania emocji targających człowiekiem cierpiącym na mizofonię. Nie da się z góry ustalić jak długo może ona trwać, gdyż wszystko uzależnione jest od natężenia problemu, z jakim trzeba sobie będzie poradzić. Podstawą jest w tym wypadku terapia ekspozycyjna, stosowana w leczeniu zaburzeń lękowych. Jej celem jest stopniowe zmniejszenie lęku, a zatem i odczuwanych jego skutków. W trakcie jej trwania chorego wystawia się na działanie denerwujących dźwięków, by pacjent w końcu mógł pokonać swoje problemy. Cierpiącym na mizofonię zaleca się również wspomaganie leczenia różnymi technikami relaksacyjnymi, które obniżą poziom stresu, a w dodatku wzmocnią korę przedczołową, odpowiedzialną za kontrolę układu regulującego emocje.

Czasem konieczne jest również po prostu unikanie drażniących dźwięków - niekoniecznie przez wycofywanie się ze społeczeństwa, ale na przykład przez używanie zatyczek do uszu czy słuchawek, z których płynie przyjemna muzyka (którą osoba chora toleruje i lubi).

Mizofonia - rozpoznanie

Nadwrażliwość słuchowa może mieć na tyle małe natężenie, że pozwala na w miarę normalne funkcjonowanie przez jakiś czas. Skoro jednak bez leczenia stan osoby nadwrażliwej będzie się pogarszał, dobrze jest postawić diagnozę w miarę szybko, by nie zwlekać z leczeniem. W przestrzeni internetowej dostępne są specjalne testy, które pozwalają na postawienie wstępnej diagnozy samodzielnie. Wówczas wiadomo, że należy skontaktować się z lekarzem, by potwierdzić swoje przypuszczenia. Na pytania może również odpowiadać bliska osoba chorego, która chce poznać wreszcie przyczyny jego dziwnego zachowania.

Rzecz jasna podobne testy nie zastąpią profesjonalnej diagnozy, jednak mogą wiele wyjaśnić. Jeśli chodzi o profesjonalną diagnostykę, specjalista musi zwykle wykluczyć inne, potencjalne przyczyny powstawania nadwrażliwości na pewne dźwięki - w tym na przykład obecność choroby afektywnej dwubiegunowej, czy też zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych.

Nadwrażliwość słuchowa u dzieci

Nadwrażliwość słuchowa zwykle pojawia się już u małych dzieci, z czasem przybierając na sile. Dlatego właśnie niektóre maluchy z ciekawością podchodzą do nowych dźwięków, a inne mogą czuć przez nie dyskomfort. Czujny rodzic po pewnym czasie wychwyci, że dziecko potrafi reagować nawet na ciche dźwięki, zachowuje się nienaturalnie w głośnym otoczeniu, jest zdenerwowane, gdy słyszy suszarkę, czy odkurzacz, albo też szczególnie źle reaguje na czyjeś kichanie czy choćby odgłos przełykania. Terapia w tym przypadku uzależniona jest od stopnia rozwoju problemu i od wieku samego dziecka. Im wcześniej jednak podejmuje się działanie, tym większe dziecko ma szanse na prawidłowy rozwój społeczny i ograniczenie lub całkowite wyeliminowane problemów z nadwrażliwością słuchową.

Nadwrażliwość słuchowa, czyli mizofonia, jest przypadłością raczej rzadką, jednak wiele osób może nawet nie wiedzieć o swojej chorobie, która przecież została opisana stosunkowo niedawno. Cały czas prowadzone są badania, mające na celu wynalezienie jeszcze lepszych metod leczenia, by chorzy mogli w miarę normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Badania utrudnione są niestety przez złożoność nadwrażliwości, współwystępowanie z innymi jednostkami chorobowymi i odmienny wpływ na różnych pacjentów. Czasami każdy odczuwa pewną nadwrażliwość na dźwięki, jednak w tym wypadku chory złości się i panikuje mając styczność z pozornie cichymi oraz nieszkodliwymi dźwiękami. Może to być odgłos siąkania nosa, kaszlu, przełykania śliny, miauczenia kota czy tykania zegara. Jeśli takie drobne dźwięki Cię denerwują, być może jesteś chory - warto w takim wypadku udać się do specjalisty i potwierdzić przypuszczenia. Jeśli podejrzewasz, że choruje ktoś z Twojego otoczenia, również namów go na wizytę u lekarza.Chociaż nie ma jeszcze lekarstwa na mizofonię, prowadzona terapia uczy jak sobie radzić z nadwrażliwością na dźwięki. To ważne zarówno dla osób dorosłych, jak i dla małych dzieci.

Sabina Jeszka, wokalistka nt. prozdrowotnego wpływu muzyki na rozwój dziecka:

Warto przeczytać:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Strona Zdrowia
Dodaj ogłoszenie